UE: zmienić politykę rolną

Mira Wszelaka
20-02-2002, 00:00

Bez przedstawienia konkretnego planu dotyczącego reformy polityki rolnej Polska nie ma co liczyć na skrócenie okresu przejściowego na dojście do pełnych dopłat — uważa Rocco Buttiglione, minister ds. europejskich Włoch.

Polska stoi u progu najtrudniejszych, bo dotyczących finansów, negocjacji z UE. Stanowisko Komisji Europejskiej w tej sprawie rozczarowało kandydatów, jednak prawdziwe negocjacje dopiero się rozpoczynają. Teraz swoją opinię przedstawią sami zainteresowani, czyli zarówno państwa kandydujące, jak też sami członkowie wspólnoty. Zdanie tych drugich okaże się kluczowe dla dalszego przebiegu rozmów.

Głównym problemem jest ustalony na 25 proc. poziom dopłat bezpośrednich dla rolników wraz z okresem przejściowym do 2013 r. na dochodzenie do ich pełnego wymiaru.

— Nasze stanowisko w sprawie rolnictwa będzie zależało od zmian Polski w strukturze rolnej. Jeżeli polscy negocjatorzy nie przedstawią nam przekonujących założeń reformy systemu wraz z planem dojścia, to raczej nie mają co liczyć na to, że „piętnastka” zgodzi się na skrócenie okresu przejściowego na dopłaty — podkreśla Rocco Buttiglione, minister ds. europejskich Włoch.

Nie wyklucza także możliwości przesunięcia części środków z funduszy strukturalnych na dopłaty bezpośrednie. Jednak, jak zauważa, będzie to niełatwe i niewykluczone, że sprawa ta zostanie powiązana z innymi kwestiami lub obwarowaniami, które dziś jeszcze trudno ustalić.

Niezadowolenie kandydatów związane jest także z pełną składką, jaką musieliby wpłacać do budżetu UE. Przy niewielkich dopłatach dla rolników oraz trudnych do wykorzystania funduszach strukturalnych (projekty i dofinansowanie) mogłoby się okazać, że korzyści finansowe z integracji — szczególnie w pierwszych latach członkostwa — będą niewielkie.

— Trudno oczekiwać, by „piętnastka” zgodziła się na niepełną składkę kandydatów, kiedy sama ma problemy finansowe. Poza tym KE zaproponowała zdecydowanie wyższy niż zakładano pułap funduszy strukturalnych. To, czy ta oferta zostanie utrzymana przez państwa członkowskie nie jest przesądzone, ale nie ma powodu twierdzić, że Polska została skrzywdzona — wyjaśnia minister.

Przypomina, że od sprawnego przygotowania wielu dobrych projektów zależy to, w jakim stopniu Polska skorzysta z unijnych funduszy.

— Włochy, niestety, nie mają zbyt dobrych doświadczeń w tym względzie. Opóźnienia z przygotowywaniem projektów wraz z ich niedoborem zadecydowały, że mieliśmy prawie dwa lata poślizgu z wykorzystaniem funduszy strukturalnych. Musicie więc zrobić wszystko, by uniknąć naszego błędu — wyjaśnia Rocco Buttiglione.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / UE: zmienić politykę rolną