Tupot białych mew

Arkadiusz Zegadło
09-09-2002, 00:00

Alkohol etylowy (etanol) to jeden z najpopularniejszych związków węgla, główny sprawca upicia się a później kaca. Syndrom dnia poprzedniego, zwany też wczorajszością, suszeniem, ciasną czapką, kacenjamenem, światłowstrętem, kociokwikiem lub kaczorem, z medycznego punktu widzenia jest po prostu ostrym zatruciem etanolem. (Bywa i przewlekłe, prowadzące do degradacji społecznej i psychicznej, ale to już inny temat.)

Alkohol wchłania się szybko, zaraz po wypiciu — w 25 proc. już po przejściu do żołądka, a pozostała jego ilość w jelicie cienkim. Spożyty na czczo w czasie 30-90 minut osiąga najwyższe stężenie we krwi.

Dzięki łatwości przenikania przez błony komórkowe szybko dociera do wszystkich tkanek organizmu, w tym także nerwowej.

Zdecydowana większość alkoholu, około 90 proc., metabolizowana jest w wątrobie dzięki nieocenionej w swej funkcji dehydrogenazie alkoholowej (ADH) — enzymowi, który dwoi się i troi przekształcając C2H5OH w dwutlenek węgla i wodę. Pozostałe 10 proc. wydalane jest z organizmu w postaci niezmienionej — przez nerki wraz z moczem i płuca w czasie oddychania, co czyni obywatela po kieliszku nieobojętnym dla otoczenia.

Nazajutrz

Objawy kaca są tak znane, że trudno je pomylić z innymi, zwłaszcza mając w pamięci całość lub przynamniej część szalonej nocy. Po kilku, kilkunastu godzinach nieuchronnie mija etap znieczulenia, a nadchodzi czas nadwrażliwości wszystkich zmysłów. Szelest gazety brzmi jak huk oceanu, mucha przelatuje z rykiem startującego boeinga, żelazna obręcz miażdży czaszkę, świat wiruje, ręce drżą, niedobrze robi się już na sam widok jajecznicy, no i... to niezaspokojone pragnienie...

Jak przetrwać dzień

Najważniejsze jest zapobieganie odwodnieniu, przez picie dużej ilości wody, oraz wspomaganie sił obronnych organizmu zażywaniem dużej ilości witaminy C. Substancja w niej zawarta jest antyoksydantem i ogranicza zgubny wpływ etanolu działając na poziomie komórkowym.

Bóle głowy wyłączające ofiarę kaca z normalnego życia należy zwalczać ogólnie dostępnymi lekami przeciwbólowymi.

Za kierownicą

Prędkość eliminacji alkoholu z organizmu nigdy nie przekracza dawki 0,2 promila na godzinę, a wypicie 500 ml 40-proc. wódki powoduje wzrost stężenia etanolu w surowicy krwi do około 2,5 promila. Oczywiście, duże znaczenie ma tu masa ciała osoby pijącej, płeć oraz stan zdrowia (głównie wątroby).

Łatwo jednak obliczyć, iż wypicie popularnej „połówki” powoduje, że na eliminację zawartego w niej etanolu z organizmu potrzebujemy średnio doby.

Konfrontacja z przepisami zawartymi w kodeksie drogowym bywa brutalna, a wyniki jednoznaczne, gdyż określony w prawie stan „po użyciu alkoholu” występuje, gdy stężenie alkoholu we krwi waha się między 0,2 a 0,5 promila, lub gdy obecność alkoholu w wydychanym powietrzu waha się między 0,1 a 0,25 mg w 1 dm3 wydychanego do alkomatu powietrza.

Stan nietrzeźwości zaś określa stężenie alkoholu we krwi powyżej 0,5 promila lub ilość w wydychanym powietrzu powyżej 0,25 mg w 1 dm3.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Arkadiusz Zegadło

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tupot białych mew