Unia Europejska pomaga rozwinąć skrzydła

Materiał Partnera
07-11-2013, 11:46

Bez finansowego wsparcia niejeden biznesowy pomysł nie miałby szans na realizację

W Polsce inicjatywa JEREMIE realizowana jest w ramach regionalnych programów operacyjnych na lata 2007-13. Zarządy województw dolnośląskiego, łódzkiego, pomorskiego, wielkopolskiego i zachodniopomorskiego zdecydowały się na to przedsięwzięcie w roku 2009. Na wsparcie przedsiębiorców znalazły w budżetach łącznie ponad 1,6 mld zł. W 2012 r. do tego zacnego grona dołączyło województwo mazowieckie, zwiększając kwotę o ponad 60 mln zł.

Pomoc, która motywuje

Województwo dolnośląskie przeznaczyło 405,7 mln zł na wsparcie sektora MŚP przez uruchomienie zwrotnych instrumentów finansowych. Dzięki tej kwocie z pomocy JEREMIE skorzystało tam prawie 2,5 tys. przedsiębiorców (dane na koniec września br.). Są wśród nich Wiktor Ławik, współwłaściciel Polskich Składów Budowlanych (PSB) Sudety, i Sławomir Perwejnis, współwłaściciel firmy Etiprint.

PSB Sudety to 16-osobowe przedsiębiorstwo rodzinne. Prowadzi we franchisingu sklep PSB Mrówka Bystrzyca Kłodzka. Pod koniec 2010 r. firma weszła w skład akcjonariatu Grupy Polskie Składy Budowlane — największej grupy sprzedażowo-zakupowej branży budowlanej w Polsce. Spółka zaciągnęła bardzo wysoki kredyt, a z programu JEREMIE dostała poręczenie. Pieniądze pozwoliły na zakup i adaptację nieruchomości przemysłowo-magazynowej do potrzeb i wymagań handlowych sklepu PSB Mrówka.

— Poręczenie bardzo się nam przydało. Dzięki niemu znacznie szybciej dostaliśmy resztę pieniędzy z kredytu, których pilniepotrzebowaliśmy, ponieważ prace budowlane były na dość zaawansowanym etapie — wspomina Wiktor Ławik.

Dla biznesmena w inicjatywie JEREMIE ważne jest jeszcze coś innego: że nie gasi, ale roznieca przedsiębiorczość i samodzielność.

— W stu procentach zgadzam się z nową polityką Komisji Europejskiej, wedle której na rozwój biznesu pieniądze trzeba pożyczać, a nie dawać — tłumaczy Wiktor Ławik.

Zbyt łatwo uzyskane wsparcie finansowe jest często marnotrawione. Motywacja rośnie, gdy pieniądze trzeba oddać.

Etiprint to firma poligraficzna specjalizująca się wyłącznie w produkcji etykiet samoprzylepnych. Jej wyroby można wykorzystać do oznakowania większości produktów, które na co dzień znajdziemy w sklepach: żywności, opakowań spożywczych i chemii gospodarczej.

— W 2011 r. byliśmy nikomu nieznanym start-upem. Po roku działalności mieliśmy 4 mln zł obrotu. Głównie dzięki pomysłowi, ciężkiej pracy i właśnie JEREMIE. Bo — jak się okazuje — Unia Europejska nie ma problemu, by zaufać małym i młodym firmom. Dostęp do tak nisko oprocentowanych funduszy to okazja, której nie powinien przepuścić żaden przedsiębiorca, perspektywicznie myślący o swoim biznesie — wskazuje Sławomir Perwejnis.

Gdyby nie pierwsza pożyczka, przeznaczona na zakup maszyny, jego firma nie mogłaby wystartować z produkcją.

— Co równie ważne, nikt nam nie narzucał, na co możemy wykorzystać pieniądze ani w jaki sposób mamy produkować.

Sami wybraliśmy maszynę, sami określamy, jak działa nasza firma — zaznacza Sławomir Perwejnis.

Bez zbędnej biurokracji

Województwo wielkopolskie w ramach projektu JEREMIE zapewniło dofinansowanie w wysokości 501,3 mln zł. Beneficjentami wsparcia jest ponad 4,5 tys. przedsiębiorców. Należy do nich Paweł Kruszyk, właściciel firmy Impuls, która projektuje i produkuje instalacje wentylacyjne i wodno-kanalizacyjne.

— Rozwój firmy wiąże się z inwestycjami, które wymagają zewnętrznych źródeł finansowania. Dlatego postanowiłem wziąć pożyczkę, do zabezpieczenia której konieczne było poręczenie. Otrzymałem je bez zbędnych formalności — opowiada Paweł Kruszyk.

W przypadku projektu JEREMIE urzędowe czynności nie są zbyt skomplikowane, o czym mówi także Emil Lisowski, właściciel poznańskiej firmy transportowej Marathon International, działającej w całej Europie. Wyjaśnia, że procedura składania wniosku i przyznanie kredytu odbywają się tylko z udzielającym. Choć standardem w naszym kraju jest, że przy podejmowaniu takich decyzji uczestniczy co najmniej kilka instytucji.

— To bardzo ważne, że inicjatywa ma jasną i przejrzystą strukturę. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenia z bankami komercyjnymi, JEREMIE jest dla mnie aniołem stróżem rozwoju polskiej przedsiębiorczości — mówi Emil Lisowski.

Firma dzięki programowi zdobyła fundusze na zakup działki pod przyszłe centrum logistyczne.

Dla tych, co skaczą i fruwają

Z programem JEREMIE  żadne plany nie są zbyt śmiałe.

Białe tygrysy bengalskie, białe lwy, serwale, kangury, kajmany, wielbłądy dwugarbne, a także lemury, antylopy i bawoły indyjskie — to tylko niektóre zwierzęta, jakie można podziwiać w Zoo Safari Borysew (gmina Poddębice, województwo łódzkie). Otwarty w połowie 2008 r. ogród zoologiczny od początku cieszy się dużą popularnością. Potrzebował jednak dofinansowania, by uatrakcyjnić ofertę.  

— Rosnąca popularność naszego zoo pozwoliła nam myśleć o rozwoju firmy. Postawiliśmy na lwa białego, który miał się stać naszą wizytówką. Wiązało się to z koniecznością pozyskania funduszy na budowę ogromnego wybiegu wraz z oprzyrządowaniem — opowiada Andrzej Pabich, właściciel placówki.

Pod koniec 2011 r. przedsiębiorca zdobył pożyczkę JEREMIE. A już w kwietniu 2012 r. w nowych pomieszczeniach z wybiegiem zamieszkał pierwszy biały lew, osiemnastomiesięczny Sahim.

— Tylko inwestycje w rozwój pozwalają powiększać biznes i umożliwiają reagowanie na zapotrzebowanie rynku. Nam się udało. Rośnie liczba zwiedzających, organizujemy coraz więcej imprez okolicznościowych. Zaś Sahim stał się główną atrakcją dla maluchów — mówi Andrzej Pabich.

Zoo Safari Borysew to niejedyne w Łódzkiem przedsiębiorstwo, które zmienia się dzięki inicjatywie JEREMIE (województwo przeznaczyło na ten cel 188,6 mln zł). Takich spółek jest aż 1 tys. Choćby Ton-Drób, firma rodzinna, którą w Tomaszowie Mazowieckim prowadzą państwo Mariola i Roman Tonderowie. Pieniądze pozwoliły im na zakup maszyny pozwalającej dwukrotnie zwiększyć możliwości produkcyjne zakładu.

— Pożyczki JEREMIE są nisko oprocentowane, więc nie obciążą mocno miesięcznego budżetu. I można uzyskać pomoc w przygotowaniu dokumentacji — świadczą je bezpłatnie i bezpośrednio instytucje udzielające finansowego wsparcia. Jeśli będziemy potrzebowali pieniędzy na rozwój, znów skorzystamy z tego programu — zapewniają Mariola i Roman Tonderowie.

 

Pobierz „Puls Biznesu Extra”, bezpłatny miesięcznik z wyborem najbardziej wartościowych artykułów, które są pomocne w prowadzeniu małych i średnich firm

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał Partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Unia Europejska pomaga rozwinąć skrzydła