Ucierpią spółki drogowe

Marcin Gesing
26-05-2003, 00:00

Branża budownictwa drogowego na tle reszty sektora budowlanego ma się nie najgorzej. Jednak niedostateczne wydatki państwa na infrastrukturę osłabiają jej kondycję.

Firmy drogowe alarmują, że jeśli nakłady państwa na budowę infrastruktury nie będą wzrastać, to branżę budownictwa inżynieryjnego dopadnie zapaść.

— Malejące budżety na budowę i modernizację dróg są odzwierciedleniem ogólnej koniunktury w kraju. Niestety, im mniej pieniędzy na projekty infrastrukturalne, tym mniejsze są szanse na pobudzenie ożywienia gospodarczego — mówi Stefan Bekir Assanowicz, prezes Budimexu Dromex.

Koło się zamyka. Niskie nakłady na budowę dróg powodują stopniowe pogarszane sytuacji finansowej firm drogowych. Walczą one o byt, obniżając ceny usług. Szefowie spółek drogowych podkreślają, że coraz większym problemem jest też konkurencja firm zagranicznych. Wywołuje to zażartą wojnę cenową i zmniejsza opłacalność kontraktów.

— Ceny z przetargu na przetarg idą w dół. Trzeba wybierać, czy wygrać kontrakt i stracić, czy złożyć ofertę gwarantującą zysk i nie mieć zleceń — mówi Paweł Ludwig, szef Krakowskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych.

— Tak mała liczba projektów infrastrukturalnych odbija się na kondycji firm drogowych. Mimo że spółki te na tle całej branży są w relatywnie dobrej formie, to dalsze zmniejszanie liczby zleceń musi spowodować ich osłabienie — dodaje Stefan Bekir Assanowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Gesing

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ucierpią spółki drogowe