Czytasz dzięki

Tusk: prawdziwy sondaż prezydencki odbędzie się 9 października

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-08-2005, 17:45

Kampania prezydencka jest w toku i każdy wynik jest możliwy; jedyny istotny sondaż będzie miał miejsce 9 października, w dniu wyborów prezydenckich - tak szef PO i kandydat na prezydenta Donald Tusk odniósł się do wyniku sondażu, dającego mu pierwsze miejsce w rankingu prezydenckim.

Kampania prezydencka jest w toku i każdy wynik jest możliwy; jedyny istotny sondaż będzie miał miejsce 9 października, w dniu wyborów prezydenckich - tak szef PO i kandydat na prezydenta Donald Tusk odniósł się do wyniku sondażu, dającego mu pierwsze miejsce w rankingu prezydenckim.

    Według opublikowanego we wtorek w "Rzeczpospolitej" sondażu, Tusk wysunął się na pierwsze miejsce, zdobywając 24-proc. poparcie. Wyprzedził Lecha Kaczyńskiego, którego poparło 22 proc. ankietowanych, i Włodzimierza Cimoszewicza, który otrzymał 21 proc. głosów respondentów. W innych publikowanych ostatnio sondażach Tusk zajmuje na ogół trzecie miejsce, za Kaczyńskim i Cimoszewiczem, ale i te badania wskazują na duży wzrost notowań szefa Platformy w ostatnim czasie.

    Tusk powiedział dziennikarzom we wtorek w Putusku, że zawsze powtarza, iż należy się przejmować złymi notowaniami, bo one wiele mówią o słabościach kandydatów, a dobrymi notowaniami nie trzeba przejmować się za bardzo, bo "niektórym może to zaszkodzić i za bardzo uwierzą w siebie".

    Bardzo satysfakcjonujące jest dla Tuska to, że - jak powiedział - "im bardziej kampania nabiera rumieńców, im więcej Polacy wiedzą o kandydatach", tym bardziej proporcje w badaniach opinii publicznej zmieniają się na jego korzyść.

    Lider PO jest przekonany, że "im więcej prawdy ujawni się w kampanii o przeszłości kandydatów i ich zamiarach na przyszłość", tym bardziej będą rosły jego szanse.

    Tusk wezwał też swych najpoważniejszych konkurentów do debat w telewizji i radiu. "Wydaje się, że dziś w tych zawodach tak na serio została trójka: pan Kaczyński, pan Cimoszewicz i ja. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby już dziś ta trójka w poważnych, ostrych debatach przekonywała Polaków do swych racji" - ocenił.

    Zdaniem szefa Platformy, dotąd nie było chętnych do takiej otwartej dyskusji. Według niego, szczególnie Cimoszewicz "uciekał od debat publicznych". "Ale mam nadzieję, że dziś zrozumiał, iż takie uciekanie przed wyborcami nie przynosi efektów" - powiedział Tusk.

    Pytany, czy powodem spadku notowań Cimoszewicza w rankingu prezydenckim, mogą być też jego wystąpienia przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen, Tusk odparł, że trudno mu ocenić, do kogo Polacy bardziej się zniechęcili "w tym pojedynku: komisja kontra Włodzimierz Cimoszewicz".

    "Ale z całą pewnością Polacy chcieliby mieć jasność, czy ewentualny, przyszły prezydent handlując akcjami, wypełnił wszystkie obowiązki, jakie ma polski obywatel, czy nie" - powiedział Tusk.

    Komisja śledcza zawiadomiła prokuraturę o nieprawidłowym wypełnieniu oświadczenia majątkowego za 2001 rok przez Cimoszewicza. Zdaniem posłów, zabrakło w nim informacji o akcjach PKN Orlen, które Cimoszewicz wówczas posiadał. Część posłów uważa też, że od pieniędzy wziętych od córki na zakup akcji Cimoszewicz powinien był zapłacić podatek.

    Ludzie władzy - zaznaczył Tusk - odpowiedzialni za tworzenie przepisów prawnych muszą tych przepisów przestrzegać ze szczególną starannością.

    Zdaniem lidera PO, poważna rozmowa kandydatów, ich bezpośrednie, publiczne starcie jest czymś, co kandydaci są winni wyborcom. Zapytany, z kim chciałby się spotkać w drugiej turze, Tusk odpowiedział, że jeśli chodzi o "przyjemność dyskusji", to wolałby debatować z Lechem Kaczyńskim.

    Jeśli zaś chodzi o szanse wygranej - dodał - to jego konfrontacja z Cimoszewiczem byłaby bardzo czytelna. "Między panem Włodzimierzem Cimoszewiczem a mną są bardzo czytelne i wyraźne różnice, jeśli chodzi o tradycje i biografię, ale także jeśli chodzi o projekty na przyszłość. Ta konfrontacja wydawałaby się najbardziej czytelna dla wyborców" - ocenił Tusk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane