Unijna dyrektywa wolności internetu

Jacek Zalewski
opublikowano: 25-11-2009, 00:00

Obywatele Unii Europejskiej wieści z pracy Parlamentu Europejskiego traktują na ogół w kategoriach pewnej abstrakcji. Trudno się temu dziwić, skoro skomplikowane dyrektywy trafiają okrężną drogą implementacji przez narodowe systemy prawne. Od czasu do czasu trafiają się jednak tematy interesujące rzesze ludzkie bezpośrednio. Nieprzypadkowo dotyczą one szeroko rozumianego obiegu informacji. Przykładem może być nałożenie kagańca na cenowe rozpasanie komórkowych operatorów w roamingu.

We wtorek zatwierdzony został w Strasburgu taki właśnie pakiet, dotyczący bezpośrednio milionów obywateli UE. Europosłowie przyjęli istotną nowelizację przepisów w dziedzinie telekomunikacji służącą upodmiotowieniu użytkowników sieci telefonicznej i internetowej oraz zwiększającą konkurencję między firmami. Zmiany wzmacniają prawa konsumentów, gwarantują dostęp do internetu i chronią dane, wpływają na podniesienie jakości usług oraz modyfikują zasady wykorzystywania widma radiowego.

Ograniczenia dostępu do internetu mogą być nakładane jedynie wtedy, gdy są "odpowiednie, proporcjonalne i niezbędne w społeczeństwie demokratycznym". Takie działania mogą być podejmowane jedynie "z poszanowaniem zasady domniemania niewinności i prawa do prywatności" oraz w wyniku "uprzedniej, uczciwej i bezstronnej procedury". Na przeniesienie dyrektywy do przepisów krajowych państwa członkowskie UE mają czas do 24 maja 2011 r., czyli półtora roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy