Tworzymy miasto dla przyszłych pokoleń

Partnerem artykułu jest Miasto Kraków
05-09-2016, 22:00

Rozmowa z Jackiem Majchrowskim, prezydentem Krakowa

Zainicjował pan debatę „Kraków dla pokoleń”, której celem ma być znalezienie odpowiedzi, jakim miastem powinien być Kraków naszych dzieci i wnuków. Kraków ma już dokumenty planistyczne, m.in. strategię rozwoju. Skąd więc pomysł na kolejne opracowanie?

Wiele działań, które dzisiaj podejmujemy, będzie miało skutek w dalszej przyszłości. W związku z tym rodzą się pytania, na które już teraz powinniśmy znaleźć odpowiedź. Choć strategia rozwoju miasta i prognoza finansowa obejmują okres do 2030 r., chcemy się dowiedzieć, jak krakowianie widzą miasto za 50 lat i co chcą po sobie zostawić przyszłym pokoleniom. Prezydent Juliusz Leo na początku XX w. zbudował wielki Kraków i uregulował wiele spraw związanych z gospodarką komunalną — wodociągami, kanalizacją, transportem. Te działania określiły kierunki rozwoju miasta na dziesiątki lat do przodu. Dzisiaj, w stolicy Małopolski mamy ukończone wielkie inwestycje infrastrukturalne i doskonale rozwiniętą komunikację miejską. Teraz nadeszła pora, by porozmawiać o inicjatywach obywatelskich, wygodzie mieszkańców, zwłaszcza że Kraków jest jednym z niewielu polskich miast, w których przybywa mieszkańców. Przyjeżdżają tutaj, wierząc, że to dobre miejsce do życia. I się nie mylą: Kraków oferuje ciekawą pracę, edukacjęna wysokim poziomie, a także wiele interesujących i niezwykłych wydarzeń kulturalnych. To oczywiście cieszy, ale rodzi też wiele problemów.

Jednym z tematów debaty jest ekspansja nowych osiedli kosztem zielonych terenów. Jak miasto zamierza dbać o tzw. zrównoważony rozwój?

Nie chcemy, by budowa nowych mieszkań oznaczała ograniczanie parków czy skwerów. Zieleń jest ważnym elementem komfortu życia codziennego i jednym ze sposobów na walkę ze smogiem. A dzisiaj ponad połowa obszaru miasta to tereny zielone. Zamierzamy więc skoncentrować się na rewitalizacji zniszczonych parków jak i tworzeniu nowych zielonych punktów na mapie miasta. Chcemy, by do 2018 r. w Krakowie było 50 parków liczących w sumie około 500 hektarów. Teraz pracujemy m.in. nad koncepcją zagospodarowania największego krakowskiego parku na Zakrzówku — w przyszłym roku ruszą prace przy nasadzeniach drzew i rozpocznie się budowa infrastruktury parkowej. Powierzchnia parku wyniesie około 60 hektarów, a razem z sąsiadującymi Skałkami Twardowskiego — około 100 ha. Śmiało można więc powiedzieć, że będzie jak Central Park w Nowym Jorku.

Od wielu lat pojawia się pytanie „Kraków — metropolia czy zaścianek?”. Czy ta kwestia rzeczywiście powinna budzić aż tyle wątpliwości?

Dzisiaj jesteśmy już w innym miejscu niż jeszcze 5-6 lat temu. Kraków ma obecnie nie tylko znakomity wizerunek najbardziej rozpoznawalnego polskiego miasta na świecie. O jego atrakcyjności biznesowej świadczą kolejne inwestycje największych globalnych marek. Akamai, IBM, Cisco, Motorola, Cathay Pacific czy State Street to tylko kilka przykładów z długiej listy firm obecnych w stolicyMałopolski. W ponad 100 przedsiębiorstwach z branży nowoczesnych usług pracuje ponad 50 tys. osób, a centra biznesowe rozwijają się nie tylko pod względem liczby pracowników, ale też jakości swoich usług — obsługujemy coraz bardziej skomplikowane procesy. Mamy w Krakowie również znakomite zaplecze naukowe i badawczo-rozwojowe, pozwalające na tworzenie innowacyjnych rozwiązań i kształcące kadry o wysokich kompetencjach. Pod względem pełnionych funkcji metropolitalnychKraków niewiele dzisiaj ustępuje Warszawie. We wspomnianej już wcześniej „Strategii rozwoju Krakowa 2030”, której podstawę stanowi koncepcja „smart city”, misja samorządu została zdefiniowana jako tworzenie inteligentnej metropolii, zapewniającej wysoką jakość życia, budowanie kreatywnej gospodarki, kształtowanie środowiska przestrzennego oraz rozwój kultury.

Kraków chlubi się tym, że jest głównym ośrodkiem turystyki międzynarodowej, a co piąty krakowianin żyje z turystyki. Jest jednak druga strona tej popularności — wyludniające się centrum, kłopoty z odwiedzającymi, traktującymi Kraków jako centrum taniej rozrywki…

Dlatego właśnie naszej debacie stawiamy pytanie: „Czy jesteśmy w stanie żyć bez turystów?”. Liczę na to, że wspólnie z mieszkańcami, aktywistami miejskimi, ekspertami ustalimy, czy powinniśmy ograniczać ruch turystyczny, czy też nadal rozwijać się jako ośrodek turystyczny z precyzyjnie sprofilowanym odbiorcą i ofertą, dostosowaną do jego potrzeb. W pierwszej fazie debaty zbieramy głosy za pomocą internetu. Później odbędą się spotkania i dyskusje moderowane przez działaczy obywatelskich i specjalistów w danych dziedzinach. W całym procesie bardzo zależy mi na udziale mieszkańców, gdyż, podobnie jak w przypadku projektów rewitalizacyjnych, konieczne jest zaangażowanie lokalnych społeczności i ich akceptacja dla zmian. Właśnie przy okazji tworzenia, a ostatnio aktualizacji Miejskiego Programu Rewitalizacji Krakowa przekonaliśmy się, jak ważnym narzędziem są konsultacje społeczne i dialog z mieszkańcami, których uwagi czy postulaty znacząco wpłynęły na ostateczny kształt i treść tego dokumentu.

Ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o rewitalizacji kładzie nacisk na problemy społeczne i narzędzia wpływania na obszary zdegradowane. Jak Kraków dostosowuje swój program do nowych przepisów?

Najpierw zostały zidentyfikowane obszary, w których występują niekorzystne dla mieszkańców zjawiska oraz problemy, np. niedostatek usług publicznych, niski poziom przedsiębiorczości czy zły stan techniczny zabudowy. Poza oceną ekspertów istotne były głosy mieszkańców, którzy mogli wyrazić swoją opinię poprzez ankietę internetową lub podczas spotkań informacyjnych i konsultacyjnych. Wyznaczony podczas tych prac obszar rewitalizacji obejmuje trzy rejony: Stare Miasto-Kazimierz, Stare Podgórze-Zabłocie oraz „stara” Nowa Huta. Zostaną one objęte działaniami naprawczymi, prowadzonymi wspólnie przez miasto, partnerów społecznych, gospodarczych oraz mieszkańców. Ich celem będzie podniesienie jakości życia mieszkańców tych obszarów. Obecnie trwa nabór projektów do tego programu, które mogą uzyskać dofinansowanie z funduszy europejskich. Zachęcam do aplikowania o wsparcie projektów potencjalnych beneficjentów, czyli instytucje kultury, podmioty prowadzące szkoły i placówki, partnerów społecznych i gospodarczych (także organizacje pozarządowe), kościoły i związki wyznaniowe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, Towarzystwa Budownictwa Społecznego, szkoły wyższe oraz przedsiębiorców. Jesienią program zostanie przestawiony do uchwalenia radnym miejskim.

LICZY SIĘ WIZJA: Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, podkreśla, że oprócz planów na kilka czy kilkanaście lat w przód należy tworzyć wizje, które wytyczą kierunki rozwoju miast na kolejne pięćdziesiąt czy nawet sto lat. [FOT. TOMASZ GOTFRYD]

SPRAWDZONY SPOSÓB: Dzisiejsze władze miasta biorą przykład z prezydenta Juliusza Leo, który ponad sto lat temu określił kierunki rozwoju miasta na kolejne dziesięciolecia. Uregulował wiele spraw związanych z gospodarką komunalną — wodociągami, kanalizacją i transportem, stwarzając warunki do budowy wielkiego Krakowa. [FOT. P. KRAWCZYK, UMK]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Partnerem artykułu jest Miasto Kraków

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Tworzymy miasto dla przyszłych pokoleń