Umowa czy kontrakt dla menedżera

ALEKSANDRA WIATROWSKA
opublikowano: 18-07-2013, 00:00

Jedną z często występujących form współpracy pomiędzy spółką a członkami jej zarządu jest kontrakt menedżerski, jako bardziej elastyczna forma współpracy niż umowa o pracę, w związku z m.in. większą niezależnością wobec pracodawcy. Czy jednak rzeczywiście członkowie zarządu spółki powinni kierować się tym trendem, rezygnując z umowy o pracę?

Kontrakt menedżerski jest rodzajem nienazwanej umowy cywilnoprawnej, zawieranej na zasadzie swobody umów. Nie dotyczą go regulacje przewidziane w Kodeksie pracy. Podjęcie decyzji o zawarciu kontraktu menedżerskiego wiąże się z pełną odpowiedzialnością cywilnoprawną za skutki dokonywanych czynności (o ile oczywiście nie zostanie to inaczej ujęte w kontrakcie), w porównaniu z ograniczoną odpowiedzialnością pracownika — do kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia oraz brakiem gwarancji uzyskania uprawnień wynikających z prawa pracy.

Istotne znaczenie mają również kwestie podatkowe. Kontrakt menedżerski, pod względem opodatkowania, zaliczany jest do działalności wykonywanej osobiście, zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Świadczenie usług zarządczych nie będzie opodatkowane podatkiem liniowym w wysokości 19 proc. W rezultacie, przychody uzyskane na podstawie kontraktu menedżerskiego są opodatkowane w skali 18 proc. i 32 proc. Przepisy podatkowe nie pozostawiają również zbyt dużo swobody w kwestii rozliczania uzyskanych dochodów. Osoby zatrudnione na podstawie kontraktów menedżerskich mogą pomniejszyć swój przychód o zryczałtowany koszt uzyskania przychodu. Jest on taki sam jak w przypadku osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę.

Przeciwko wyborowi kontraktu menedżerskiego przemawiają również rozbieżne stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego i Ministerstwa Finansów, w kwestii używania telefonów, komputerów czy samochodów do celów służbowych. Szczególnie że MF nie zdecydowało się na wydanie interpretacji ogólnej, ale wydało jedynie oświadczenie. NSA w wyroku z 6 grudnia 2012 r. (sygn. akt II FSK 709/11) wskazał, że do przychodów osób, które są zatrudnione na kontraktach menedżerskich, należy zaliczyć także świadczenia otrzymane w celu realizacji powierzonych zadań, czyli np. samochód, komputer czy telefon. Stanowisko to wzbudziło liczne kontrowersje. Na początku 2013 r. MF wskazało, że jest to interpretacja trudna do zaakceptowania, a korzystanie ze sprzętu przynależącego spółce nie będzie powodowało przysporzenia majątkowego menedżera powodującego powstanie przychodu. W takiej sytuacji podatnikowi pozostaje, niestety jak to się zdarza, wystąpić z wnioskiem o indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego.

Czy jednak umowa o pracę jest najlepszym możliwym wyjściem z sytuacji? Zdecydowanie nie, ale również zawarcie kontraktu menedżerskiego nie przyniesie ze sobą zbyt wielu korzyści. Członkowie zarządu powinni rozważyć inne, korzystne modele „mieszane”, opierające się np. na założeniu działalności gospodarczej, w połączeniu z wynagrodzeniem otrzymywanym ze stosunku powołania lub z obniżonym wynagrodzeniem z umowy o pracę.

ALEKSANDRA WIATROWSKA

prawnik w Kancelarii Chabasiewicz Kowalska i Partnerzy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ALEKSANDRA WIATROWSKA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu