Tureckie porty lotnicze negocjują wsparcie od państwa

  • Paweł Makosz
opublikowano: 15-02-2021, 16:49

Największe tureckie lotniska oczekują rządowego wsparcia. Kryzys związany z pandemią spowodował znaczną redukcję ruchu pasażerskiego w tym kraju.

Popyt obserwowany na rynku krajowym uchronił tureckie lotniska przed załamaniem, które miało miejsce w 2020 roku w Europie Zachodniej. Sytuację finansową tamtejszych portów lotniczych mimo wszystko pogorszyła utrata dużej części ruchu turystycznego i tranzytowego.

Marek Wiśniewski

Wyceniany na 9 mld USD główny węzeł komunikacyjny w Stambule obsłużył w poprzednim roku zaledwie jedną czwartą z 90 mln potencjalnych pasażerów. Sabiha Gokcen, drugi port lotniczy znajdujący się w rejonie największego tureckiego miasta, odnotował 52-procentowy spadek ruchu. Zarządzane przez francuską spółkę Aeroports de Paris lotniska w Ankarze i Izmirze zaobserwowały regresję w wysokości 70 proc.

Największe porty lotnicze w Turcji szukają wsparcia rządowego oraz negocjują z organem odpowiedzialnym za ich funkcjonowanie, General Directorate of State Airports. Rozmowy najprawdopodobniej zaowocują indywidualnymi warunkami dla poszczególnych lotnisk, uwzględniając ich kondycję finansową.

Porty lotnicze ubiegają się o możliwość odroczenia płatności za wynajem, uzyskiwania rabatów oraz przedłużenia istniejących umów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane