Tylko trzy porty dostaną pomoc

Marta Filipiak
31-05-2005, 00:00

Gdańsk, Warszawa i Kraków ostro dostosowują się do wymagań układu z Schengen. Dlaczego tylko one? Bo inne nie dostały na to pieniędzy.

W 2007 r. polskie porty lotnicze powinny spełnić wymagania związane z przystąpieniem Polski do układu z Schengen. W trakcie negocjacji przedakcesyjnych spośród polskich lotnisk do przystosowań w pierwszej kolejności wyznaczono porty w Gdańsku, Warszawie i Krakowie.

— Z tych lotnisk odbywa się najwięcej lotów do krajów poza UE i prawdopodobnie dlatego je wyznaczono — mówi Mariusz Marchlewicz, oficer prasowy Granicznego Punktu Kontrolnego Okęcie.

Poszkodowani protestują

Pozostałe lotniska czują się pokrzywdzone.

— Zdziwiony jestem, że wyznaczono tylko trzy porty, a zapomniano o pozostałych. Będziemy walczyć, by w planach uwzględniono także inne — mówi Zbigniew Sałek, członek zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Dyrektorów Portów Lotniczych.

W innym przypadku będą one musiały polegać tylko na sobie. Mimo to np. Wrocław czy Katowice i tak wpisały dostosowania w plany inwestycyjne. Znajdują się jednak od początku na o wiele słabszej pozycji, i to nie tylko ze względu na finanse.

— Wszystkie porty poza Gdańskiem, Warszawą i Krakowem muszą dopiero przygotować koncepcję przystosowania i uzyskać akceptację. Dopiero potem można przystępować do realizacji, a na końcu jest jeszcze procedura odbioru — wyjaśnia Włodzimierz Machczyński, prezes Portu Lotniczego w Gdańsku.

Będzie bałagan

Wybrańcy mają powód do radości, bo oznacza to finansowy zastrzyk — także z unijnej kasy.

— Dla nas takie wąskie grono to zaleta — wydzielone środki zostały podzielone na tylko trzy obiekty — mówi Włodzimierz Machczyński.

Dla lotnisk dostosowanie do układu oznacza dość radykalną zmianę funkcjonowania. Według wymagań układu z Schengen, w portach należy oddzielić pasażerów i ich bagaż w zależności od tego, czy pochodzą z kraju, który przystąpił do porozumienia, czy też nie. Cała operacja ma usprawnić odprawy na lotniskach.

— Obsługa pasażerów z krajów Schengen będzie o wiele szybsza. Straż graniczna będzie stosowała wobec nich uproszczone procedury — tłumaczy Bartosz Beuermann, społeczny członek sejmowej Komisji Infrastruktury.

Łatwo więc sobie wyobrazić, jak będzie wyglądała sytuacja w portach, które z różnych przyczyn nie zdążą przed jesienią 2007 r.

— Ruch nie zostanie wstrzymany, ale wszyscy podróżni bez wyjątku będą musieli przechodzić taką samą procedurę odprawy. W związku z tym będzie ona o wiele dłuższa i bardziej uciążliwa — podsumowuje Zbigniew Sałek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Filipiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tylko trzy porty dostaną pomoc