Twarde lądowanie grających na Karenie

Kamil Zatoński
opublikowano: 27-07-2010, 06:40

Długo wyczekiwane wieści o nowym inwestorze w spółkach z branż IT rynek przyjął dość chłodno. Inaczej być nie mogło.

Karty zostały odkryte: nowym inwestorem dawnego producenta i dystrybutora laptopów zostanie Halina Paszyńska. Obejmie ona akcje spółki w zamian za 53 mln zł gotówki i aport w postaci nieruchomości wartych co najmniej 340 mln zł. Umowa przewiduje, że inwestorka kontrolować będzie grubo ponad 90 proc. akcji Karenu i około 16 proc. akcji Komputronika, które obejmie na preferencyjnych warunkach.

Jak zareagowali drobni akcjonariusze? Kurs Karenu spadł wczoraj o 13 proc., a Komputronika o 8,2 proc. Sporo, ale akcje pierwszej firmy wciąż są prawie trzy razy droższe, a drugiej o 60 proc. więcej warte niż w przeddzień ujawnienia informacji o podpisaniu listu intencyjnego z dość tajemniczym inwestorem. W liczbach bezwzględnych oznacza to o 100 mln zł wyższą kapitalizację obu firm. To wartość na dziś nadziei, na podstawie których kursy obu firm spekulacyjnie wywindowano w ostatnich tygodniach. Ceny akcji sięgnęły bowiem poziomów, które byłyby uzasadnione chyba tylko wtedy, gdyby inwestorem okazała się nie Halina Paszyńska, lecz — żeby pozostać na gruncie amerykańskim — któryś z tamtejszych gigantów branży IT. "A pisali, że wchodzi Apple" — z ironią komentował wczoraj na portalu pb.pl jeden z internautów.

Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu