UE naciska na redukcję polskiej floty rybackiej

Krzysztof Grzegrzółka
16-08-2001, 00:00

UE naciska na redukcję polskiej floty rybackiej

Polska flota rybacka na Bałtyku jest zbyt duża w stosunku do wielkości połowów — wynika z oceny ekspertów Unii Europejskiej. Oznacza to, że część właścicieli kutrów i łodzi rybackich skazana jest na bankructwo.

Z roku na rok topnieją limity połowowe, które ustala Międzynarodowa Komisja Morza Bałtyckiego. Ich ograniczenie ma uchronić zasoby Bałtyku przed nadmiernymi połowami. Kilka lat temu ze względu na rosnący popyt na ryby, a pod presją najsilniejszych uczestników komisji do spraw rybołówstwa Morza Bałtyckiego zawyżano limity. Dwa lata temu Unia Europejska zmieniła jednak tę politykę i trwa powolna redukcja połowów.

Miała być ustawa

— Jesteśmy w stanie łowić zdecydowanie więcej ryb niż przewidują to limity — mówi Ryszard Klimczak, wiceprezes Stowarzyszenia Armatorów Rybackich w Kołobrzegu.

Jego zdaniem, konieczne jest szybkie uchwalenie ustawy o restrukturyzacji floty rybackiej, dzięki której będzie można ograniczyć wielkość sprzętu połowowego.

— Do końca ubiegłego roku rząd polski miał przedstawić Komisji Europejskiej dokument, określający jaka część polskiej floty rybackiej ma być zrestrukturyzowana. Do dziś nie ma tego dokumentu. Limity maleją, a floty przybywa. Może się to skończyć rozwojem szarej strefy — twierdzi Ryszard Klimczak.

Bliżej brzegu

— W Unii Europejskiej jest rozwinięte rybołówstwo przybrzeżne. Zajmują się nim głównie małe rodzinne firmy. Tacy rybacy mogą łowić bez żadnych limitów w przybrzeżnej, 12-milowej strefie. Koszty takich połowów są małe, natomiast ryby są często sprzedawane po atrakcyjnych cenach turystom i do miejscowych restauracji. Ten model połowów może sprawdzić się i u nas — mówi Zdzisław Gandera, dyrektor Departamentu Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Tymczasem Marzena Chrostowska z Wilbo, spółki notowanej na GPW, twierdzi, że przetwórcy są w stanie przerobić niemalże każdą ilość złowionych ryb. Ten fakt oznacza z kolei perspektywę zwiększenia importu ryb — przede wszystkim z państw UE.

Polska flota rybacka na Bałtyku to około 350 kutrów i ponad 880 łodzi. Średni wiek tych jednostek przekracza 30 lat.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Grzegrzółka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / UE naciska na redukcję polskiej floty rybackiej