Ubezpieczenia wspierają polskie firmy także za granicą

aktualizacja: 30-11-2017, 13:50

Przy postępującej globalizacji i rosnącej konkurencji wewnętrznej polskie firmy coraz częściej decydują się na ekspansję zagraniczną. A wchodząc na egzotyczne rynki, narażone są na nowe rodzaje ryzyka, w zarządzeniu którymi potrzebują wsparcia

Wartość polskiego eksportu wynosi 52,3 proc. PKB. Ta wartość stale rośnie. Od stycznia do grudnia 2016 r. polskie firmy sprzedały za granicę towary o wartości 798,2 mld zł. W zeszłym roku Polska, pierwszy raz w historii, eksportowała więcej towarów i usług, w relacji do PKB, niż Austria, a od kilku lat miała wyższy wynik od Niemiec.

ZAPRASZAMY:
Wyświetl galerię [1/2]

ZAPRASZAMY:

Prywatne firmy ubezpieczeniowe, takie jak AXA, też są gotowe wspierać polskich przedsiębiorców w ich ekspansji zagranicznej — podkreśla Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych AXA Ubezpieczenia. [FOT. MATERIAŁY PRASOWE]

O ile głównymi partnerami handlowymi dla polskich firm pozostają Niemcy, Wielka Brytania, Czechy, Francja i Włochy, o tyle obserwuje się wzrost udziału krajów rozwijających się w innych częściach świata. Już 21 proc. polskiego eksportu towarów trafia poza UE — największy wzrost eksportu w ostatnich latach notowany jest do Etiopii, Kataru czy Kolumbii. Od dwóch lat nasz kraj ma także nadwyżkę w handlu zagranicznym, co pokazuje, jak istotny jest eksport dla naszej gospodarki.

Dominuje wymiana handlowa
Jak podaje Ministerstwo Rozwoju w programie wspierania ekspansji międzynarodowej polskich przedsiębiorstw, firmy wciąż koncentrują się na prostych formach działalności na rynkach zagranicznych. Dziewięciu na dziesięciu polskich przedsiębiorców aktywnych na rynkach międzynarodowych prowadzi wymianę stricte handlową.

Niewielu podejmuje bardziej zaawansowane formy współpracy, jak podwykonawstwo, kooperacja w zakresie B+R, otwarcie oddziałów produkcyjnych, handlowych czy joint venture. W warunkach postępującej globalizacji i rosnącej konkurencji wewnętrznej polskie firmy będą jednak musiały się decydować na coraz szerszą ekspansję zagraniczną. A wchodząc na nowe egzotyczne rynki, narażone są na coraz większe ryzyko.

Trudne ryzyko zagraniczne
Kluczowym czynnikiem decydującym o powodzeniu inwestycji zagranicznych jest wiedza o lokalnym rynku, na którym firma chce rozwijać działalność. Barierą może być prawo, system podatkowy, dostęp do innowacji, technologii, odmienne realia rynkowe, kulturowe i społeczne. Potwierdzają to sami przedsiębiorcy.

— Wśród barier zewnętrznych wymieniają niewystarczającą wiedzę na temat charakterystyki poszczególnych rynków, konkurencję ze strony globalnych graczy o ugruntowanych markach i znacznej sile kapitałowej, ale też nadal jeszcze nieufność wobec metki made in Poland — wymienia Sebastian Szaudel, dyrektor departamentu bankowości korporacyjnej HSBC Bank Polska, powołując się na raport „Recepta na międzynarodowy sukces”, prezentujący wnioski z analizy informacji zebranych przez bank w trakcie wywiadów z polskimi eksporterami.

Problemy, czy raczej bariery, mogą być także związane z ubezpieczeniami. Każdy kraj posiada swoją specyfikę dotyczącą prawa ubezpieczeniowego oraz poszczególnych rodzajów ubezpieczeń. Różnice w reżimach prawnych potrafią być naprawdę drastyczne.

— Przykładowo w niektórych krajach europejskich, pomimo wystawienia w Polsce polisy na bazie Freedom of Service, istnieje obowiązek odprowadzenia podatku do urzędów właściwych ze względu na umiejscowienie ryzyka — np. w przypadku ubezpieczeń majątkowych jest to zawsze kraj, w którym znajduje się ubezpieczone mienie — zaznacza Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych AXA Ubezpieczenia.

W Chinach okres ubezpieczenia nie może się rozpocząć przed opłaceniem składki. W Mozambiku natomiast za samo objęcie ubezpieczeniem mienia znajdującego się na terenie tego kraju przez ubezpieczyciela niezarejestrowanego grozi więzieniem od 1 roku do 2 lat oraz grzywną między nawet 3 mln MZN (ok. 180 tys. zł).

Ale nawet w znacznie mniej egzotycznych krajach, takich jak Wielka Brytania czy Hiszpania, również obowiązują przepisy, których nieznajomość może skończyć się dla przedsiębiorcy bardzo poważnymi kłopotami. W Wielkiej Brytanii są na przykład niezwykle restrykcyjne regulacje dotyczące BHP, dlatego dobrze, aby firmy prowadzące tam działalność produkcyjną wykonały stosowny audyt przez akredytowanego brokera.

W Hiszpanii natomiast istnieje obowiązek odprowadzenia składki do lokalnego państwowego konsorcjum za ryzyko katastroficzne.
Ubezpieczając odpowiedzialność cywilną w obcych jurysdykcjach, trzeba być przygotowanym na odmienności wynikające m.in. z różnego poziomu rozwoju systemów prawnych.

Przykładowo, w Chinach dopiero w marcu tego roku Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych zdecydowało o podjęciu prac nad kompleksowym kodeksem cywilnym. Do tej pory istniały tylko stosunkowo niedawno wprowadzone cząstkowe regulacje, m.in. prawa umów (z 1999 r.) i prawa deliktowego (z 2009 r.). Dlatego rozpatrując roszczenia w Chinach, trzeba liczyć się z licznymi lukami w prawie i brakiem orzecznictwa.


Polisa, która chroni wszędzie
Odpowiedzią na wyzwania, przed którymi stają firmy rozpoczynające albo już prowadzące działalność za granicą, mogą być ubezpieczeniowe programy międzynarodowe. Największą ich korzyścią jest zapewnienie ochrony uwzględniającej specyfikę krajów, w których prowadzona jest działalność.

— Polisę trzeba uszyć na miarę modelu organizacyjnego, skali biznesu, zakresu oczekiwanej obsługi lokalnej. Jako globalny ubezpieczyciel mamy możliwość, aby taką ochronę zagwarantować. Naszą siłą są eksperci z zakresu ubezpieczeń i prawa w 150 krajach, od Niemiec i Czech, po Chiny i Mozambik. Dzięki takiej skali pomagamy uniknąć bardzo niebezpiecznych biznesowych pułapek — podkreśla Anna Świątek.

Z takiej polisy korzysta na przykład wrocławska Selena, globalny producent i dystrybutor produktów chemii budowlanej oraz jeden z trzech największych producentów piany poliuretanowej na świecie.

— Program ubezpieczeniowy daje jednolity zakres pokrycia ryzyka bez względu na lokalny standard rynkowy, centralne zarządzanie ubezpieczeniami wraz z globalną analizą szkodowości i monitorowaniem składek, jednolity standard zarządzania ryzykiem oraz ochronę zgodną z przepisami lokalnego prawa — potwierdza Elżbieta Korczyńska, Global Treasury Director Selena PM. Przekonuje, że program ułatwia również komunikację przy szkodzie, szczególnie gdy firma prowadzi działalności w różnych strefach czasowych.

Polski eksport niedoubezpieczony
Wartość ubezpieczeń towarów eksportowanych rośnie. Polska Izba Ubezpieczeń w raporcie „Jak ubezpieczenia zmieniają Polskę i Polaków”, opracowanym przez Deloitte’a, podaje, że w 2016 r. wyniosła 114 mld zł, o 4 mld zł więcej niż rok wcześniej. Niemniej jednak przypis składki nie rośnie tak dynamicznie jak eksport. — Naszym zdaniem, przedsiębiorcom brakuje świadomości ryzyka związanego z transportem, szkodami majątkowymi i odpowiedzialnością cywilną. Niestety, najlepszą szkołą świadomości ubezpieczeniowej jest pierwsza poważna szkoda — podsumowuje Anna Świątek.


ZAPRASZAMY:
Prywatne firmy ubezpieczeniowe, takie jak AXA, też są gotowe wspierać polskich przedsiębiorców w ich ekspansji zagranicznej — podkreśla Anna Świątek, dyrektor departamentu ubezpieczeń majątkowych AXA Ubezpieczenia.
[FOT. MATERIAŁYPRASOWE]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ubezpieczenia wspierają polskie firmy także za granicą