UE: Za 2 lata nowe prawo o gospodarowaniu odpadami z przemysłu wydobywczego

Polska Agencja Prasowa SA
18-01-2006, 18:17

Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził w środę dyrektywę o gospodarowaniu niebezpiecznymi dla środowiska odpadami z przemysłu wydobywczego. Co roku chodzi o 400 mln ton - to ponad jedna czwarta wszystkich odpadów produkowanych w UE.

Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził w środę dyrektywę o gospodarowaniu niebezpiecznymi dla środowiska odpadami z przemysłu wydobywczego. Co roku chodzi o 400 mln ton - to ponad jedna czwarta wszystkich odpadów produkowanych w UE.

Po wypadkach w Rumunii w 2000 r. i Hiszpanii w 1998 r., gdzie odpady górnicze zawierające ciężkie metale i cyjanek dostały się do środowiska, UE uznała za niezbędne przyjęcie dyrektywy, która zapewni zabezpieczenie tego typu odpadów; jednak dla przemysłu wydobywczego oznacza wysokie koszty.

Dyrektywa przewiduje zwłaszcza inwentaryzację wszystkich, w tym zamkniętych lub opuszczonych miejsc składowania odpadów, "które są realnie lub potencjalnie poważnym zagrożeniem dla zdrowia człowieka i środowiska". Taki inwentarz, sporządzony w ciągu sześciu lat, dla każdego z krajów ma być podstawą do wdrożenia planu rekultywacji tych miejsc.

"To dobra dyrektywa, bo udało się osiągnąć równowagę pomiędzy wymogami ochrony środowiska a interesami kopalń" - powiedział PAP pochodzący ze Śląska eurodeputowany Jerzy Buzek (PO). Zapewnił, że Polsce podczas prac nad projektem dyrektywy udało się ją "osłabić" w punktach, które groziły największymi kosztami.

W przypadku uruchamiania nowych miejsc działalności wydobywczej konieczne będą gwarancje finansowe na spełnienie wymogów bezpieczeństwa w czasie eksploatacji i po jej zakończeniu oraz na rekultywację gruntów skażonych odpadami z działalności wydobywczej.

Wysokość tych gwarancji będzie związana z rekultywacją nie tylko "miejsca prowadzenia działalności", ale całego terenu, na który bezpośrednio oddziałuje obiekt unieszkodliwiania odpadów. Ile będzie wynosić gwarancja, zależeć ma od kosztów koniecznych prac przywrócenia terenu środowisku naturalnemu. Zasada jest taka, że wszystkie koszty ponoszą użytkownicy składowisk.

Dyrektywa przewiduje ponadto, że kopalnie będą musiały uzyskać licencję, która gwarantowałaby, że składowane odpady nie stanowią zagrożenia dla środowiska i zdrowia człowieka. Licencję mają wydawać urzędy narodowe, które będą zobowiązane do kontroli, czy kopalnie spełniają unijne zasady przyjęte w dyrektywie, minimalizujące negatywny wpływ odpadów na środowisko.

Z kolei firmy korzystające ze składowisk będą musiały informować o wszelkich wypadkach albo awariach, które mogłyby stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego albo zdrowia i życia ludzi.

Kraje członkowskie mają dwa lata na wdrożenie przepisów przewidzianych w dyrektywie.

Inga Czerny, Michał Kot

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / UE: Za 2 lata nowe prawo o gospodarowaniu odpadami z przemysłu wydobywczego