Ukryte oszczędności w składce wypadkowej

opublikowano: 11-04-2019, 22:00

Pracodawcy mogą odzyskać nadpłaty z tytułu ubezpieczenia wypadkowego za 5 lat wstecz — mówią eksperci.

Tylko 2 proc. polskich pracodawców ma ustaloną stopę procentową składki na ubezpieczenie wypadkowe na minimalnym dopuszczalnym poziomie — wynika z raportu międzynarodowej firmy doradczej Ayming. Sprawdziła ona pod tym kątem osiem branż, w których najczęściej występują nieprawidłowości przy ustalaniu wysokości tej daniny. Chodzi o górnictwo i wydobycie, budownictwo, przetwórstwo przemysłowe, metalurgię, branżę drzewno-meblarską, spożywczą, motoryzacyjną i produkcję tworzyw sztucznych.

Opłaty pod kontrolą

Autorzy raportu "Składka wypadkowa. Nieoczywisty koszt, ukryte oszczędności" podają, że rozpiętość stopy procentowej tej daniny wynosi od 0,67 do 5 proc. Wpływa na to m.in. liczba zatrudnionych w warunkach zagrożenia, poszkodowanych w wypadkach przy pracy oraz charakter działalności firmy i związana z nią kategoria ryzyka. Eksperci twierdzą, że weryfikacja czynników, które wpływają na te wskaźniki przy wyliczaniu wysokości składki — indywidualnej dla każdego płatnika — może wykazać, że opłaty są zawyżane.

Jeśli w firmie dochodzi do wielu wypadków i zidentyfikowych zostało wiele źródeł zagrożeń, wysokość daniny automatycznie rośnie. Gdy pracodawca dba o bezpieczeństwo w zakładzie, płaci mniejszą składkę wypadkową. To jedyna składka w systemie ubezpieczeń społecznych zależna od wielu czynników i ruchoma. perci Ayming zwracają uwagę, że zazwyczaj ustalanie składki wypadkowej należy do kompetencji różnych działów, począwszy od BHP i HR, poprzez finanse i księgowość, a na dziale prawnym kończąc. Każdy zwraca uwagę na inne kwestie, a powinny one ze sobą współpracować, bo zaoszczędzone na niższej składce pieniądze mogą stanowić nawet 3 proc. rocznej sumy wynagrodzeń.

— Sprawdzenie poprawności rozliczenia składki w firmie budowlanej zatrudniającej np. 1,5 tys. osób może przynieść oszczędności przekraczające 2 mln zł — tłumaczy Magdalena Burzyńska, dyrektor zarządzająca w Ayming Polska.

W ocenie przedstawicieli Ayming, systematyczne kontrole składki wypadkowej mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa pracowników i w konsekwencji do obniżenia jej wysokości. Identyfikacja i ograniczanie czynników zagrożenia oraz liczba wypadków przy pracy wpływają aż na 91 proc. oszczędności uzyskiwanych przez firmy przy opłatach na ubezpieczenie wypadkowe. Kryterium warunków zagrożenia wpływa na średnio 65 proc. nadpłat. W branży górniczej jest to 72 proc., metalurgicznej — 70 proc., a przetwórstwa przemysłowego — 68 proc. Natomiast 26 proc. oszczędności wiąże się ze stopniem wypadkowości.

Według danych GUS w pierwszych trzech kwartałach 2018 r. główną przyczyną wypadków było nieprawidłowe zachowanie się pracowników.

Opłacalne wydatki

— Do poprawy sytuacji czasem wystarczą proste akcje informacyjne i cykliczne szkolenia, dzięki którym można wykluczyć często występujące ryzyko. A gdy przyjdzie ponieść koszty specjalistycznych pomiarów lub zakupu dodatkowego sprzętu, wydatki te prędzej czy później zwrócą się dzięki obniżonej stopie składki wypadkowej — mówi Piotr Radko, dyrektor obszaru kosztów pracy w Ayming Polska.

Badanie pokazało, że 75 proc. firm płaci składkę wyliczoną według wyższej stopy niż wynika to z ich kodu PKD. Spółki mogą zweryfikować te obciążenia i odzyskać nadpłatę za 5 lat wstecz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu