Udział nieruchomości i budownictwa w inwestycjach zagranicznych rośnie

Agnieszka Janas
22-10-2002, 00:00

Wiele wskazuje na to, że rok 2002 zakończy się znacznym wzrostem wartości kapitału zagranicznego, zainwestowanego w branże związane z rynkiem nieruchomości.

W 2001 r. inwestorzy zagraniczni wydali w Polsce 7,15 mld USD (13 mld zł). W porównaniu z rokiem 2000 oznacza to spadek o ponad 32 proc. Na koniec ubiegłego roku łączna wartość inwestycji zagranicznych wyniosła 56,87 mld USD (ponad 221 mld zł).

Analiza struktury branżowej inwestycji wskazuje, że największa część kapitału zagranicznego lokowana jest w tradycyjnych gałęziach gospodarki. Wprawdzie dynamika rozwoju branży produkcyjnej jest ustabilizowana, ale stopniowo maleje jej udział w łącznej kwocie inwestycji. W 1997 r. wynosił on 62,4 proc., aby w czerwcu 2001 roku spaść do 41,7 proc. Wiąże się to głównie z większym zaangażowaniem kapitału w sektorze usług. Tendencja ta może mieć wpływ na wzrost inwestycji w branży budowlanej oraz w nieruchomościach.

— W 2001 roku udział sektora budowlanego w wartości inwestycji zagranicznych wynosił ponad 5,5 proc. Natomiast branże związane z rynkiem nieruchomości, takie jak transport i gospodarka magazynowa, handel, hotele i restauracje oraz obsługa nieruchomości, to razem 20 proc. zainwestowanego kapitału — wylicza Elżbieta J. Syrda, prezes ASM Centrum Badań i Analiz Rynku.

Największe firmy budowlane pochodziły z Rosji — ROA Gazprom, Stanów Zjednoczonych — Epstein i Szwecji — Skanska Group. Kolejną dużą grupą są firmy z sektorów hotelarskiego i gastronomicznego m.in.: Accor, McDonald’s, AmRest Holding, Kentucky Fried Chicken Global czy Sheraton. Na rynku materiałów budowlanych głównymi inwestorami są: francuskie firmy Saint-Gobain i Lafarge.

W 2001 r. najwięcej zainwestowały w Polsce spółki pochodzące z Francji — 2,4 mld USD (9,6 mld zł), Niemiec — 1,36 mld USD (prawie 5,5 mld zł) oraz Stanów Zjednoczonych — 678 mln USD (2,8 mld zł).

Największymi inwestorami wśród firm zagranicznych były spółki handlowe, których inwestycje poprzez rozbudowę sieci placówek są ściśle związane także z rynkiem nieruchomości. Dwa pierwsze miejsca zajęła Grupa Casino (hipermarkety Geant i supermarkety Leader Price) oraz Carrefour (hipermarkety Carrefour oraz supermarkety Champion i Globi).

— Na koniec 2001 r. inwestycje Grupy Casino w Polsce wyniosły 3,7 mld zł. Gdy rozpoczynaliśmy działalność w 1996 r., nie istniał tu nowoczesny handel. Musieliśmy od podstaw budować własne sieci handlowe oraz zaplecze magazynowo-logistyczne. Były to inwestycje bardzo dynamiczne i kapitałochłonne. Obecnie zaczął się okres stabilizacji, tempo inwestycji będzie spokojniejsze, choć stabilne. Planujemy otwierać średnio 2 hipermarkety Geant i 30-40 supermarketów Leader Price rocznie. Dotychczas, aby zająć dobrą pozycję na rynku i utrzymać tempo, sami inwestowaliśmy w galerie. Aktualnie, w większości przypadków są to inwestycje wspólne — Casino i naszych partnerów. W rezultacie inwestowane w tym roku kwoty są niższe w stosunku do lat ubiegłych, zwłaszcza że część terenów pod przyszłe inwestycje została już kupiona. Niewątpliwie pewien wpływ mają też wydłużające się procedury administracyjne i trudności w uzyskiwaniu pozwoleń na budowę — mówi Philippe Alarcon, dyrektor ds. finansów z Grupy Casino.

— Carrefour zamierza zrealizować w 2002 r. inwestycje warte 650 mln zł. Oznacza to wzrost w stosunku do 2001 r., ponieważ wtedy zainwestowaliśmy 500 mln zł. Od 1997 r. wartość inwestycji sięgnęła 3,4 mld zł. Jesteśmy zadowoleni, z możliwości inwestowania w Polsce — kraju liczącym 39 mln mieszkańców. Dla sieci Carrefour, podobnie jak dla innych inwestorów z naszej branży, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej będzie bardzo korzystne. Ze względu na swój potencjał, jest to kraj bardzo atrakcyjny. Rynek nie jest do końca nasycony, są nisze, na których wypełnienie trzeba jeszcze sporo czasu — mówi Agata Paszkowska z Carrefour Polska.

Wiele wskazuje na to, że w 2002 r. poziom kapitału zainwestowanego w branżach związanych z nieruchomościami wzrośnie. Zdaniem analityków rynku, głównym powodem, dla którego inwestorzy z branży nieruchomości nadal wybierają Polskę, są atrakcyjne stopy kapitalizacji, wyższe w porównaniu z bardziej dojrzałymi rynkami.

— Obserwujemy wzmożone zainteresowanie inwestorów zagranicznych polskim rynkiem nieruchomości. Kontaktuje się z nami wiele podmiotów, które chcą tu ulokować kapitał. Biorąc pod uwagę wartość inwestycji zagranicznych, rok 2000 był do tej pory niewątpliwie najlepszy. Zważywszy jednak na liczbę oraz wielkość transakcji, które są w trakcie negocjacji i które mają szanse na zakończenie do końca grudnia, rok 2002 może okazać się rekordowym dla inwestycji w nieruchomości — twierdzi Robert Mayhew, associate director w dziale wycen i doradztwa inwestycyjnego w DTZ Zadelhoff Tie Leung.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Udział nieruchomości i budownictwa w inwestycjach zagranicznych rośnie