Czytasz dzięki

UniCredit tnie zatrudnienie i „dopieszcza” akcjonariuszy

opublikowano: 03-12-2019, 08:30

Włoski gigant bankowy UniCredit w ramach nowego planu strategicznego zamierza poważnie zrestrukturyzować zatrudnienie i wynagrodzić udziałowcom ostatnie nienajlepsze czasy dążąc do wzrostu wyceny akcji m.in. poprzez ich wykup.

Kredytodawca z Mediolanu, na czele którego stanął nowy dyrektor generalny Jean Pierre Mustier przedstawił cele strategiczne do 2023 r. Cięcia w zatrudnieniu obejmować mają około 8 tys. etatów co stanowi ponad 9 proc. obecnej siły roboczej. Będą skutkiem zamknięcia około 500 oddziałów.

UniCredit
UniCredit
Bloomberg

Wymuszone są przede wszystkim problemami z rentownością w obliczu powolnego wzrostu gospodarczego u ujemnych stóp procentowych. 

Spółka chce wynagrodzić swoich akcjonariuszy oferując szacowany na 2 mld EUR program buy back, stanowiący 10 proc. planowanego zysku za 2019 r. 

Z kolei dywidenda ma wzrosnąć do 40 proc. zysków w 2023 r. Przychody mają natomiast rosnąć o 0,8 proc. rocznie w ciągu kolejnych czterech lat.   

Mustier dąży do zwiększenia zysków inwestorów poprzez obniżenie kosztów i zwiększenie wydajności, sygnalizując jednocześnie, że bank stara się pobudzić wzrost w erze ujemnych stóp. Oczekuje się, że do 2023 r. przychody i koszty będą nieznacznie zmienione, a bank skoncentruje się na samodzielnym przygotowaniu środków, a nie na podejmowaniu poważnych transakcji.

UniCredit spodziewa się, że osiągnie 1 mld EUR oszczędności w Europie Zachodniej, częściowo dzięki redukcji miejsc pracy i oddziałów. Prezes skoncentruje się na dalszym uproszczeniu struktury banku i ulepszeniu sposobu alokacji kapitału. UniCredit planuje utworzyć spółkę zależną w celu kontrolowania swoich międzynarodowych przedsięwzięć i jeszcze bardziej ograniczy kredyty zagrożone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane