Tydzień wrażeń w branży telewizyjnej według Jarosława Roszkowskiego

członek zarządu agencji IMP ( Internet Group )
opublikowano: 24-11-2008, 00:00

Ostatnie zmiany w cennikach najważniejszych polskich stacji telewizyjnych są z jednej strony związane z sezonowością. Szczyt rynku reklamy to październik i listopad. Grudzień zawsze bywa dla nich gorszy pod względem przychodów.

Z drugiej jednak strony, przyśpieszenie obniżek i wprowadzenie ich przed świętami, a nie po nich, pokazuje, że reklamodawcy niezbyt ochoczo przyjęli jesienne podniesienie cen przez TVN, Polsat i TVP. Nie zmienia to faktu, że najprawdopodobniej — mimo spodziewanego kryzysu na rynku reklamy — cennikowe ceny za spoty i ogłoszenia nie tylko w telewizji, ale też w prasie, radiu i internecie nadal — w ujęciu rok do roku — będą rosły. Jednocześnie zwiększą się jednak rabaty dla klientów, udzielane przez biura reklamy mediów, co sprawi, że realne ceny zakupu reklam będą spadały.

Przykładem może być stagnacja na rynku, którą branża przeżyła od 2001 do 2003 r. Wtedy media też wciąż podnosiły oficjalne ceny. Udzielały jednak jednocześnie coraz większych rabatów, które sięgały niekiedy nawet 80-90 proc.

członek zarządu agencji IMP (Internet Group)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: członek zarządu agencji IMP ( Internet Group )

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu