Turystyka będzie wspierać inwestycje

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 27-10-2006, 00:00

Co zrobić, gdy prace nad ustawą o nowej agencji przeciągają się, a stara ma kłopoty? Zlikwidować problem, czyli agencję. Nieważne, że ważną.

Wrócił pomysł sprzed kilku miesięcy, by Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) wcielić do Polskiej Organizacji Turystycznej (POT).

— Rozpatrujemy możliwość, by promocja gospodarcza i turystyczna zostały bardziej powiązane, tym bardziej że i PAIIZ, i POT mają wdrażać unijne środki w ramach programu Innowacyjna Gospodarka. Nie zapadły jednak żadne decyzje — przyznaje Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki.

Podobno pomysł ministerstwa związany jest z patem w pracach nad projektem ustawy o agencji handlu i inwestycji.

Tajemnica poliszynela

— Nie da się przecież włączyć PAIIZ do POT bez kolejnej ustawy — uważa Ryszard Wawryniewicz, poseł PiS, szef podkomisji ds. inwestycji zagranicznych, która od maja pracuje nad projektem.

— Podobno łatwiej byłoby znowelizować ustawę o POT i dodać do niej PAIIZ. Jest też argument taniego państwa — mówi przedstawiciel jednej z agencji.

— Słyszałem o tym i dopóki będę miał coś do powiedzenia w tej sprawie, nigdy się na to nie zgodzę — mówi wysokiej rangi urzędnik jednego z resortów.

Na świecie narodowe organizacje turystyczne działają samodzielnie, a promocją eksportu i przyciąganiem inwestycji zajmują się osobne instytucje.

Bez ustawy ani rusz?

Zgodnie z projektem ustawy Polska Agencja Handlu i Inwestycji miała zająć się promocją gospodarczą Polski, wspieraniem eksportu, przyciąganiem inwestycji zagranicznych i wdrażaniem środków unijnych. Argument za włączeniem PAIIZ do POT polega na tym, że bez ustawy agencja nie będzie w stanie wykonać przydzielonych jej zadań.

— Nie jest niemożliwe, by agencja — w ścisłej współpracy z Ministerstwem Gospodarki — realizowała te zadania nawet bez ustawy, choć byłoby to trudne — mówi oględnie Andrzej Kanthak, prezes PAIIZ.

Potwierdza to — przynajmniej częściowo — Tomasz Nowakowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego.

— Teoretycznie możliwe byłoby, by PAIIZ wdrażała unijne fundusze, mimo że jest spółką prawa handlowego, bo zadania w imieniu państwa realizuje także Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) — mówi Tomasz Nowakowski.

Obecny projekt ustawy jest już czwartym od 2002 r. Poprzednie kończyły żywot w Sejmie. Jest jednak szansa, że tym razem tak się nie stanie.

— Już wielokrotnie miałem nadzieję, że uda się zakończyć prace nad ustawą. Myślę, że jest to realne do połowy listopada. Nowa agencja może ruszyć np. od lipca — uważa Ryszard Wawryniewicz.

Podwójne dno

Dlaczego więc Ministerstwu Gospodarki tak się spieszy z likwidacją PAIIZ? Jest argument przemawiający za tym, by PAIIZ jak najszybciej przestała istnieć: stara agencja ma kłopoty z Najwyższą Izbą Kontroli (NIK). Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że rzecznik dyscypliny finansów publicznych w Ministerstwie Gospodarki uznał, że PAIIZ właściwie rozdysponowała dotację za rok 2005 r. Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki, stwierdził wówczas, że w związku z tym agencja nie tylko może dostać czwartą transzę dotacji, która na cały rok wynosi 13 mln zł, ale nawet więcej środków.

Okazało się jednak, że sprawy o naruszenie dyscypliny przez PAIIZ trafiły do dwóch rzeczników: jedną skierował minister gospodarki do rzecznika działającego przy jego własnym resorcie. To tę sprawę „udało się” pozytywnie załatwić. Jednak NIK, która skłoniła ministra gospodarki do podjęcia tego działania, wysłała zawiadomienie również do kancelarii premiera.

— 19 czerwca 2006 r. Najwyższa Izba Kontroli skierowała do rzecznika dyscypliny finansów publicznych przy szefie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zawiadomienie o ujawnieniu naruszenia dyscypliny finansów publicznych w resorcie gospodarki. Generalnie dotyczyło ono ujawnionych nieprawidłowości związanych z rozliczeniem dotacji dla PAIIZ. Realizacja wniosków NIK będzie przedmiotem kontroli wykonania budżetu w resorcie za rok 2006 — mówi Elżbieta Sikorska, wicedyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK.

Jeśli rzecznik potwierdzi zarzuty NIK, resort gospodarki może mieć kłopoty, aPolska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznychnie będzie mogła otrzymać dotacji czy wdrażać unijnych funduszy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu