Ulga była chwilowa, spadki wróciły na giełdy

Roman Przasnyski
opublikowano: 17-01-2011, 00:00

Piątkowa sesja zaczęła się niezbyt pomyślnie dla posiadaczy akcji. Spadki indeksów przeważały w Azji, Europie i nie ominęły Warszawy. WIG20 na otwarciu tracił 0,6 proc. Początkowo największej przecenie ulegały nasze spółki surowcowe, które jeszcze niedawno były liderami wzrostów i głównymi autorami odbicia indeksów. Akcje Lotosu i PKN Orlen zniżkowały po ponad 1 proc. Dopiero pod koniec dnia udało się im wyjść na plus. Walory KGHM przez większą część dnia były przeceniane o 1,8-2 proc.

Nadal kiepsko radziły sobie papiery Pekao, tracące momentami 2 proc. Magia rekomendacji Goldman Sachs w przypadku akcji PGE okazała się wyjątkowo ulotna. Po czwartkowym skoku o ponad 3 proc. dziś akcje traciły po południu 2 proc. To reakcja na negatywną dla spółki decyzję w sprawie przejęcia Energi. Największym ciężarem dla WIG20 były jednak zniżkujące o ponad 3 proc. walory Telekomunikacji Polskiej, po informacji, że duńska firma DPTG zwiększyła kwotę dodatkowych roszczeń wobec naszego telekomu do 1,24 mld zł. WIG20 przed większym spadkiem broniły papiery PZU, rosnące o około 1 proc., które w czwartek były na dnie trwającej od września ubiegłego roku tendencji spadkowej.

Po szaleństwie surowcowym w pierwszej lidze naszych spółek, mamy do czynienia ze zbiorową euforią, która dotknęła firmy branży chemicznej. Akcje Polic poszły w górę o 15 proc., Puław o 11 proc., Ciechu i Azotów Tarnów po ponad 10 proc., a Synthosu o 6 proc. Papiery niemal wszystkich tych spó-łek od dłuższego czasu znajdują się w silnej tendencji wzrostowej. Kurs Puław od listopada ubiegłego roku zyskał prawie 60 proc., a Polic niemal 100 proc.

Na parkietach europejskich próżno było szukać przejawów optymizmu, poza Rygą, Tallinem i Sofią. Poranne spekulacje o możliwości podniesienia stóp procentowych w Chinach bardzo szybko zyskały potwierdzenie. Na razie wzrosła tylko stopa rezerw obowiązkowych, ale doradca Ludowego Banku Chin stwierdził, że perspektywa dalszego zaostrzania polityki pieniężnej jest bardzo prawdopodobna.

Indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie przez większą część dnia zniżkowały po około 0,5 proc. Na pozostałych giełdach spadki były podobne. Jedynie wskaźniki w Belgii i Turcji traciły po 1 proc. Obraz rynku niewiele się zmienił po publikacji serii danych z USA. Sprzedaż detaliczna zwiększyła się o 0,6 proc., minimalnie słabiej, niż się spodziewano. Produkcja przemysłowa wzrosła o 0,8 proc., dwukrotnie bardziej, niż oczekiwano. Rozczarował indeks nastrojów konsumentów. Po nie najlepszym początku notowań na Wall Street indeksy poszły jednak nieco w górę, zyskując po około 0,2 proc., co pomogło też nieznacznie notowaniom w Europie. WIG20 zniżkował ostatecznie o 0,76 proc., a WIG o 0,4 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Chiny , PO