Ukraina liczy, że UE przyzna jej status kraju z gospodarką rynkową

Roman Kryk
opublikowano: 07-07-2004, 14:32

W trakcie czwartkowego szczytu Ukraina-UE w Hadze ukraińska delegacja chciałaby uzyskać zapewnienie, że wkrótce Bruksela przyzna Ukrainie status kraju z gospodarką rynkową, co jest warunkiem przyjęcia Kijowa do Światowej Organizacji Handlu (WTO).

W Hadze omawiany też będzie unijno-ukraiński plan działań, który ma wejść w życie w ramach nowej polityki sąsiedztwa UE, a także sytuacja przed jesiennymi wyborami prezydenckimi na Ukrainie. Nie wykluczone, że poruszony zostanie także problem naftociągu Odessa-Brody.

Prezydent Leonid Kuczma, który wybiera się na spotkanie w Holandii, zapowiedział, że bez określenia realnych perspektyw otrzymania przez Ukrainę statusu kraju z gospodarką rynkową, Kijów nie będzie spieszyć się z podpisaniem planu działań z Unią.

Kuczma podkreślił, że rozmowy w sprawie planu działań powinny doprowadzić do opracowania wspólnego i konkretnego programu współpracy z UE, za którego wykonanie odpowiedzialność w jednakowej mierze spoczywać będzie na Unii i na Ukrainie.

Według prezydenta, obecnie dla Kijowa sprawą zasadniczą jest otrzymanie statusu kraju z gospodarką rynkową, szerszego dostępu do unijnego rynku towarów i usług, liberalizacji polityki wizowej i - jak powiedział - szereg innych problemów, które dotyczą żywotnych interesów obywateli Ukrainy i ukraińskich przedsiębiorstw.

W połowie maja w trakcie wizyty w Brukseli premier Wiktor Janukowycz wyraził przekonanie, że wkrótce Unia Europejska przyzna Ukrainie status kraju z gospodarką rynkową. Podczas spotkania z nim przewodniczący Komisji Europejskiej Romano Prodi potwierdził, że porozumienie w tej kwestii jest bliskie.

Zdaniem Prodiego, podjęcie decyzji utrudniają już tylko problemy związane z regulacjami cenowymi i ukraińskimi ustawami dotyczącymi bankructwa.

Na początku maja przedstawiciele Komisji Europejskiej poinformowali, że Ukraina jest jednym z pierwszych siedmiu sąsiadów poszerzonej Unii, którzy w najbliższym czasie powinny uzgodnić ambitny plan zacieśnienia więzi z UE, co prawda bez konkretnej perspektywy członkostwa, ale też bez wykluczania go na dłuższą metę. Takie oświadczenie złożono po opublikowaniu w Brukseli strategicznego planu o europejskiej polityce sąsiedztwa.

Towarzyszyć temu powinno coraz bardziej znaczące wsparcie finansowe Unii dla nowych sąsiadów, przeznaczane zarówno na połączenia transportowe, infrastrukturę energetyczną i telekomunikacyjną, jak i na dostosowanie do reguł jednolitego rynku.

"Proponujemy wzmocnienie naszych więzi z krajami-partnerami poprzez cały system nowych form współpracy i wsparcia. Chcemy, żeby miały swój realny udział w poszerzonej Unii, by mogły pomyślnie się rozwijać. Krąg dobrze zarządzanych krajów wokół UE, oferujący nowe perspektywy demokracji i wzrostu gospodarczego, jest w interesie całej Europy" - oświadczył w trakcie prezentacji strategicznego planu komisarz UE ds. poszerzenia Guenter Verheugen, któremu powierzono także stosunki z sąsiadami UE.

We wtorek radca ds. handlowych ambasady RP w Kijowie Anna Skowrońska-Łuczyńska powiedziała w rozmowie z dziennikarzem ukraińskiej prywatnej telewizji 5 Kanał, że państwa aspirujące do członkostwa w WTO i UE powinny twardo i bezwzględnie kierować się zasadą dotrzymywania zasad podpisanych umów.

Dała do zrozumienia, że jeśli rząd Ukrainy rzeczywiście podjął ostatnio decyzję dopuszczającą możliwość zmiany sposobu wykorzystania rurociągu Odessa-Brody, to byłoby to złamaniem tej zasady, albowiem w ubiegłym roku Polska i Ukraina zawarły w Brukseli, pod patronatem UE, konkretne porozumienie w tej sprawie. Przewiduje ono, że naftociąg będzie wykorzystany w celu transportowania kaspijskiej ropy i ma być przedłużony do Płocka.

Radca podkreśliła przy tym, że władze Ukrainy, jak dotychczas, nie nadesłały do Warszawy żadnej informacji w tej sprawie, choć we wtorek zmianę decyzji ukraińskiego rządu pośrednio potwierdził w wypowiedzi dla prasy premier Janukowycz. Nieoficjalnie wiadomo, że ukraiński rząd ma ponownie obradować w tej sprawie w czwartek i nie wykluczone, że zapadnie wówczas ostateczna decyzja o przesyłaniu rurociągiem rosyjskiej ropy z Brodów do portu w Odessie nad Morzem Czarnym.

Przedstawiciele UE od miesięcy bardzo akcentują konieczność przestrzegania przez władze Ukrainy zasady wolności mediów

zorganizowania w październiku demokratycznych wyborów prezydenckich, jako warunku niezbędnego dla dalszego zacieśnienia stosunków z Ukrainą.

Na początku lipca na Ukrainie ruszyła kampania wyborcza i, jak na razie, nic nie wskazuje na to, że władze Ukrainy zamierzają dotrzymać danego słowa w sprawie zapewnienia równych szans wyborczych wszystkim kandydatom.

Publiczne media nadal bojkotują kandydatów z sił opozycyjnych lub też przedstawiają ich wyłącznie w negatywnym świetle. Mnożą się też drobne prowokacje przeciwko opozycji inspirowane, jak przekonuje część mediów, przez przedstawicieli Ukraińskich władz. W tej sytuacja opozycja praktycznie jest pozbawiona dostępu do elektronicznych środków masowego przekazu, gdyż najpopularniejsze kanały prywatne są kontrolowane przez osoby związane z obozem władzy.

ap/ mgl/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Kryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ukraina liczy, że UE przyzna jej status kraju z gospodarką rynkową