Czytasz dzięki

UE nie chce zamykać kur w obawie przed ptasią grypą

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 25-08-2005, 20:43

Eksperci sanitarni z krajów UE nie uznali w czwartek za konieczne, aby wszystkie państwa musiały pójść śladem Holandii i zdecydować się na niewypuszczanie drobiu na świeże powietrze, żeby ochronić się przed ewentualną ekspansją ptasiej grypy na teren Unii Europejskiej.

Eksperci sanitarni z krajów UE nie uznali w czwartek za konieczne, aby wszystkie państwa musiały pójść śladem Holandii i zdecydować się na niewypuszczanie drobiu na świeże powietrze, żeby ochronić się przed ewentualną ekspansją ptasiej grypy na teren Unii Europejskiej.

    Eksperci, którzy spotkali się w czwartek w Brukseli, zaapelowali jednak do krajów UE "o zwiększenie czujności" w związku z pojawieniem się ptasiej grypy w kilku regionach Rosji i Kazachstanie. Zdecydowali się również "pilnie przejrzeć krajowe plany działania" na wypadek epidemii.

    Zdaniem ekspertów, obecnie zagrożenie wirusem przenoszonym przez migrujące dzikie ptaki jest w UE "słabe albo oddalone". "Jest różnica między tymi sformułowaniami. +Oddalone+ nie jest tak silne jak +słabe+. Są w UE kraje, gdzie jest duża migracja dzikiego ptactwa - Holandia, Niemcy czy Dania - i w nich zagrożenie postrzegamy jako +oddalone+" - poinformowało w czwartek źródło w KE. "Nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia, ale trzeba dokładnie kontrolować sytuację" - dodało to źródło.

    Kilka dni temu rząd w Hadze podjął decyzję o niewypuszczaniu drobiu na świeże powietrze, żeby ochronić go przed kontaktem z dzikim ptactwem, przybywającym znad Morza Kaspijskiego. Pomysłu tego nie podzielili eksperci z krajów członkowskich.

    "Generalnego zakazu dla wszystkich krajów nie uznano za adekwatny do obecnego ryzyka rozprzestrzeniania choroby przez migrujące ptaki" - poinformowała w czwartek Bruksela.

    Eksperci zaapelowali jednak "o wzmożoną czujność" i potwierdzenie przez kraje członkowskie, że respektują podjęte przez Unię środki - w tym zakaz importu drobiu z Rosji i Kazachstanu.

    "Jest jasne, że zrobimy wszystko, co możemy, żeby przeciwdziałać rozprzestrzenieniu się w UE tej dewastującej epidemii" - zadeklarował w czwartek unijny komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów Markos Kyprianu.

    Jeden z rzeczników KE Philip Tod powtórzył, że w ocenie Komisji podjęte środki są na razie dobre i wystarczające. Rzecznik zapewnił, że Komisja jest w kontakcie z wszystkimi krajami członkowskimi. "Komisja współdziała z wszystkimi państwami, aby miały swoje plany działania związane z gromadzeniem leków antywirusowych (szczepionek). Niektóre już je mają" - powiedział Tod.

    Na jesieni KE ma sprawdzić wymianę informacji i współdziałanie między odpowiedzialnymi organami na poziomie unijnym, a także koordynację narodowych planów działania.

    Bruksela niejednokrotnie zapewniała, że gdyby  sytuacja się zmieniła to wszelkie niezbędne środki do walki z ptasią grypą mogą być wdrożone natychmiast w porozumieniu z krajami członkowskimi. Eksperci podkreślili też, że trzeba dokładnie informować konsumentów w UE na temat produktów z drobiu. "Konieczna jest dobra informacja na opakowaniach produktów z drobiu. Konsumenci muszą mieć pewność i gwarancję, że kupowany przez nich towar nie pochodzi z regionów zagrożonych" - powiedziało źródło w KE. 

    W ocenie ekspertów sytuacja w Azji nie jest jasna, ale pojawienie się ptasiej grypy w Rosji i Kazachstanie jest powodem zaniepokojenia. "To tylko hipoteza, że wirus pojawił się w związku z migracją dzikich ptaków. Sytuacja epidemiologiczna nie jest jasna, potrzebujemy więcej informacji" - mówią eksperci.

    Tymczasem szef Stowarzyszenia Brytyjskich Weterynarzy (BVA) Bob McCracken wyraził w czwartek opinię, że ptasia grypa "z pewnością" dotrze do Wielkiej Brytanii, przywleczona przez migrujące ptaki. Jednak władze brytyjskie nie zdecydowały się pójść śladem Holandii, gdyż - ich zdaniem - ryzyko pojawienia się tej choroby jest niewielkie.

    Groźny także dla ludzi wirus H5N1, jeden z wirusów wywołujących ptasią grypę, spowodował już wybicie w Azji milionów sztuk drobiu, był też przyczyną śmierci 61 osób.

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega przed pandemią tej choroby i szacuje, że w takim wypadku może ona zabić nawet 50 milionów osób.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane