Unia chce, by było bezpiecznie i zdrowo

Magdalena Krukowska
14-09-2005, 00:00

Wszystkie wyroby importowane do Polski muszą spełniać wymagania Unii. Nawet amerykańskie.

Czytelnik „PB” chce sprzedawać towary z USA. Zapytał nas, jakich potrzebuje certyfikatów. O odpowiedź poprosiliśmy Polskie Centrum Badań i Certyfikacji (PCBC).

Certyfikaty obowiązkowe...

— Wyroby z zagranicy, przed wprowadzeniem do obrotu w Polsce, muszą spełniać wymagania unijne — podkreśla Tadeusz Glazer, dyrektor ds. badań i certyfikacji PCBC.

Niektóre towary, m.in. urządzenia elektryczne i elektroniczne, ciśnieniowe, medyczne, a także maszyny, jachty, zabawki, wyroby budowlane czy środki ochrony indywidualnej muszą mieć oznakowanie CE (conformité européenne — europejska zgodność). Taki znak potwierdza, że spełniają wymagania bezpieczeństwa i nie szkodzą zdrowiu użytkowników.

Regulacje te obowiązują producentów, importerów i dystrybutorów, którzy wprowadzają choć jeden z tych produktów po raz pierwszy do krajów UE, a więc też do Polski. Brak oznaczenia CE przedsiębiorcę może sporo kosztować — organy nadzoru (np. inspekcja handlowa czy pracy) mogą nałożyć grzywnę do 100 tys. zł lub orzec przepadek zakwestionowanych towarów.

...i nieobowiązkowe

— Niezależnie od obowiązujących przepisów niektóre organizacje w krajach wspólnoty europejskiej oferują certyfikację na znak bezpieczeństwa („safety mark”). Stanowi on dodatkowe potwierdzenie zgodności wyrobu z normami bezpieczeństwa i ma duże znaczenie dla konsumentów — dodaje Tadeusz Glazer.

W Polsce takim znakiem jest litera B umieszczona w trójkącie z napisem dookoła „Polskie Centrum Badań i Certyfikacji SA”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Krukowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Unia chce, by było bezpiecznie i zdrowo