UE łagodzi stanowisko w sprawie rolnictwa

Inga Rosińska
opublikowano: 17-08-2001, 00:00

UE łagodzi stanowisko w sprawie rolnictwa

Bruksela złagodziła stanowisko w sprawie ochrony polskiego rynku rolnego. To spora niespodzianka, która może ucieszyć rolników oraz firmy z sektora spożywczego.

Komisja Europejska — jeszcze do niedawna — całkowicie odrzucała polskie postulaty w sprawie choćby częściowej ochrony rynku rolnego. W nowo przygotowanym stanowisku przyznaje jednak, że widzi konieczność zajęcia się tą kwestią jeszcze przed naszym wejściem do Unii.

Problem istnieje

Polscy negocjatorzy liczyli na to, że pójdą ścieżką wydeptaną przez wcześniejszych kandydatów do Unii — Finlandię, Szwecję, Austrię i Norwegię. Poprosili więc UE o możliwość ograniczenia przez pięć lat wymiany towarowej w handlu rolnym w przypadku dużych zawirowań na rodzimym rynku. Ponieważ ani Finowie, ani Szwedzi, ani Austriacy nigdy nie skorzystali z przyznanego im prawa, Bruksela nie potrafi wyjaśnić polskim negocjatorom, jakie dokładnie działania byłyby dozwolone. Do tej pory unijni negocjatorzy dowodzili, że polskie produkty są znacznie tańsze i dlatego naszemu krajowi nie grozi zalew tanich produktów z „piętnastki”. Jednak teraz przyznają, że problem istnieje.

Zdaniem polskich dyplomatów, ta pozornie zła informacja może oznaczać, że otrzymamy szansę obrony rynku. W grę wchodzą przykładowo licencje eksportowe albo system certyfikatów.

Ewentualną ochroną mogłyby być objęte różne produkty, np. w ostatnich latach z powodu nadprodukcji tańsza od polskiej była unijna wieprzowina oraz mięso drobiowe. Zdaniem polskich negocjatorów, zgoda UE ma też wymiar psychologiczny, bo rodzimi rolnicy wiedząc, że Unia zgadza się chronić ich produkty, będą przychylniej patrzeć na proces integracji.

Poważne obawy

Dużo twardsze stanowisko Bruksela zaprezentowała wobec systemu kontroli i rejestracji produkcji żywności (IACS). Obawia się bowiem, że Polska nie poradzi sobie z rejestracją produkcji i domaga się, aby IACS zaczął działać jeszcze przed wejściem naszego kraju do Unii. System jest jednym z podstawowych elementów Wspólnej Polityki Rolnej UE i pozwala na podział unijnych funduszy na rolnictwo. Jego budowa, w tym m.in. skomplikowane rozwiązania informatyczne, jest czasochłonna i bardzo droga. Polscy negocjatorzy mieli nadzieję, że uda się ją przedłużyć o trzy lata licząc od chwili akcesji.

Tymczasem Bruksela chce, by IACS ruszył już 1 stycznia 2003 r., czyli na minimum rok przed najwcześniejszym z możliwych terminów uzyskania członkostwa.

Szara strefa

Polskich dyplomatów doprowadziły ostatnio do białej gorączki pojawiające się w prasie informacje, że dzięki IACS polski fiskus będzie mógł kontrolować szarą strefę w rolnictwie. Ich zdaniem, jeżeli rolnicy rzeczywiście uwierzą w takie informacje i z obawy przed grożącymi im podatkami nie będą się rejestrować, to — paradoksalnie — przyniesie im to znaczne straty, bo dobrowolnie pozbawią się znaczących sum z unijnych funduszy. System nie będzie rejestrował całej produkcji rolnej, a jedynie jej cześć objętą finansowaniem z budżetu UE. Ewidencją nie będą objęte: drób, trzoda chlewna, hodowla ziemniaków, buraków, łąki oraz pastwiska.

Bruksela martwi się o Polskę, ale też i o cały unijny Jednolity Rynek, który nie będzie mógł wchłonąć rozregulowanego i niesprawnego rynku polskiego. Zdaniem UE, za własną nieporadność mogą też zapłacić wysoką cenę polscy producenci owoców i warzyw.

Małe nie pomogą

Unia nie zgadza się na polską prośbę, aby organizacje producentów mogły zrzeszać zaledwie po pięciu członków i miały obroty od 100 tys. EUR (381 tys. zł) rocznie. Bruksela uważa, że małe organizacje skazują polskich sadowników i hodowców warzyw na zagładę, bo nie będą potrafiły stawić czoła unijnej konkurencji. Do tej pory np. na rynku ogrodniczym działa w Polsce około 180 zarejestrowanych grup producenckich, które mogą spełnić wymogi UE. Zdaniem polskich negocjatorów, do 1 stycznia 2003 roku może ich być 250-300.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / UE łagodzi stanowisko w sprawie rolnictwa