UKNF: w przypadku banków wirtualnych istotny jest ich status na polskim rynku

PAP
opublikowano: 21-08-2021, 11:34

W przypadku banków wirtualnych istotny jest ich status na polskim rynku. Część takich podmiotów działa na nim w ramach unijnej swobody świadczenia usług. Komisja Nadzoru Finansowego nie nadzoruje ich - przekazał PAP dyrektor departamentu komunikacji UKNF Jacek Barszczewski.

Wirtualne banki, zwane również bankami online, to trend, który staje się coraz popularniejszy na polskim rynku.

Od banków tradycyjnych różnią się tym, że nie mają fizycznej siedziby, a wszystkie sprawy dotyczące obsługi produktów bankowych załatwiane są w nich przez internet, lub z wykorzystaniem innych środków zdalnej komunikacji, takich jak np. telefon.

Banki internetowe kuszą klientów m.in. niższymi niż w przypadku banków tradycyjnych kosztami obsługi rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych, bardziej atrakcyjną ofertą wymiany walut (z pominięciem tzw. spreadów), a także - coraz częściej - wyższym niż w przypadku banków tradycyjnych oprocentowaniem na lokatach, które mogą być prowadzone zarówno w walucie kraju, w którym mieszka klient, jak i w walutach obcych.

Cyfrowe banki działające w Europie przeważnie oferują swoim klientom ochronę depozytów w ramach europejskiego systemu gwarancyjnego, który pokrywa depozyty do wysokości 100 tys. euro.

Niektóre z nich, choć oferują swoje usługi w Polsce, nie mają tu swojego przedstawicielstwa, a działają w oparciu o licencje wydane w innych krajach.

Dyrektor departamentu komunikacji Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Barszczewski przekazał PAP, że jest to możliwe dzięki unijnej swobodzie świadczenia usług na zasadzie tzw. "jednego paszportu europejskiego".

W takim wypadku nadzór nad działalnością tych podmiotów sprawowany jest przez właściwe organy nadzoru finansowego unijnego państwa macierzystego, w którym dany podmiot uzyskał zezwolenie na prowadzenie działalności.

Oznacza to, że za nadzorowanie działalności banku wirtualnego działającego w Polsce w ramach "jednego paszportu europejskiego", ale na belgijskiej licencji, odpowiedzialny będzie organ nadzoru finansowego właściwy dla tego kraju.

"Instytucja, która otrzymała zezwolenie na prowadzenie działalności w jednym z państw członkowskich nie musi uzyskiwać dodatkowych zezwoleń na prowadzenie takiej działalności w innych państwach członkowskich" - podkreślił Barszczewski. "W związku z powyższym, KNF nie nadzoruje takich podmiotów i nie ma nad ich działalnością żadnego władztwa. W przypadku otrzymania przez Urząd KNF sygnałów o naruszaniu przepisów przez podmioty działające na zasadzie jednego paszportu, UKNF informuje o tym nadzór macierzysty, który jest właściwy dla danego podmiotu" - zaznaczył.

Oprócz ułatwień wynikających z możliwości korzystania z bankowości internetowej, popularność wirtualnych banków stwarza również szereg zagrożeń.

W "Przeglądzie Bezpieczeństwa Wewnętrznego" opublikowanym przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego banki internetowe zostały wskazane jako jeden z czynników ryzyka ogólnego dla sektora usług finansowych, wynikającego z rozwojem nowych technologii.

Jak wskazano w publikacji, podmioty tego rodzaju, kwalifikujące się do branży fintechów (firm technologicznych z sektora finansowego) to nowy obszar ryzyka związany z praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, które łączy się m.in. ze świadczeniem usług w postaci nieuregulowanych produktów finansowych nie wchodzących w zakres prawodawstwa regulującego ochronę przed praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu, a także różnicami w pojmowaniu zgodności z zasadami prawnymi pomiędzy nadzorowanymi podmiotami, w szczególności działającymi w oparciu o "jeden paszport europejski".

Ryzykiem, które według ABW łączy się z tego rodzaju podmiotami, jest również zagrożenie wynikające ze zdalnego nawiązywania relacji z klientem, które może nie zachowywać środków bezpieczeństwa w zakresie zwalczania cyberprzestępczości i kradzieży tożsamości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane