Udany kwartał Tepsy

Katarzyna Latek
opublikowano: 30-04-2008, 00:00

Telekomunikacyjna grupa może podnieść tegoroczne prognozy. Prezes, choć jest bardzo zadowolony, nie popada w hurraoptymizm.

Przychody telekomunikacyjnej grupy wreszcie odbiły

Telekomunikacyjna grupa może podnieść tegoroczne prognozy. Prezes, choć jest bardzo zadowolony, nie popada w hurraoptymizm.

To już tradycja, że Telekomunikacja Polska (TP) w dniu ogłoszenia wyników finansowych jest bohaterką giełdowej sesji. W pierwszym kwartale tego roku przychody grupy TP — po raz pierwszy od końca 2006 r. — wzrosły o 2 proc., do 4,53 mld zł. Tymczasem rynek spodziewał się spadku. Skonsolidowany zysk netto TP, przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej, wzrósł w pierwszym kwartale 2008 r. o 31,5 proc., do 681 mln zł. Dobre wiadomości spowodowały, że obroty walorami operatora przekroczyły 363 mln zł. To więcej niż jedna trzecia obrotów całej GPW (955 mln zł). Na zamknięciu za jeden walor płacono 22,1 zł, co daje wzrost o 0,87 proc.

Tylko spokojnie

Prezes Maciej Witucki był bardzo zadowolony z wyników spółki. Powiedział nawet, że jeżeli w drugim kwartale grupa Telekomunikacji Polskiej znów zanotuje wzrost przychodów, to podwyższy prognozy na cały rok. Dodał jednak, że po pierwszym kwartale stara się nie popadać w nadmierny optymizm.

— Zastanawiamy się, jak wykorzystać wzrost z pierwszego kwartału do zbudowania silnej bazy klientów w kolejnych miesiącach — mówi Maciej Witucki.

Na razie podtrzymał więc dotychczasowe prognozy, które mówią, że w całym 2008 r. przychody spółki spadną o 1 proc.

Przychody grupy pociągnęło w górę jego komórkowe ramię. Obroty Centertela wzrosły w tym czasie o 12,6 proc. i wyniosły 2,09 mld zł (cały rynek wzrósł o 12,8 proc.). Doszło do tego, mimo że w pierwszym kwartale liczba klientów operatora spadła o 152 tys. osób, do nieco ponad 14 mln osób. To skutek odłączania nieaktywnych kart prepaid. Spadł też wskaźnik ARPU (średni miesięczny przychód na klienta), który wyniósł 47,8 zł wobec 48,9 zł. Grażyna Piotrowska-Oliwa, szefowa komórkowej spółki, prognozuje, że w całym roku zarówno rynek, jak i przychody Orange wzrosną o 7 proc. W kolejnych kwartałach komórki nie będą rosły tak szybko, jak w pierwszym z powodu planowanej przez regulatora obniżki tzw. MTR, czyli stawek interkonektowych.

Choć wyniki były lepsze, niż rynkowy konsensus, Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK, ocenia, że nie są przekonujące.

— Widać bardzo niekorzystny trend w telefonii komórkowej. Spada zarówno liczba klientów, jak i ARPU, przy czym spadek ARPU w segmencie postpaid jest najbardziej niepokojący. Usługi szerokopasmowego dostępu do internetu też nie zachwyciły — wzrost ARPU nastąpił przy niskiej liczbie pozyskanych klientów. Rośnie sprzedaż, ale spada udział w rynku. Wreszcie słabe wyniki sprzedaży widać też w nowych usługach (np. telewizji internetowej) — komentuje Paweł Puchalski.

Na koniec pierwszego kwartału grupa TP miała 9,32 mln abonentów telefonii stacjonarnej (spadek o 6,1 proc.) oraz 2,27 mln abonentów internetu (wzrost o 25,1 proc.).

Oferta dla skarbu

Telekomunikacja Polska w tym roku może wydać na wykup własnych akcji 700 mln zł. Maciej Witucki podtrzymał zapowiedzi, że spółka mogłaby w ten sposób odkupić walory należące jeszcze do skarbu państwa (4,05 proc. akcji), gdyby wystąpił z taką propozycją. Jego zdaniem, dla skarbu byłoby to korzystniejsze niż sprzedaż przez giełdę, która z pewnością spowodowałaby spadek kursu akcji TP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy