Czytasz dzięki

UE: Europa Środkowa i Północna może stać się spichlerzem kontynentu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 11-09-2005, 19:38

W wyniku ocieplania się klimatu w ciągu najbliższych lat środkowa i północna część Europy może stać się spichlerzem Starego Kontynentu - tłumaczyli w niedzielę w Londynie eksperci zaproszeni na nieformalne spotkanie ministrów rolnictwa i ochrony środowiska UE.

W wyniku ocieplania się klimatu w ciągu najbliższych lat środkowa i północna część Europy może stać się spichlerzem Starego Kontynentu - tłumaczyli w niedzielę w Londynie eksperci zaproszeni na nieformalne spotkanie ministrów rolnictwa i ochrony środowiska UE.

    Spotkanie było też okazją do dyskusji na temat ewentualnych zmian w finansowaniu Wspólnej Polityki Rolnej, czego Londyn zażądał blokując w czerwcu porozumienie budżetowe UE na lata 2007-2013. 

    Zdaniem doktora Guentera Fischera z austriackiego instytutu badawczego IIASA, na ociepleniu się klimatu najbardziej skorzystają Ameryka Północna, Rosja i Europa Północna. "Staną się dostawcami żywności dla regionów, gdzie warunki klimatyczne będą coraz gorsze" - powiedział Fischer, wskazując na Afrykę Północną i Europę Południową, które będą cierpieć z powodu suszy.

    "W Europie najgorsza sytuacja czeka Hiszpanię i Portugalię. Dla Polski bilans będzie raczej neutralny" - powiedział PAP w Londynie minister ochrony środowiska Tomasz Podgajniak. Przestrzegał, że w wyniku zmian klimatycznych mogą u nas zniknąć niektóre gatunki zbóż oraz ziemniaków. W zamian powstaną świetne warunki do uprawy słonecznika czy soi.

    Europa musi przeciwdziałać zmianom klimatycznym, poprzez redukcję gazów cieplarnianych, promocję biopaliw i energii odnawialnej - apelowali w Londynie eksperci. Efekty tej polityki najwcześniej widoczne będą dopiero za 30 lat. W krótkim okresie czasu musimy dostosować się do zmian klimatycznych,  zmieniać gatunki upraw oraz nawadniać glebę poprzez zalesianie - przekonywał minister Podgajniak.

    Zdaniem brytyjskiego eksperta Martina Parry, podczas gdy produkcja kukurydzy, słoneczników i soi przeniesie się na północ, południe Europy będzie mogło mieć uprawy wręcz tropikalne, pod warunkiem jednak odpowiedniego nawadniania. Zaapelował on o dostosowanie WPR do zmian klimatycznych, "tak by odpowiedzieć na potrzeby południa". Zastrzegł, że Europa Środkowa i Wschodnia będzie produkować więcej, ale nie uniknie powodzi.

    Zmianom w finansowaniu WPR sprzeciwił się w Londynie francuski minister rolnictwa Dominique Bussereau. 

    "W 2002 roku podpisaliśmy porozumienie w sprawie finansowania wspólnej polityki rolnej (ma obowiązywać do roku 2013 - PAP) i nie ma możliwości na jakieś zmiany. Wielka Brytania jest odosobniona w swoim stanowisku" - powiedział dziennikarzom Bussereau.

    "W 2012-13 roku zrewidujemy WPR. Jeśli okaże się, że zmiany klimatyczne nie są tylko pojedynczymi wypadkami, to wówczas powinno to wpłynąć" na reformę WPR - powiedział Bussereau.   

  Także komisarz ds. rolnictwa Mariann Fischer Boel kolejny raz wyraziła w niedzielę sprzeciw wobec nowej reformy WPR, podkreślając, że UE dopiero co ją zreformowała w 2003 roku i należy poczekać na jej efekty.

    "W wyniku reformy WPR rolnicy, którzy dostają dopłaty bezpośrednie muszą respektować normy związane z ochroną środowiska" - przypomniała unijna komisarz.

    Inga Czerny

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane