UE: Złagodzenie kontrowersyjnego projektu dyrektywy REACH

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 04-10-2005, 20:20

Eurodeputowani złagodzili we wtorek zapisy w projekcie kontrowersyjnej dyrektywy REACH, regulującej przemysł chemiczny w celu ochrony zdrowia i środowiska naturalnego.

Eurodeputowani złagodzili we wtorek zapisy w projekcie kontrowersyjnej dyrektywy REACH, regulującej przemysł chemiczny w celu ochrony zdrowia i środowiska naturalnego.

    Przedstawiony przez Komisję Europejską w 2003 roku REACH (ang. Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals) to zasadnicza reforma przepisów prawnych dotyczących produkcji i importu substancji chemicznych. Wprowadza m.in. jednolity system oceny substancji chemicznych i zobowiązuje przedsiębiorstwa z branży do dostarczania informacji na temat bezpieczeństwa przemysłowych związków chemicznych. Chodzi m.in. o te używane powszechnie w produkcji samochodów, komputerów, mebli czy środków czystości.

    We wtorek komisja ds. środowiska Parlamentu Europejskiego uchwaliła złagodzenie tych przepisów w stosunku do firm, które rocznie sprzedają bądź zużywają do 10 ton danej substancji. Ostre rygory będą natomiast obowiązywały w zakresie 10-100 ton rocznie.

    Projekt przewiduje rejestrowanie używanych w przemyśle substancji chemicznych, przy czym związki wysokiego ryzyka, na przykład rakotwórcze, przechodziłyby urzędową ocenę, natomiast najbardziej szkodliwe wymagałyby specjalnego zezwolenia. Gdy to możliwe, byłby obowiązek ich zastąpienia nieszkodliwymi odpowiednikami.

    Złagodzenie dyrektywy - wobec małych i średnich firm - to efekt nacisków producentów, którzy skarżyli się, że obowiązkowe badania używanych przez nich substancji chemicznych pod względem ich szkodliwości dla zdrowia i środowiska będą zbyt kosztowne. Jednocześnie jednak eurodeputowani postanowili, że przyznawane zezwolenia na używanie szkodliwych substancji będą ważne przez pięć lat, a po tym okresie trzeba będzie przejść żmudny proces rejestracji od nowa.

    Dyrektywa REACH jest postrzegana jako pole walki lobbystów z dwóch stron: przemysłu i obrońców środowiska. Jej najbardziej zagorzałymi zwolennikami są w Parlamencie Europejskim Zieloni i socjaliści.

    Prawa strona sceny politycznej zachowuje sceptycyzm, wskazując, że wejście dyrektywy w życie może doprowadzić do wzrostów kosztów produkcji, zmniejszenia konkurencyjności unijnych przedsiębiorstw i w rezultacie masowych zwolnień pracowników.

    Wew wtorek konserwatyści z Europejskiej Partii Ludowej - Europejskich Demokratów ogłosili, że dyrektywa stanowi zagrożenie dla 1,3 mln miejsc pracy w UE i doprowadzi do jeszcze większej biurokracji; liberałowie powitali dokument jako "rozsądny kompromis" między koniecznością ochrony zdrowia i środowiska a potrzebami biznesu.

    REACH wywołuje w Parlamencie Europejskim tyle kontrowersji, że nie sposób przewidzieć, jaki projekt zostanie przyjęty w listopadzie na posiedzeniu plenarnym. Do tego czasu eurodeputowani mogą zgłaszać poprawki.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane