Czytasz dzięki

Tylko trzy rzeczy dziennie

opublikowano: 04-09-2020, 13:00
aktualizacja: 04-09-2020, 15:00

Precz z długimi listami zadań! Jeśli chcesz być produktywny, skup się na kilku, lecz naprawdę ważnych sprawach.

Jak lepiej zarządzać swoją pracą? Jednym z najpopularniejszych patentów jest lista rzeczy do zrobienia (ang. to-do list). Szkopuł w tym, że prawie połowa zapisanych zadań (46 proc.) nigdy nie zostanie wykonana – wynika z analizy polskiej firmy badawczej CzteryP. 

Ta metoda zdobyła miliony zwolenników na całym świecie, bo jak rzadko która dopieszcza nasze ego: im więcej punktów mamy codziennie do odhaczenia, tym bardziej czujemy się ważni, skuteczni i wydajni. Ale tak naprawdę system oferuje nam tylko iluzję produktywności. Gdy wykaz spraw do natychmiastowej realizacji ciągnie się w nieskończoność, na wiele z nich nawet najbardziej zdyscyplinowanej jednostce zabraknie czasu zarówno dziś, jak i jutro, pojutrze czy za tydzień. Każda nieodfajkowana pozycja będzie zaś przypominać o naszej rzekomej nieudolności, lenistwie lub braku charakteru. To pogłębi frustrację i negatywną samoocenę, co – jak wiecie – nie bardzo sprzyja osiąganiu zawodowych i życiowych celów.

Oprócz to-do list jest mnóstwo innych zachwalanych przez guru samorozwoju sposobów zarządzania pracą – od kalendarzy i karteczek samoprzylepnych po mobilne aplikacje zwiększające produktywność. Większość działa w teorii, ale w praktyce przytłaczają nas, stresują i wpędzają w poczucie winy. Zamiast prostoty, wprowadzają do naszego codzienności nadmiar i chaos. Sprawiają, że nakładamy na siebie nierealistyczne zobowiązania. Skazują na porażkę, jeszcze zanim zaczniemy działać. 

Co się tyczy listy rzeczy do zrobienia – ona wcale nie musi być zła, pod warunkiem, że składa się tylko z trzech punktów. W literaturze fachowej koncept ten nazywany jest regułą trzech. 

Trzy rzeczy każdego dnia – i ani jednej więcej. Łatwe, prawda? Nie do końca. Siedzący w nas maksymalista na początku będzie się buntował: jak to tylko trzy zadania dziennie, skoro wcześniej było ich 36? Co to mówi o moich ambicjach? Czy przy tak minimalistycznym podejściu w ogóle do czegoś w życiu dojdę, zarobię na dom z basenem, zrobię karierę? Bez obaw – uspokaja Brooke McAlary, brytyjska autorka poradników. Gdy zastosujemy tę technikę, przekonamy się, że „nasze cele są osiągalne (wyjąwszy najgorsze dni), wykonalne – lista przestaje być obezwładniająca, proste – nie stracimy więc z oczu tego, nad czym nam pracujemy”. 

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jak reguła trzech może wyglądać w praktyce? Chris Bailey, kanadyjski bloger, w bestsellerowej książce „Projekt: produktywność” wyjaśnia to na swoim przykładzie. Co rano robi w myślach przeskok do wieczora i pyta siebie, jakie trzy rzeczy chciałby osiągnąć do końca dnia, następnie je zapisuje. Tak samo postępuje na początku każdego tygodnia. Te trzy jednoznacznie określone sprawy stają się jego podstawowymi celami na dany dzień i tydzień. I tyle. Ważne, że nie pozwalają mu utracić poczucia sprawstwa, rozmienić się na drobne i zejść z obranej ścieżki.

No dobrze – ale czy nie musimy robić więcej niż trzy rzeczy dziennie? Owszem, wielu z nas odwozi dzieci do szkoły, sprząta mieszkanie, przyrządza posiłki i wyprowadza psa na spacer. W biurze natomiast przyjmujemy dziesiątki klientów, bez przerwy rozmawiamy przez telefon i odpowiadamy na setki mejli. I tak każdego dnia. Reguła trzech dotyczy jednak spraw, które wykraczają poza codzienną rutynę i typowy rozkład zajęć. Chodzi o czynności niezwykle rzadkie – jak załatwienie paszportu, spakowanie się przed urlopem bądź organizacja rocznicy ślubu. Są na tyle ważne lub pilne, że nie może być ich za dużo. W przeciwnym razie żadnej nie poświęcimy tyle czasu, uwagi i energii, co potrzeba, a cały wysiłek okaże się daremny.

Odhaczyć parę punktów to niby mało, lecz jak pozytywnie wpływa na naszą motywację? Gdy w poniedziałek uporamy się z trzema rzeczami, we wtorek będziemy chcieli to powtórzyć. Jeden drobny sukces wywoła następny. Tak nie tylko wykonamy minimalny plan na dziś, jutro, pojutrze, ale też osiągniemy maksymalnie dużo w perspektywie miesięcy i lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane