Ujemne stopy też dają zarobić

Robert Szklarz
opublikowano: 13-07-2016, 22:00

Spadające stopy procentowe to dobra wiadomości dla inwestorów na rynku obligacji. O ile nie czekają oni na termin wykupu.

W środę na aukcji 10-letnich obligacji skarbowych niemieckie ministerstwo finansów po raz pierwszy w historii sprzedało papiery o ujemnej rentowności. Nie jest to nic nowego na rynku wtórnym, ale na rynku pierwotnym taka sytuacja się wcześniej nie zdarzała.

— Dla inwestorów instytucjonalnych opłaty w tej wysokości nie są szczególnie wysokie. Lokowanie kapitału w obligacjach jest i tak bardziej atrakcyjne pod kątem oprocentowania niż depozyty bankowe — tłumaczy Paweł Gołębiewski, dyrektor biura aktywów dłużnych BPH TFI. Innymi słowy, za trzymanie pieniędzy na rachunku bankowym fundusze muszą często płacić jeszcze więcej. Co ciekawe, nawet tak wydawałoby się nieatrakcyjne dla inwestora papiery wartościowe mogą być źródłem zarobku.

— Trzymając negatywnie oprocentowane obligacje do wykupu, nominalnie na pewno się straci. Jest jednak możliwość zarobku krótkoterminowego. Zakładając dalszy spadek stóp procentowych, cena papierów wartościowych będzie rosnąć, dając zysk inwestorom — mówi Paweł Gołębiewski.

Na rynku obligacji występuje ujemna korelacja między rentownością a ceną już wyemitowanego instrumentu. Oznacza to, że im niższe są rynkowe stopy procentowe, tym wyższa jest cena dłużnych papierów wartościowych. Na ich notowania dalszy spadek ceny pieniądza będzie więc wpływał pozytywnie. Zdaniem eksperta BPH TFI, dalszy wzrost ceny tzw. bundów może wystąpić w sytuacji na przykład pogorszenia danych makroekonomicznych ze strefy euro, zwiększającej napływ kapitału do bezpiecznych przystani oraz zachęcającej Europejski Bank Centralny do zintensyfikowania programów luzowania ilościowego.

— W najbliższej przyszłości nie widzę szans na odwrócenie trendu spadających rentowności. Deflacja jest skutkiem problemów systemowych strefy euro, na przykład problemów demograficznych, które jeszcze długo będą obecne. Przynajmniej do końca roku portfele obligacji będą konkurencyjne dla depozytów bankowych, choć stopy zwrotu można jeszcze podnieść, włączając do portfela papiery korporacyjne — zaznacza Paweł Gołębiewski. Stopy zwrotu funduszy obligacji za ostatnie 12 miesięcy zawierają się w przedziale minus 0,2 (NN Obligacji Rynków Wschodzących) do plus 9,1 proc. (Uni Obligacje: Nowa Europa).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Szklarz

Polecane