Unijne projekty drogowe nabrały przyśpieszenia

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 27-08-2008, 00:00

Na początku wakacji sprawy wyglądały bardzo źle. Wiele wskazuje jednak na to, że ocalimy unijne pieniądze na kluczowe drogi.

Optymizm w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Na początku wakacji sprawy wyglądały bardzo źle. Wiele wskazuje jednak na to, że ocalimy unijne pieniądze na kluczowe drogi.

Listę drogowych projektów inwestycyjnych, współfinansowanych z funduszy unijnych, czeka weryfikacja. Jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie podpisze preumów na ich realizację, zadania wypadną z unijnej listy (tzw. lista indykatywna) i wówczas o wsparcie z Brukseli będą musiały startować w konkursie. Na początku lipca dyrekcja miała podpisaną tylko jedną preumowę — na inwestycję na warszawskiej trasie Konotopa — Prymasa Tysiąclecia. Dziś jest znacznie lepiej.

— Obiecałam, że przygotujemy kolejne projekty i obietnicę spełniłam — mówi Magdalena Jaworska, zastępca szefa GDDKiA.

Dodali gazu

Dyrekcja ma preumowy przekazane do Centrum Unijnych Projektów Transportowych (działa przy resorcie infrastruktury) na 43 projekty i zapowiada, że liczba ta wkrótce wzrośnie do 52.

— Spodziewamy się, że na wrzesień zostaną nam „do dopięcia” maksymalnie cztery projekty — dodaje Magdalena Jaworska.

Projekty z listy są warte w sumie 73 mld zł. Wkrótce jednak ich kosztorysy mogą się zmienić.

Realne ceny

Dyrekcja kończy już pracę nad nowelizacją harmonogramu i kosztorysów całego drogowego programu na lata 2008-12, który wart jest 121 mld zł.

— Program był zatwierdzony we wrześniu 2007 r., a kosztorysy jeszcze wcześniej, nawet w 2005 r. Sytuacja na rynku wskazuje, że wartości kosztorysowe mogą różnić od obecnych ustalonych niekiedy ponad trzy lata temu — informuje Magdalena Jaworska.

Dyrekcja ma urealnić, czyli podwyższyć, kosztorysy, ale jednocześnie nadal musi zmieścić się w kwocie 121 mld zł. Czy oznacza to, że na jedne projekty da więcej pieniędzy, a inne wyrzuci?

— Niekoniecznie. To przedmiot obecnych prac. Mamy przecież pulę w rezerwie programowej. Ponadto jeśli wkrótce firma Gdańsk Transport Company uzyska finansowanie dla odcinka autostrady A1 Nowe Marzy —Toruń, to uwolni się nam sporo gotówki, którą przecież zamierzaliśmy przeznaczyć na ten projekt — tłumaczy Magdalena Jaworska.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad obecnie startuje z projektami inwestycyjnymi, za które Bruksela będzie nam przesyłać finansowanie za kilka lat.

— Rokiem prawdy będzie jednak 2011, bo zaczną do Polski napływać duże unijne płatności za wykonanie inwestycji, które teraz są rozpoczynane — twierdzi Magdalena Jaworska.

Za dwa lata przyjdą pierwsze płatności wysokości 151 mln EUR, ale już w 2011 r. przekroczą 1,05 mld EUR, a w 2012 r. — ponad 1,3 mld EUR. Rekordowy pod względem płatności ma być rok 2013 — wówczas unijne refinansowania wyniesie około 3 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Unijne projekty drogowe nabrały przyśpieszenia