Tusk proponuje braciom Kaczyńskim spotkanie w czwartek

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-09-2005, 16:37

Szef PO Donald Tusk zaproponował liderom PiS Jarosławowi i Lechowi Kaczyńskim, aby w czwartek spotkali się z nim i Janem Rokitą. Politycy PO chcą się upewnić, że PiS "naprawdę serio" traktuje kandydaturę Kazimierza Marcinkiewicza na premiera i misję tworzenia przez niego rządu.

Szef PO Donald Tusk zaproponował liderom PiS Jarosławowi i Lechowi Kaczyńskim, aby w czwartek spotkali się z nim i Janem Rokitą. Politycy PO chcą się upewnić, że PiS "naprawdę serio" traktuje kandydaturę Kazimierza Marcinkiewicza na premiera i misję tworzenia przez niego rządu.

    Tusk przedstawił też na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu zarządu Platformy zespół, który ze strony PO ma pracować wraz z PiS nad powołaniem rządu. W jego skład wchodzą: Hanna Gronkiewicz-Waltz, Jan Rokita, Grzegorz Schetyna i Bronisław Komorowski.

    Szef PO powiedział, że wraz z Rokitą chce spotkać się z liderami PiS, by ustalić powody, dla których PiS podjęło decyzję, że to Marcinkiewicz, a nie Jarosław Kaczyński jest kandydatem na premiera, oraz sposoby "szybkiego, dobrego dojścia do najlepszego kształtu rządu".

    "Platforma przyjęła z pewnym zaskoczeniem decyzję PiS i chcielibyśmy w związku z tym uzyskać pewność, że nasi partnerzy poważnie traktują tę misję" - powiedział szef PO.

    Zaznaczył, że najpierw powinno się rozmawiać o zasadach współpracy PO i PiS, żeby następne rozmowy - o kształcie rządu i pozycji premiera - miały "naprawdę poważny charakter".

    Marcinkiewicz powiedział na swej wcześniejszej konferencji prasowej, że ma nadzieję, iż jeszcze w środę spotka się z Tuskiem. Tusk pytany, czy do czasu rozmowy z liderami PiS nie będzie jego rozmowy z Marcinkiewiczem, odpowiedział, że bracia Kaczyńscy "nigdy nie ukrywali, kto podejmuje decyzje w PiS".

    "Chcemy rozmawiać o przyszłości rządu, o gwarancjach, że będzie on rządem dobrym i trwałym i będzie się cieszył trwałym poparciem przyszłego prezydenta. Dlatego tak ważne jest, by w spotkaniu uczestniczył Lech Kaczyński i ja" - powiedział Tusk.

    Dodał, że nie widzi żadnego powodu, dla którego o tak ważnej sprawie jak tworzenie nowego rządu nie chcieliby rozmawiać "prawdziwi przywódcy" partii, która wygrała wybory i chce stworzyć rząd z PO.

    "Nie jest to z naszej strony nieufność do kompetencji czy dobrej woli pana Marcinkiewicza, tylko oczywista pewność, że decyzje polityczne w PiS zapadają w gronie przywódców - braci Kaczyńskich" - podkreślił Tusk.

    Komorowski powiedział dziennikarzom, że liderzy PO chcą porozmawiać z braćmi Kaczyńskimi, by dowiedzieć się, czy oni serio traktują kandydaturę Marcinkiewicza. "Mówiąc wprost chcemy wybadać, czy nie będzie tak, że w momencie trudnym raptem Kazimierz Marcinkiewicz zostanie trochę sam, a reszta towarzystwa ulegnie pokusie ucieczki od odpowiedzialności" - powiedział poseł PO.

    Ale - dodał - to absolutnie nie oznacza, że Platforma nie będzie rozmawiać z Kazimierzem Marcinkiewiczem. "Z Kaziem rozmawiać będziemy" - zapewnił Komorowski.

    Tymczasem z Marcinkiewiczem w środę rano rozmawiał Rokita. "Kazimierz Marcinkiewicz sprawił mi dzisiaj bardzo sympatyczną niespodziankę odwiedzając mnie rano w domu" - powiedział Rokita na konferencji. Dodał, że rozmowa miała prywatny charakter.

    Rokita powiedział, że Marcinkiewicz prosił go o to, by wykazywał "życzliwość i pomoc" dla jego misji. "A ja mu obiecałem pełną życzliwość i wielką pomoc, czyli pewnie więcej, niż oczekiwał" - dodał.

    Pytany, czy wejdzie do rządu Marcinkiewicza, Rokita odparł, że propozycje związane z kształtem przyszłego gabinetu, jak i planem jego działania muszą być "przedmiotem uzgodnień" w ciągu najbliższych dni". "Rozmowę o rządzie i o jego programie należy rozpocząć od poważnego dialogu z braćmi Kaczyńskimi w sprawie zapewnienia pełnej powagi i pewności tego, co ma się stać z gabinetem" - dodał Rokita.

    Tusk pytany, czy zgodnie z apelem Marcinkiewicza przedstawi w najbliższym czasie kandydatów PO na wicepremiera i marszałka Sejmu, odparł, że najpierw Jarosław i Lech Kaczyńscy oraz sam Marcinkiewicz muszą przedstawić "propozycję programu rządowego". "Czekamy bez połajanek, my nie naciskamy" - dodał.

    Zapowiedział, że PO do takiej propozycji "ustosunkuje się z najlepszą wolą". "Chciałbym, abyśmy rozmawiali o funkcjach rządowych wtedy, gdy będzie +kawa na ławę+" - podkreślił.  Tusk powiedział, że proponuje braciom Kaczyńskim spotkanie w czwartek, ponieważ w piątek wyjeżdża do Brukseli na spotkanie z przewodniczącym Komisji Europejskiej i sekretarzem generalnym NATO. Szef PO podkreślił, że chce, aby rozmowy były jawne i odbyłysię z udziałem mediów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane