Tygodniowy komentarz Xelion: Miedź nadal w niełasce

Xelion
opublikowano: 07-12-2007, 17:31

Pierwsze grudniowe notowania na GPW przyniosły spadki większości głównych indeksów. Jedynym wyjątkiem był indeks MWIG40, który zakończył dzień niewielkim wzrostem o 0,24%. WIG20 stracił 0,84% głównie za  sprawą spółek paliwowych i KGHM, które odnotowały ponad 3% przeceny. Generalnie sesja mało emocjonująca przy niewielkich obrotach na poziomie 1,16 mld.

We wtorek obroty nie wiele wzrosły ale tym razem WIG20 odrobił część poniedziałkowych spadków. Druga linia zakończyła dzień pod kreską. Sytuacja w krótkim okresie nie uległa zmianie. Środek tygodnia okazał się przełomowy. Wszystkie indeksy zgodnie podążały na północ. Przodował WIG20 kończąc notowania wzrostem o 3,77%. Trochę słabiej wypadły indeksy małych i średnich spółek, ten pierwszy urósł o ponad 2%, a drugi o niecały 1%. Poprawę również zaobserwowaliśmy w branży budowlanej. Pozytywną wymowę sesji dla posiadaczy długich pozycji potwierdzały dodatkowo zwiększone obroty, które przekroczyły 2 mld. Znaczący udział we wzrostach WIG20 miały akcje Pekao (+9,57%), które z nawiązką odrobiły wtorkowy 5% spadek. Niewiele mniej zyskały KGHM, Polimeks, Bioton, Prokom i Polnord. Silny wzrost ostatnich trzech walorów to prawdopodobnie efekt doniesień o możliwym powrocie do kraju R.Krauzego.
W czwartek w pierwszej fazie notowań mieliśmy do czynienia z kontynuacją środowego ruchu, ale po godzinie 13 w ślad za europejskimi giełdami, po decyzji Banku Anglii o obniżeniu stóp procentowych, zaczęliśmy podążać na południe. W efekcie notowania głównych indeksów na GPW zakończyły się w okolicach środowego zamknięcia. Obroty utrzymały się na wysokim poziomie około 1,86 mld. W ostatnim dniu tygodnia w reakcji na dobrą sesję za Oceanem i w Azji główne indeksy otworzyły się na plusach. Stronie popytowej w pierwszych godzinach wyraźnie  brakowało sił co podaż bardzo szybko wykorzystała do cofnięcia indeksów. Jednak sprzyjająca sytuacja na giełdach zachodnich wywołała wzrost aktywności "byków" i szybko wróciliśmy do poziomów z otwarcia. Około godziny 15, WIG20 ponownie zbliżył się do dziennych minimów i ponownie się odbił w okolice 3700. Obroty na całym rynku na czwartkowym poziomie..
Najbliższy opór dla WIG20 to "luka bessy" z początku listopada i lokalny dołek z 22 października, pokonanie tych poziomów otwiera drogę do walki o nowe historyczne rekordy. Za negatywny sygnał należałoby uznać zejście indeksu poniżej wartości 3600 pkt.  


Japonia, Chiny, Indie
Po zeszłotygodniowym wzroście indeksu Nikkei225 ponad 5% i zamknięciu się na poziomie 15680pkt, obecny tydzień rozpoczął się od niewielkiej przeceny w trakcie dwóch pierwszych sesji o 0.33% i 0.95%. Niewątpliwie na taki rozwój sytuacji miało umocnienie się yena z poniedziałkowego otwarcia na poziomie 111.20 do wtorkowego zamknięcia 109.83 oraz słabe dane o sprzedaży aut w listopadzie w USA co spowodowało spadek ceny walorów japońskich spółek z tego sektora. Z kolei reszta tygodnia stała już pod wyraźnym wpływem siły popytowej dzięki zwyżce w Stanach Zjednoczonych i osłabieniu się yena z pułapu 109.75 do 111.29pkt. Indeks Nikkei zyskał w ciągu tygodnia 1.77% zamykając się na poziomie 15956pkt.
Z kolei na giełdzie w Shanghaiu obecny tydzień cechowała zmienność z naciskiem po stronie byków, które uaktywniły się szczególnie w połowie tygodnia kiedy indeks Shanghai Compoosite Index zyskał we wtorek i środek odpowiednio 0.97% i 2.58%. Co raz większy rumor wokół zaciskania polityki monetarnej przez władze Banku Centralnego Chin by nie doprowadzić do przegrzania gospodarki spowodowały niewielki spadek indeksu w czwartek o 0.15%. Duży wpływ miało notowanie walorów PetroChina, które obniżyły się o 1.02% bowiem ta spółka pod względem kapitalizacji stanowi blisko jedną czwartą w wadze giełdy w Shanghaiu. Koniec tygodnia był łaskawy dla inwestorów i zakończył się wzrostem rzędu 1.13% zamykając notowania indeksu poziomem 5091pkt. W ujęciu całego tygodnia indeks Shanghai Composite Index zyskał 4.46%.  
Natomiast na giełdzie w Bombaju gdzie od początku listopada indeks BSE30 porusza się w trendzie bocznym, obecny tydzień był dla inwestorów również pomyślny jak poprzedni. Poniedziałkowa sesja przyniosła pozytywny sygnał na początek tygodnia bowiem indeks BSE30 wzrósł o 1.24% głównie dzięki Reliance Enenrgy i spółkom z sektora IT. Reszta tygodnia prócz drobnej przeceny 0.38%  stała pod znakiem zdecydowanej przewagi popytu. Sygnałem dla inwestorów była zwyżka cen walorów giełdowych w regionie Azji jak również powrót sentymentu na giełdzie w Stanach Zjednoczonych. Z kolei opublikowane piątkowe dane o inflacji wskazały jej spadek w stosunku do tygodnia poprzedniego i wyniosły 3.01% co przy napływie strumienia kapitału zagranicznego wywindowały indeks blue chipów na poziom 19966pkt. Brakuje jedynie 270pkt do przekroczenia szczytowego poziomu 20238pkt. Na tle obecnego tygodnia indeks BSE30 zyskał 3.08%.      


Europa Zachodnia
Mamy za sobą kolejny wzrostowy tydzień na rynkach Eurolandu. Mimo że sytuacja zmieniała się z dnia na dzień, w ujęciu tygodniowym główne zachodnioeuropejskie indeksy skończyły tydzień na ponad 1-procentowym plusie. Sytuacja była determinowana decyzjami ECB
 i Banku Anglii oraz wieściami zza oceanu, m.in. planami pomocy amerykańskiego rządu w rozwiązaniu kryzysu na rynku "sub-prime".
O ile decyzja Europejskiego banku centralnego o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 4 proc. nikogo nie zaskoczyła, o tyle wypowiedź Jean-Claude'a Tricheta pozbawiła inwestorów złudzeń co do ewentualnych obniżek stóp w najbliższych miesiącach (o czym pisałem już w poprzednim tygodniu poruszając temat rosnącej inflacji w Eurolandzie). Pozytywnie za to zaskoczył bank Anglii obniżając niespodziewanie swoje stopy procentowe o 25 pb do poziomu 5,5 proc., co na pewno pomogło nastrojom na londyńskiej giełdzie.
Ponownie zmienne informacje napływały z branży bankowej. Z jednej strony negatywna rekomendacja analityków z Morgan Stanley w kwestii kilku brytyjskich banków ciągnęła w dół cały sektor, z drugiej dobre prognozy za ostatni kwartał Royal Bank of Scotland oraz zgodne z oczekiwaniami straty na rynku ryzykownych kredytów na poziomie 1,5 mld funtów znacznie uspokoiły inwestorów, pod koniec tygodnia już cały sektor bankowy odrabiał straty napędzany obiecaną pomocą prezydenta Busha dla kredytobiorców "sub-prime" .
Nie za dobrze działo się w branży motoryzacyjnej, a to za sprawą spadku sprzedaży aut za oceanem. Za to ciekawie wyglądała branża surowcowa, która na początku tygodnia taniała w wyniku spadku cen metali, za to w piątek znacznie rosła na fali pogłosek o możliwych fuzjach i przejęciach na brytyjskim rynku wydobywczym.
Na nastroje na rynkach zachodnioeuropejskich bez wątpienia wpływ miała  wspomniana wyżej obietnica pomocy amerykańskiego rządu w łagodzeniu kryzysu na rynku "sub-prime", co pociągnęło w górę amerykańskie indeksy. Miejmy nadzieję, że dobry przedświąteczny klimat utrzyma się dłużej i po weekendzie będziemy świadkami trzeciego z rzędu tygodnia wzrostów na rynkach Eurolandu.


Europejskie Rynki Wschodzące 
Coraz bardziej prawdopodobna wydaje się sprzedaż operatora giełdy w Słowenii. Jako jednego z głównych inwestorów  wymienia się GPW w Warszawie (obok Wiener Börse i nordyckiego OMX). Starania warszawskiego parkietu mają wytłumaczenie w kontekście aspiracji  naszej giełdy do roli lidera w tej części regionu.
Kolejne niekorzystne informacje dotyczące stanu tamtejszej gospodarki napłynęły z Węgier. Wzrost PKB, który wyniósł w III kwartale tego roku 0,9% jest wynikiem najgorszym od 1996r. i jednocześnie najsłabszym w całej Unii Europejskiej. Jeżeli dodamy do tego rosnącą inflację, kształtującą się obecnie na poziomie 6,7% to zapowiadane przez premiera Ferenca Gyurcsany reformy wydają się być niezbędne do wyprowadzenia gospodarki z kryzysu. Dla porównania wzrost PKB za III kwartał w innych krajach naszego regionu przedstawia się następująco: Polska 6,4%,Czechy 6%, Słowacja 9,4%.
Indeksy europejskich rynków wschodzących nie odzwierciedlały w tym tygodniu sytuacji makroekonomicznej poszczególnych krajów i poruszały się zgodnie z tendencjami światowymi. Po spokojnych sesjach w poniedziałek i wtorek mieliśmy do czynienia z prawdziwym "rajdem św. Mikołaja" na sesji środowej. Dalsze stabilne wzrosty na sesjach w czwartek i w piątek pozwoliły na dodatni bilans tygodnia. Na większości parkietów wzrosty zamknęły się na poziomie kilku procentowym. Z szablonu wyłamał się bułgarski SOFIX, który kończy tydzień  ponad 2% spadkiem.


Stany Zjednoczone 
W USA minął tydzień pod znakiem pewnego zaskoczenia. Dane z rynku pracy (III kw.)wymknęły się prognozom i to niekiedy nawet znacząco. Bo jak inaczej interpretować 20-krotnie większy spadek kosztów pracy niż zapowiadała prognoza? Dla III kw. otrzymano też lepsze dane dotyczące wydajności pracy. Wskaźnik kosztów pracy jest bardzo istotny w kontekście presji inflacyjnej. Z kolei listopadowe dane, opublikowane w piątkowym raporcie kontynuują korzystny obraz rynku pracy. Stopa bezrobocia pozostała niezmieniona trzeci m-c z rzędu. Płaca za godzinę wzrosła znacznie mocniej niż oczekiwano. Te wskaźniki póki co nie pasują do obrazu recesji. Choć z drugiej strony patrząc, niektóre silne rozbieżności między prognozami a stanem faktycznym, mogą okazać się symptomem "błądzenia przypadkowego" na rynku. Taki stan jest stanem przejściowym i zwykle zapowiada odwrócenie trendu.
Zobaczymy, co przyniesie w danych IV kw. br. I początek 2008r. Niewątpliwie rynek nieruchomości będzie jednym z głównych "graczy", patrząc chociażby na rekordowe ilości przejęć domów przez banki. Sygnalizowane kilka miesięcy temu administracyjne "ruchy" G.W Busha, mające na celu pomóc obecnym strudzonym kredytobiorcom, zaczynają się krystalizować.
Patrząc od strony indeksów, to mimo kilku spektakularnych sesji, m.in. na Dow Jones'ie wciąż aktualny jest sygnał sprzedaży z 23.10.2007. Do końca roku pozostało jeszcze trochę czasu, a od dołka z 26.11 indeks ten wspiął się ok. 7%, pomimo tego że nie będzie łatwo, wszystko jest możliwe. Z pomocą może również przyjść taniejąca ropa, w dniu 06.12 analiza Ichimoku wygenerowała sygnał sprzedaży, pierwszy od września br.
Ciekawym będzie komunikat Fedu, przedstawiony we wtorek 11.12. Wiadomo, że inwestorzy w ożywiony sposób zareagują na redukcję stopy bazowej, natomiast jak to wpłynie na kondycję dolara ciężko stwierdzić, ostatnie wzrosty na tej walucie mogą się nie utrzymać. Choć w kontekście EUR/USD w dniu 06.12 zarysował się korzystny (po raz pierwszy od końca sierpnia br.)dla niego układ.


Surowce
Cena ropy naftowej typu Crude w kontraktach terminowych spadła w ujęciu tydzień do tygodnia o ponad 1%. Cena baryłki pozostaje nadal poniżej granicy 90 dolarów. Kwotowania cen w tym tygodniu pokazały jak bardzo rynek jest rozchwiany. Z jednej strony mieliśmy odczyt danych o stanie zapasów, z drugiej jednak strony rynek czekał na decyzję OPEC ws. zwiększenia wydobycia ropy na świecie. Ale po kolei. We środę Departament Energii USA przedstawił dane o stanie zapasów surowca w tym kraju. Jak się okazało zapasy spadły w ubiegłym tygodniu o 7,913 mln baryłek, czyli 2,53%, do 305,24 mln baryłek. Dodajmy, że jest to dość znaczący spadek i mocno odbiegający od oczekiwań analityków. Co prawda analitycy oczekiwali spadku, ale zaledwie o 1,25 mln baryłek. Przy takim rozwoju sytuacji cena powinna ruszyć na północ, jednak stało się wręcz odwrotnie. Widać było, że inwestorzy przyzwyczaili się do ciągłego spadku stanu surowca w magazynach. Wszyscy patrzyli na zjazd krajów OPEC, który odbył się w Abu Dabi. Jeszcze we wtorek oczekiwano, iż kraje eksportujące ropę naftową pozostawią wydobycie bez zmian, jednak jak podane we środę OPEC będzie stopniowo zwiększał wydobycie. Oficjalna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, ale jak podkreślili przedstawiciele OPEC, produkcja już została zwiększona i trend ten będzie kontynuowany. Z punktu widzenia rynku ważniejszą informacją jest oczywiście ta dotycząca prognoz wydobycia, gdyż fakt już zwiększonej produkcji był inwestorom znany (Arabia Saudyjska informowała o tym w zeszłym tygodniu). Niepokojące mogą być sygnały dochodzące z tej organizacji o wewnętrznych konfliktach. Mianowicie, Algieria i Wenezuela była przeciwna zwiększeniu limitów wydobycia uważając, iż cena 100 dol. za baryłkę jest sprawiedliwa. Jednak mająca decydujący głos Arabia Saudyjska postanowiła zwiększać wydobycie. Był to oczywisty ukłon w stronę USA, gdyż rosnąca cena ropy zwiększyłaby presję inflacyjną w tym kraju, co uniemożliwiłoby obniżkę stóp procentowych w celu ratowania rynków finansowych. Z analizy technicznej wynika, iż ropa po dwóch nieudanych atakach na poziom 100 dol. za baryłkę, dość znacząco się cofnęła, a poziom spadków (wsparcie) wyznaczone jest na poziomie 83,5 dolara za baryłkę. Jednak wydaje się, że obecnej sytuacji ten scenariusz jest mało prawdopodobny. Przypomnijmy, że notowania ropy są dodatnio skorelowane z giełdą w USA, a mając na uwadze "rajd św. Mikołaja" będzie to pomagać zwyżkom cen tego surowca.
Miedź nadal znajduje się w niełasce inwestorów. W tygodniu cena tego metalu spadła o ponad 3,5%. Powodu wciąż pozostają takie same. Mianowicie, perspektywa osłabienia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych zmniejszy zapotrzebowanie na ten surowiec w przyszłości (ograniczy popyt) i rynek obawiając się takiego scenariusza zaczyna już to dyskontować. Surowiec ten jest wykorzystywany w branży budowlanej, a ta w USA nie ma się najlepiej. Tona miedzi na giełdzie w Londynie kosztuje około 6700 dolarów.
W mijającym tygodniu złoto zdrożało o około 1% w stosunku do poprzedniego tygodnia. Za uncję tego kruszcu płaci się obecnie około 800 dolarów. W tym tygodniu również napłynęły informacje z Indii. Otóż import tego szlachetnego metalu w listopadzie spadł do poziomu 12 ton. Biorąc pod uwagę, iż rok wcześniej w tym samym miesiącu wyniósł on 59 ton, można tu mówić o znaczącym spadku zamówień. Złoto nadal utrzymuje silną korelację z dolarem amerykańskim. Z jednej strony mówi się, że apogeum spadków na amerykańskiej walucie mamy już za sobą, z drugiej strony rynek oczekuje kolejnych obniżek stóp procentowych w tym kraju. Zatem przyjmując pierwszy scenariusz, złoto powinno tracić na wartości (dolar będzie zyskiwał), ale z kolei gdy FED obniży stopy to zaszkodzi to dolarowi a pomoże rynkowi złota.
 

Waluty
Piątkowa sesja kończąca ubiegły tydzień, na rynku krajowym przyniosła znaczne umocnienie złotówki. Czynnikiem, który w dużej mierze przyczynił się do tego, był wynik odnośnie wzrostu tempa dynamiki PKB. Przy wstępnie zakładanych wynikach na poziomie 5,9%, ostatecznie  wyniósł 6,4%.
Początek tygodnia zarówno na rynkach zagranicznych jak i rynku krajowym, przebiegał bardzo spokojnie. Złotówka odreagowała umocnienie z sesji piątkowej, a kurs EUR/USD po porannym wzroście do poziomu 1,47 spadł do poziomu 1,4635.
W tym tygodniu poznaliśmy decyzję ECB w sprawie stóp procentowych, które zostały utrzymane na tym samym poziomie,  w Wielkiej Brytanii stopy zaś zostały obniżone o 25 pkt.  bazowych do 5,5%. Do ważnych informacji makroekonomicznych, zaliczyć można środowe wyniki indeksu DMI z sektora usług w Eurolandzie, które niespodziewanie wrosły w listopadzie do poziomu 54,1 pkt, przy spadającej o 0,7% sprzedaży detalicznej. Tego samego dnia opublikowany został  raport ADP , dotyczący zmian w sektorze prywatnym, z którego zauważyć było można bardzo duże wzrosty do poziomu 189 tys. co niewątpliwie wpłynęło na umocnienie dolara do innych walut.
Ważnym elementem dla polaków pracujących w Wielkiej Brytanii na pewno jest osłabiający się funt. Pod koniec tygodnia kurs GBP/PLN był na poziomie 4,9595, w porównaniu do 5,94 z początku 2007 roku.
W przyszłym tygodniu kluczowa dla inwestorów będzie decyzja FED w sprawie obniżenia stóp procentowych w Ameryce.

 

Marcin Bąk, Jarosław Godyń, Tomasz Kacprzak, Michał Kurpiel, Jacek Pacholczyk, Adam Piotrowski, Tomasz Ray-Ciemięga, Piotr Trzeciak, Paweł Zawistowski.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Xelion

Polecane