Umówione transakcje sztucznie zawyżyły obroty

Artur Szymański
22-12-2005, 00:00

Po wtorkowej bardzo udanej dla inwestorów sesji, w środę można się było spodziewać kontynuacji byczego uderzenia. Wyszło to jednak nieszczególnie. Owszem, przez większą cześć wczorajszych notowań indeksy notowały zwyżki, lecz inwestorzy stracili ochotę do dalszego dynamicznego windowania cen akcji. Mimo to wszystkie indeksy po raz kolejny poprawiły historyczne szczyty.

Zdarzały się też momenty, gdy indeks największych spółek schodził na minus. Nie takiego zachowania inwestorów należało się spodziewać po dobrej wtorkowej sesji. Środa przyniosła konsolidację z wąskim około 20-punktowym zakresem wahań. Wszystko to przy dużych obrotach, co może trochę niepokoić. Może nie tyle o samą końcówkę tego roku, która będzie zapewne mocna, ile o początek 2006 r. Fundusze zrobią wszystko, by nie dopuścić do spadku cen akcji przed sylwestrem, a być może nawet pokuszą się jeszcze o dalsze podciągnięcie WIG20 w kontynuacji corocznego zjawiska „strojenia wystaw”.

Nie ulega wątpliwości, że mamy obecnie do czynienia z tzw. rajdem św. Mikołaja, powstaje natomiast pytanie, czy wystąpi drugie z tradycyjnych na przełomie roku zjawisk, czyli „efekt stycznia”? Przypomnijmy, że na pierwszej sesji w 2005 r. indeksy osiągnęły szczyty ówczesnej hossy. Inwestorzy już ostrzyli sobie apetyty na dalszy wzrost cen, a tymczasem zamiast „efektu stycznia” wystąpił defekt w postaci ponad 4-procentowego spadku WIG20. Noworoczny szczyt udało się poprawić dopiero w drugiej połowie lutego.

Obroty akcjami spółek z WIG20 przekroczyły w środę 1,1 mld zł, zaś na całym rynku były wyższe o kolejne 280 mln zł. Są to wartości gigantyczne. Byłyby jednak dużo mniejsze, gdyby odjąć od nich sumę dwóch transakcji, jakie przeprowadzonego na rynku przed południem. Najpierw z rąk do rąk przeszło ponad 6,97 mln walorów TP po cenie 24 zł za sztukę. Dało to jednorazowy obrót — bagatelka — 334,6 mln zł. Niedługo później właściciela zmienił pakiet ponad 168 tys. papierów Pekao po 177,5 zł za akcję, co spowodowało obrót prawie 60 mln zł. W zaokrągleniu suma ta stanowi 35 proc. obrotu w gronie firm z WIG20. Bez ich uwzględnienia okazałoby się, że w środę obroty były niższe niż we wtorek, kiedy handel podsumowano na 875 mln zł.

Nawet i bez tych transakcji środowe obroty i tak należy uznać za wysokie, ale w połączeniu z mizerną skalą zwyżki rodzi to pytanie, czy aby nie mamy do czynienia z upłynnianiem akcji przez zagranicznych inwestorów i ślepym skupywaniem ich przez instytucje krajowe? Odpowiedź poznamy w styczniu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Umówione transakcje sztucznie zawyżyły obroty