Układ w PBG tylko z Rafako

  • Emil Górecki
opublikowano: 05-09-2012, 00:00

Wniosek do ARP do końca tygodnia, a układ z wierzycielami w I kw. 2013 — zapowiada prezes PBG.

Miłośnicy realizmu historycznego przełomu XIX i XX wieku w malarstwie wkrótce prawdopodobnie będą mieli szansę uzupełnić swoje kolekcje — jeśli tylko mają odpowiednio gruby portfel. Warta około 10 mln zł (po cenie zakupu) kolekcja obrazów ze ścian warszawskiej siedziby PBG pewnie zostanie wystawiona na aukcję przez nadzorcę spółki. Wpływy to ułamek gigantycznej straty, jaką grupa zanotowała w pierwszym półroczu — ponad 1,6 mld zł z działalności operacyjnej. We wrześniu kończy się termin na zgłaszanie wierzytelności wobec upadłych spółek z grupy PBG. To zakończy pierwszy etap procesu. Kolejnym będzie negocjowanie układu i poddanie go pod głosowanie przez zgromadzenie wierzycieli.

— Myślę, że stanie się to najwcześniej do końca roku, a realnie pod koniec pierwszego kwartału 2013 r. Potem, w ciągu kilku tygodni, układ zostanie zatwierdzony przez sąd i zaczniemy go wdrażać. Trudno jeszcze mówić, jakie będą jego warunki, bo to będzie zależało od wierzycieli, czyli głównie instytucji finansowych — mówi Mariusz Różacki, prezes PBG.

PBG raczej się ułoży

Dla PBG i Hydrobudowy Polska (HBP) sąd zatwierdził upadłość układową, w Aprivii trwa likwidacja. O upadłość układową wnioskowało do sądu jeszcze osiem spółek z grupy. Zarząd HBP dopuszcza możliwość zamiany układu na likwidację. Rynek spodziewa się, że podobnie może stać się z samym PBG, i zastanawia się nad dalszymi losami Rafako.

— Ryzyko likwidacji PBG jest niskie. Nie wyobrażam sobie realizacji układu bez Rafako. Ogłoszenie likwidacji zmieniłoby tę sytuację, ale dziś sprzedaż Rafako oznacza rezygnację z układu — mówi Mariusz Różacki.

Mimo to PBG w sierpniu sprzedało pakiet prawie 5 proc. akcji Rafako, by móc kończyć najbardziej zaawansowane kontrakty i regulować zobowiązania wobec fiskusa, pracowników i ZUS. To jeden z warunków prowadzenia układu. Jednak trudności w realizacji kluczowych kontraktów grupy nie maleją.

— Na części kontraktów zamawiający pociągnęli gwarancje bankowe. Wstrzymany został trwale nierentowny kontrakt na A4, w sprawie budowy A4 toczą się negocjacje, a jednocześnie prace zabezpieczające wykonaną część. Budowę odcinka S5 zmuszony jest dokończyć nasz zagraniczny partner. Niemal w zwykłym trybie biegną prace na trzech kontraktach gazowych. Za 2-3 miesiące dwa z nich powinny być dokończone, co wiąże się z przypływem do spółki około 100 mln zł po uregulowaniu należności wobec podwykonawców. Budowę zbiorników w Wierzchowicach kończy nasz partner, a terminal LNG ma osobne finansowanie i sytuacja finansowa wykonawcy nie wpływa na jego realizację — wylicza prezes PBG.

ARP czeka

Pod koniec lipca PBG zwróciło się do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) o pożyczkę pomostową o wartości około 200 mln zł. Podobny wniosek złożył także Polimex-Mostostal, który spodziewa się pierwszej raty pożyczki jeszcze we wrześniu. PBG do końca tygodnia chce uzupełnić wniosek m.in. o półroczne wyniki finansowe.

— Czy dla wierzycieli lepszy będzie układ niż likwidacja PBG? To będzie zależało od warunków. Nie wydaje mi się, że wstępna propozycja zarządu PBG będzie łatwa do realizacji w obecnych warunkach. Trudno sobie też wyobrazić, by układ został sfinansowany jedynie z przepływów Rafako — mówi Krzysztof Pado z BDM.

Przy składaniu wniosku o upadłość zarząd zaproponował wierzycielom powyżej 1 mln zł 69 proc. redukcji długu i ewentualnie konwersję po 40 zł za akcję.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy