Trzy rozgłośnie bez nowych władz

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 08-06-2006, 00:00

Trzy z 18 rozgłośni Polskiego Radia dostosowały się do prośby ministra i nie wybrały nowych zarządów. Ale to grozi paraliżem.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) od kilku tygodni ma problemy z wyborem nowej rady nadzorczej Polskiego Radia — wczoraj po raz kolejny przełożyła tę sprawę. Polskie Radio może niebawem zostać bez władz, bo w połowie roku kończy się kadencja rad nadzorczych i zarządów. Sprawa dotyczy nie tylko ogólnopolskiej rozgłośni, ale też trzech rozgłośni regionalnych, które nie zdecydowały się na wybór nowych zarządów.

— Otrzymaliśmy od ministerstwa pismo z prośbą, byśmy nie wybierali nowego składu — powiedział Presserwisowi Ryszard Skrzypczak, szef rady nadzorczej Radia Kraków.

Obok Radia Kraków takie decyzje podjęły też Radio Lublin i Radio Szczecin.

— Gdy odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy, a do tego czasu nie będzie nowej rady nadzorczej radia, wygaśnie kadencja dotychczasowego zarządu i nie będzie on mógł podpisać żadnego legalnego dokumentu — mówi Paweł Widomski, dyrektor biura zarządu Radia Lublin.

Na św. Jana

Ministerstwo Skarbu Państwa chce zwołać walne zgromadzenia akcjonariuszy rozgłośni regionalnych 22-24 czerwca. Wtedy wygasną kadencje zarządów tych spółek i do tego momentu powinny już być wybrane nowe rady nadzorcze, by te z kolei mogły powołać nowe zarządy, które zapewnią radiowym nadawcom ciągłość funkcjonowania.

— Wszystko wskazuje na to, że w tym miesiącu zostaną wybrane rady nadzorcze rozgłośni regionalnych — mówi Tomasz Różański, rzecznik KRRiT.

Czy tak się stanie? Nie wiadomo. Ustawia się już długa kolejka chętnych na stanowiska, a petenci pukają zwłaszcza do drzwi Samoobrony.

Powszechna reelekcja

By się zabezpieczyć przed możliwym paraliżem spółek, wynikającym z braku legalnych władz, 15 na 18 rozgłośni regionalnych radia wybrało w kwietniu i maju nowe zarządy.

— W tym samym czasie kończy się kadencja rady nadzorczej i zarządu. Na radzie nadzorczej ciąży obowiązek zapewnienia ciągłości funkcjonowania spółki. Gdybyśmy nie wybrali nowego zarządu, spółka byłaby ubezwłasnowolniona i nie mogłaby funkcjonować. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy spadłaby na radę nadzorczą — tak Jarosław Kusto, przewodniczący rady nadzorczej Radia Kielce, tłumaczy, dlaczego zdecydował się na reelekcję dotychczasowego prezesa na kolejną kadencję.

W większości rozgłośni regionalnych rady nadzorcze pozostawiły dotychczasowe zarządy, wymieniając jednego lub dwóch członków. Tak było na przykład w gdańskiej rozgłośni, gdzie pojawił się Tomasz Arabski, który startował z poparciem PO na stanowisko członka KRRiT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane