Tydzień umocnienia złotego

  • Marcin Kiepas
opublikowano: 23-12-2011, 18:26

W mijającym tygodniu złoty kontynuował rozpoczęty tydzień wcześniej proces umocnienia do głównych walut.

Wsparciem okazały się nieco lepsze nastroje na rynkach globalnych, odkup bonów przez Ministerstwo Finansów, optymistyczne dane o produkcji i sprzedaży w Polsce oraz …strach przed interwencją Narodowego Banku Polskiego (NBP). Dolar, który jeszcze 14 grudnia kosztował 3,5268 zł, wyznaczając wielomiesięczne maksima, spadł w tym tygodniu w okolice 3,36 zł. Euro wróciło natomiast do 4,4250 z 4,60 zł w połowie miesiąca.

W tym przedświątecznym tygodniu nastroje na rynkach finansowych nieco się poprawiły, co sprzyjało umocnieniu polskiej waluty. Nie był to jednak czynnik decydujący. Równie istotne były czynniki lokalne. W poniedziałek Ministerstwo Finansów odkupiło bony skarbowe za 2,25 mld zł o terminie zapadalności w lutym i marcu 2012 roku. Odkupienie bonów sprawiło, że widmo przekroczenia przez dług konstytucyjnego progu ostrożnościowego zmniejszyło się.

Innym pozytywem były dane o listopadowej produkcji przemysłowej (8,7% R/R) i sprzedaży detalicznej (12,6% R/R). W obu przypadkach odczyty było o ponad 2 pkt proc. wyższe od prognoz, podtrzymując opinię o relatywnie dobrej kondycji polskiej gospodarki. Wprawdzie w tej beczce miodu była łyżka dziegciu w postaci słabych danych z rynku pracy, ale to nie przestraszyło inwestorów.

Istotnym czynnikiem przeciwdziałającym osłabieniu złotego było też utrzymujące się ryzyko przeprowadzenia w samej końcówce roku interwencji walutowej przez bank centralny lub Bank Gospodarstwa Krajowego. Wprawdzie z każdym dniem odzyskiwania siły przez polską walutę to ryzyko zmniejszało się, ale nie zostało wyeliminowane.

Ostatnim argumentem uzasadniającym sprzedaż EUR/PLN i USD/PLN, stanowiącym również istotny czynnik przemawiający za spadkami tych par na przełomie rok, jest analiza techniczna. Na wykresie dziennym EUR/PLN, po tym jak przed ponad tygodniem została utworzona, a następnie potwierdzona, sygnalizująca zmianę trendu formacja spadającej gwiazdy, w tym tygodniu doszło najpierw do wybicia dołem z dwumiesięcznego kanału wzrostowego, a następnie do przełamania półrocznej linii hossy oraz spadku poniżej dołków z początku miesiąca. To otwiera drogę dalej na południe. Gdyby trzymać się tylko analizy technicznej, to prawdopodobieństwo szybkiego zobaczenia euro powyżej 4,60 zł jest nikłe.

Układ sił zmienił się również na wykresie USD/PLN. Po tym jak w poprzednim tygodniu na wykresie dziennym została utworzona, sygnalizująca zmianą trendu na spadkowy, świecowa formacja gwiazdy wieczornej, w tym tygodniu kurs przełamał wsparcia tworzone przez maksima z listopada i dwumiesięczną linię hossy. Szanse na  powrót do 3,30 zł wzrosły. Jednak droga do zmiany trendu jest znacznie dłuższa niż w przypadku EUR/PLN.

W piątek o godzinie 17:12 kurs USD/PLN testował poziom 3,4006 zł, a EUR/PLN 4,4350 zł. W przyszłym tygodniu, jeżeli tylko wykluczyć interwencję ze strony NBP lub BGK, należy liczyć się z ograniczonymi wahaniami złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane