Ulga na złe długi: biznes kręci nosem

opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Pracodawcy RP nie chcą przykręcenia śruby nierzetelnym dłużnikom. Inne organizacje chcą więcej lub wytykają błędy resortowi rozwoju.

Z analizy opinii na temat projektu Ministerstwa Rozwoju (MR) o uproszczeniach dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym wynika, że niezwykle trudno jest dogodzić biznesowi. Jednym w ogóle nie w smak proponowane przez resort pozbawienie nierzetelnych dłużników podatkowych przywilejów. Inni wytykają MR liczne niedoróbki. Obecne regulacje podatkowe niesprawiedliwie traktują wierzycieli i dłużników. Pierwsi muszą płacić podatek dochodowy także od kwot, których nie otrzymali od kontrahentów. Drudzy zaś korzystają dodatkowo, bo niespłacone zobowiązania mogą sobie wrzucić w koszty, obniżając podatek. Projekt MR ma na celu zniesienie tej niesprawiedliwości. Wierzyciel, któremu nie zapłacono po 120 dniach od upływu terminu, ma uzyskać prawo odliczenia zaległej należności od podstawy opodatkowania (czyli przychodu). Dzięki temu nie będzie karany dodatkowo — wyższym podatkiem dochodowym.

Złe długi: Nie powielać błędów Pracodawcy RP, którym szefuje Andrzej Malinowski, oczekują od resortu rozwoju rezygnacji z nowej konstrukcji tzw. ulgi na złe długi ponieważ poprzednia nie pomogła firmom.
Zobacz więcej

Złe długi: Nie powielać błędów Pracodawcy RP, którym szefuje Andrzej Malinowski, oczekują od resortu rozwoju rezygnacji z nowej konstrukcji tzw. ulgi na złe długi ponieważ poprzednia nie pomogła firmom. Fot. Grzegorz Kawecki

Dłużnik natomiast będzie musiał doliczyć tę kwotę do podstawy opodatkowania i zapłacić wyższy podatek dochodowy. Zdaniem MR, zmiana pozwoli skuteczniej rozładowywać zatory płatnicze, bo skłoni niesolidnych dłużników do regulowania należności. Wydawałoby się, że tej korzystnej dla wierzycieli propozycji MR przedsiębiorcy przyklasną jednogłośnie. Tak nie jest. Szczególnie zaskakujące jest negatywne stanowisko Pracodawców RP. „Wnosimy o wykreślenie z projektu wskazanej regulacji” — czytamy w opinii. Pracodawcy RP twierdzą, że podobne przepisy (choć mniej restrykcyjne) obowiązywały w latach 2013-15 na gruncie VAT i podatków dochodowych.

— Tamte rozwiązania nie przyczyniły się do poprawy sytuacji wierzycieli, a jednocześnie znacząco pogorszyły sytuację dłużników — mówi Łukasz Czucharski, ekspert podatkowy Pracodawców RP.

Stanowisko Konfederacji Lewiatan nie jest aż tak krytyczne wobec samego rozwiązania. Organizacja skupia się na wytykaniu błędów resortowi rozwoju, np. braku regulacji w przypadku płatności na raty czy zapłaty częściowej. „Proponujemy, aby zmiana podstawy opodatkowania następowała w zakresie części niezapłaconej w terminie. Obecne brzmienie może być interpretowane w ten sposób, że nawet zaleganie z 1 zł oznacza obowiązek korekty in plus podstawy opodatkowania” — pisze Lewiatan.

Fundacja Republikańska natomiast domaga się rozszerzenia planowanej regulacji na konsumentów. „Nie ma żadnego powodu, aby mechanizm korekty nie obejmował transakcji z konsumentami. Skutek braku zapłaty jest bowiem w obu przypadkach taki sam — przedsiębiorca jest zobowiązany do zapłacenia podatku dochodowego od dochodu, którego faktycznie nigdy nie otrzymał” — czytamy w stanowisku fundacji. MR jeszcze nie ustosunkowało się do opinii organizacji przedsiębiorców. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Ulga na złe długi: biznes kręci nosem