Tymoszenko: porozumienie w sprawie gazu może uzależnić Ukrainę od Moskwy

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 10-01-2006, 20:01

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko ostro skrytykowała we wtorek rząd w Kijowie za podpisanie w zeszłym tygodniu nowego porozumienia z Rosją w sprawie dostaw gazu.

Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko ostro skrytykowała we wtorek rząd w Kijowie za podpisanie w zeszłym tygodniu nowego porozumienia z Rosją w sprawie dostaw gazu.

    Po spotkaniu z szefem polskiej dyplomacji Stefanem Mellerem Tymoszenko powiedziała, że ta umowa była niepotrzebna i należało realizować poprzednio obowiązującą umowę w tej sprawie. "Nie trzeba było nic podpisywać, nie należało nic rujnować. Lepszym wyjściem było realizowanie podpisanej wcześniej umowy, która miała obowiązywać do 1 stycznia 2010 roku" - uważa Tymoszenko.

    Jej zdaniem, jeśli Rosja zamierzała się z tej umowy jednostronnie wycofać, to powinna była wnieść sprawę do sądu arbitrażowego w Sztokholmie. Taką sprawę - uważa była premier Ukrainy - miała wszelkie szanse wygrać strona ukraińska. Podkreśliła też, że do czasu rozstrzygnięcia sporu, Ukraina mogłaby korzystać z przesyłanego przez jej terytorium rosyjskiego gazu na Zachód.

    "Tymczasem podpisano krótką, bo na pół roku, umowę na dostawy po cenie 95 dolarów za tysiąc metrów gazu z podejrzaną firmą komercyjną i to bez żadnych gwarancji, że za miesiąc czy dwa nie nastąpi nowy kryzys" - powiedziała. Dodała, że takie rozwiązanie jest na rękę jedynie właśnie firmie Rosukrenergo, która czerpie z tego układu zyski.

    Tymoszenko zwróciła uwagę, że w nowej umowie znalazł się punkt mówiący o tym, że wszelkie spory będzie rozpatrywać sąd arbitrażowy w Moskwie. "Chciałabym wiedzieć gdzie będziemy teraz szukać prawdy" - dodała.

    Zaprzeczyła jakoby takimi wypowiedziami budowała sobie poparcie przed marcowymi wyborami do parlamentu. Według niej, nie można wykluczyć, że po 1 lipca cena gazu znacznie wzrośnie, Ukraina wpadnie w związku z tym w "poważne długi" wobec Rosji i w efekcie uzależni się od Moskwy. "To jest znacznie ważniejsze niż doraźnesprawy związane z wyborami. Jest to problem strategiczny związany z niepodległością Ukrainy" - oświadczyła.

    Tymoszenko podkreśliła też, ze ceni sobie poparcie jakiego udziela Ukrainie polski rząd i naród. "Jestem przekonana, że dzięki temu poparciu możemy pewniej patrzeć w przyszłość" - powiedziała.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane