Ugoda jak wyrok sądowy

IWA
22-12-2011, 00:00

Większość mediacji przynosi wynik zadowalający obie strony sporu.

Negocjacje z kontrahentem, który zalega z płatnościami, nie zawsze kończą się pomyślnie. Strony muszą dojść do porozumienia m.in. co do zapłaty, liczby rat, wysokości odsetek. O kompromis niełatwo.

Ale tonie oznacza, że problem należy rozwiązywać w sądzie. Michał Szalak, konsultant w Baker Tilly Poland, uważa, że spór warto poddać mediacji, którą przewiduje kodeks postępowania cywilnego i w której uczestniczy osoba trzecia, czyli bezstronny mediator.

— Dzięki takiemu rozwiązywaniu sporów możliwe jest szybsze odzyskanie długu bez potrzeby regulowania opłat związanych z postępowaniem sądowym. Zwykle koszt mediacji waha się od 1 do 3 proc. wartości przedmiotu sporu, chyba że mediator zrzeka się wynagrodzenia — wyjaśnia ekspert.

Postępowanie mediacyjne nie jest jawne. Jeśli dojdzie do ugody, którą zatwierdzi sąd, rozstrzygnięcie będzie miało moc prawną. Sąd może odmówić nadania klauzuli wykonalności albo zatwierdzenia ugody zawartej przed mediatorem, w całości lub części, jeżeli ugoda jest sprzeczna z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierza do obejścia prawa, a także gdy jest niezrozumiała lub zawiera sprzeczności.

Z danych dotyczących mediacji wynika, że większość z nich (ok. 70 proc.) kończy się porozumieniem stron sporu gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IWA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ugoda jak wyrok sądowy