Ugoda w sprawie Centralwings

Mira Wszelaka
opublikowano: 10-07-2007, 00:00

Zarząd taniego przewoźnika zapowiada dalszą współpracę z Łodzią. Do stolicy przeniesie tylko część biura i utrzyma połączenia.

Zarząd taniego przewoźnika zapowiada dalszą współpracę z Łodzią. Do stolicy przeniesie tylko część biura i utrzyma połączenia.

W sporze wokół Centralwings, taniego przewoźnika należącego do LOT, pojawiło się światełko w tunelu. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu podczas uroczystości otwarcia nowego biura w Łodzi wiceprezes spółki wręczył wypowiedzenia dwóm dyrektorom. Dzień później do placówki wkroczyła policja, która na polecenie zarządu LOT zajęła komputery i serwery. Praca biura została sparaliżowana.

W tym czasie pojawiły się informacje o otwarciu przez Centralwings od 28 października połączeń do Rzymu, Paryża i Edynburga z Poznania, podczas gdy — jak alarmowali przedstawiciele łódzkiego lotniska — rezerwacji do Paryża i Rzymu z Łodzi, obowiązujących do 28 października, nie przedłużono. Co więcej, wstrzymano podpisanie umowy na już wynegocjowane połączenia z Wielką Brytanią.

To zaniepokoiło Wojciecha Łaszkiewicza, wiceprezesa łódzkiego portu lotniczego, i Jerzego Kropiwnickiego, prezydenta Łodzi, któremu dopiero na drugi dzień (w piątek) udało się telefonicznie porozmawiać z Piotrem Siennickim, prezesem LOT będącym przewodniczącym rady nadzorczej Centralwings. Jej zaplanowane na ten dzień posiedzenie odwołano.

Wczoraj na rozmowy do Warszawy udali się Wojciech Łaszkiewicz (odpowiedzialny za połączenia) i Marek Michalik, wiceprezydent miasta. Oficjalnie okazją była prezentacja Dreamlinera. Przed uroczystościami doszło do spotkania z Waldemarem Królikowskim, szefem Centralwings.

— Otrzymaliśmy deklarację utrzymania połączeń z Rzymem i Paryżem, a także otwarcia z Wielką Brytanią. Prezes Królikowski zapowiedział także utrzymanie w Łodzi pewnych działów spółki. Wkrótce zarząd przedstawi pracownikom propozycje pracy i uzupełni dwa wakaty na dyrektorskich posadach — mówi Wojciech Łaszkiewicz.

Podkreśla, że te warunki umożliwiają jedynie „odłożenie toporów, a nie ich zakopanie”.

Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT, podkreśla, że nie ma decyzji o przeniesieniu siedziby Centralwings do Warszawy.

— Jeżeli zapadnie decyzja o łączeniu czy przenoszeniu pewnych działów, to tylko na podstawie rachunku ekonomicznego — dodaje rzecznik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu