Tydzień pod znakiem osłabienia złotego

DM TMS
11-02-2011, 19:54

Dobiegający końca tydzień złoty rozpoczął od dość gwałtownego umocnienia względem głównych walut jednak ruch ten okazał się jedynie krótkotrwały. W ciągu kilku pierwszych godzin poniedziałkowej sesji kurs EUR/PLN zniżkował z poziomu 3,8860 do 3,8450. Patrząc na wolumeny transakcji na parze EUR/PLN właśnie z tego okresu wyraźnie widać gwałtowny wzrost obrotów w okolicach poziomów 3,8850 oraz 3,8800. Sugeruje to, że zejście kursu EUR/PLN poniżej tych wartości uaktywniło zlecenia typu stop-loss, co z kolei spowodowało dynamiczny spadek kursu.

Szybko jednak w okolicach poziomu 3,8450 na rynku ponownie pojawił się popyt, co zapoczątkowało osłabienie złotego, trwające już do końca mijającego tygodnia. W piątek kurs złotego względem euro wzrósł do poziomu 3,9400 i dopiero w czasie godzin popołudniowych ostatniej sesji tygodnia notowania EUR/PLN powrócił poniżej ważnego poziomu 3,9200. Ostatnie wydarzenia na krajowym rynku walutowym pokazały, że sentyment inwestorów zagranicznych względem naszej waluty uległ lekkiemu pogorszeniu. W momencie pozytywnych nastrojów na rynku złoty nie wykazuje silnych tendencji do umocnienie, natomiast podatny jest na przecenę w sytuacji pogorszenia klimatu inwestycyjnego. Również na tle innych walut naszego regionu złoty w ostatnim czasie prezentował się słabo. Najprawdopodobniej rynki finansowe zaczynają dostrzegać brak konkretnych reform w Polsce w szczególności tych w zakresie naprawy finansów publicznych.

Póki, co sytuacja pozostaje stabilna jednak dalsza opieszałość rządu w zakresie wprowadzania niezbędnych zmian w końcu wyczerpać może cierpliwość zagranicznych inwestorów i spowodować silniejszy odpływ kapitału z Polski. Stabilne rentowności 10-letnich obligacji skarbowych Polski pokazują, że póki co inwestorzy zagraniczni nie decydują się na wyprzedaż krajowego długu. Stabilny pozostaje również spread pomiędzy rentownościami 10-letnich obligacji skarbowych Polski i Niemiec, który wynosi obecnie około 3 pp. Jednak przy kontynuacji obecnej polityki rządu sytuacja taka szybko może ulec zmianie. Mijający tydzień przyniósł z kolei dobre wiadomości dla krajowych kredytobiorców zadłużonych w szwajcarskiej walucie. Kurs CHF/PLN spadł poniżej poziomu 3,00. Umocnienie złotego wobec franka zatrzymał dopiero poziom wsparcia 2,9500, wyznaczony przez linię trendu wzrostowego trwającego od marca 2010 roku. Na zakończenie tygodnia kurs CHF/PLN podjął próbę powrotu ponad poziom 3,00, jednak okazała się ona nieudana. Spadek notowań CHF/PLN dokonał się głównie za sprawą osłabienia franka wobec euro. Kurs EUR/CHF pokonał na początku tygodnia ważny opór na poziomie 1,3000, kończąc piątkową sesję w okolicach 1,3200. Wiele wskazuje na to, że może to być początek trwalszego osłabienia szwajcarskiej waluty, co z kolei sprzyjałoby dalszym spadkom kursu CHF/PLN. 


Notowania eurodolara miały w tym tygodniu bardzo niejednorodny przebieg. W poniedziałek kurs EUR/USD kontynuował spadki zainicjowane w ubiegłym tygodniu i dotarł w okolice 1,3500. Kolejne dni upłynęły pod znakiem odrabiania strat, kurs zwyżkował w środę wieczorem w okolice  poziomu 1,3700. Czwartek i piątek przyniosły powrót do spadków. Na wykresie utworzyła się w ostatnich kilkunastu dniach formacja głowy z ramionami. W piątek kurs eurodolara testował kluczowy poziom szyi leżący w okolicach wartości 1,3500. Przełamanie go najprawdopodobniej oznaczałoby  powrót do średnioterminowych spadków, którymi eurodolar kończył poprzedni rok.Kończący się tydzień nie obfitował w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Ze Stanów Zjednoczonych napłynęły informacje o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, saldzie bilansu handlowego. Poznaliśmy też wstępny odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan.

W Eurolandzie miały miejsce odczyty nowych  zamówień i produkcji przemysłowej w Niemieckiej gospodarce. Żadna z tych publikacji nie wywarła większego wpływu na notowania eurodolara. W centrum uwagi były za to poczynania banków centralnych, szczególnie tych państw, które muszą zmierzyć się z narastającą presją inflacyjną. W czwartek Bank Anglii pozostawił główną stopę na rekordowo niskim poziomie wynoszącym 0,5 proc. W grudniu inflacja CPI  w brytyjskiej gospodarce wyniosła 3,7 proc. i była najwyższa od ośmiu miesięcy. Gubernator Banku Anglii, Marvyn King przyznał, że tempo wzrostu cen może przejściowo przekroczyć  4 proc., podczas gdy oficjalny cel inflacyjny Banku Anglii wynosi 2 proc. Czynnikami zwiększającymi presję inflacyjną są rosnące ceny surowców i żywności. Od nowego roku podniesiono również z 17,5 proc. do 20 proc. stawkę podatku VAT.  Inflację za styczeń poznamy w najbliższy wtorek.

Funt w minionym tygodniu tracił w stosunku do dolara. W piątek przed południem przełamany został ważny opór na poziomie 1,60, a wczesnym wieczorem kurs nieudanie walczył o powrót nad tę barierę. Z kolei Ludowy Bank Chin kontynuuje zacieśnienie polityki pieniężnej,  wtorkowa podwyżka była trzecią na przestrzeni czterech miesięcy. Od środy stopa depozytowa banku centralnego Chin wzrosła o 25 punktów bazowych, do 3 proc. Inflacja w grudniu zwolniła do 4,6 proc. z 5,1 proc. w listopadzie. Podwyżka stóp jest jednak sygnałem, że w styczniu tempo wzrostu cen prawdopodobnie znów przyśpieszyło za sprawą zwyżkujących ceny żywności. W ostatnim miesiącu były one dodatkowo napędzane przez wzmożony popyt przed obchodami Chińskiego Nowego Roku oraz anomaliami pogodowymi, które zniszczyły znaczne areały upraw.

Michał Fronc
Bartosz Sawicki
Departament Analiz
DM TMS Brokers

Tydzień pod znakiem osłabienia złotegoTydzień pod znakiem osłabienia złotego

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DM TMS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Waluty / Tydzień pod znakiem osłabienia złotego