Turcy wejdą do Polski z radiofarmaceutykami

AT
opublikowano: 20-06-2012, 00:00

Monrol wyda około 20 mln zł. Na stołecznym rynku robi się tłoczno.

Nasze informacje, że turecka spółka Monrol z giełdowej grupy Eczacibasi wybuduje fabrykę radiofarmaceutyków, wykorzystywanych do wczesnego wykrywania nowotworów, w podwarszawskim Mszczonowie, potwierdziły się.

— Inwestycje w Polsce mają dzisiaj dla nas znaczenie strategiczne — twierdzi Rosi Avigidor, odpowiedzialna za relacje inwestorskie w grupie Eczacibasi.

Projekt pochłonie około 20 mln zł. Prawie tyle kosztowała też fabryka warszawskiego Synektika, który planuje budowę kolejnej, tym razem z siecią medyczną Euromedic. Kilka tygodni temu pierwsze koparki wjechały również na plac budowy niemieckiego Ecklerta & Zieglera, który na fabrykę w Warszawie przeznaczy ponad 21 mln zł. Przypomnijmy, że własny zakład ma też Uniwersytet Warszawski, który szuka dla niego komercyjnego partnera. Pięć — taka liczba fabryk radiofarmaceutyków w Warszawie i jej okolicach budzi wątpliwości ekspertów.

— To trochę za dużo, biorąc pod uwagę, że radiofarmaceutyki mają krótki okres połowicznego rozpadu i najbardziej opłaca się je dostarczać do miejsc blisko fabryki — mówi przedsiębiorca z branży, który chce zachować anonimowość.

Zdaniem rozmówcy „PB”, Turcy napotkali na „pewne trudności” na polskim rynku. Nie mogą skopiować rozwiązań z tureckich zakładów, ponieważ nie spełniają wszystkich polskich wymagań. Spółka podobno zaczęła rozglądać się za lokalnym partnerem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu