Unijni pszczelarze domagają się obowiązkowego etykietowanie miodu

  • PAP
opublikowano: 24-03-2020, 11:33

Polscy i europejscy pszczelarze chcą, by KE wprowadziła obowiązek etykietowania miodu tak, by konsument wiedział, w jakim kraju został on wyprodukowany. Tani, importowany miód, zwłaszcza z Chin, powoduje nieopłacalność produkcji w Europie.

W liście skierowanym na ręce komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, sekretarz generalny Copa-Cogeca Pekka Pesonen zwrócił uwagę, że europejscy pszczelarze stoją w obliczu "krytycznej" sytuacji rynkowej. Spadek cen miodu płaconych rolnikom to głównie efekt niekontrolowanego i taniego importu. Cena chińskiego miodu przywożonego do UE w 2019 r. wynosiła średnio 1,29 euro/kg, podczas gdy średnie koszty produkcji w UE wynosiły 3,90 euro/kg (2018 r.)

Zdaniem Copa-Cogeca, tak niskie ceny importowanego z Chin miodu wynikają z dodawania do niego syropu cukrowego, który jest tańszy w produkcji i trudny do wykrycia. Ponadto definicja i metoda produkcji miodu w Chinach nie jest zgodna z normami europejskimi. "Jeżeli sytuacja na rynku nie ulegnie poprawie, europejscy pszczelarze, którzy czerpią znaczną część swoich dochodów z pszczelarstwa, nie będą mogli kontynuować działalności. Zagraża to istnieniu ponad 10 milionów uli w całej UE" – napisał sekretarz generalny Copa-Cogeca.

Także polscy pszczelarze są zadania, że obecnie najpilniejszą sprawą jest wprowadzenie obowiązkowego znakowania miodu według kraju pochodzenia. W tej chwili miód jest zaetykietowany jako miód z Unii Europejskiej lub mieszanka miodu z Unii i spoza UE.

"To oznacza, że konsument tak naprawdę nie wie skąd jest ten miód. My jesteśmy za tym, podobnie jak większość przedstawicieli branży pszczelarskiej z innych krajów, że absolutnie powinno być wyszczególnione jaki jest udział w tej mieszaninie miodów z poszczególnych krajów. Ma to szczególne znaczenie, jeżeli polski konsument chce wspierać polskich producentów i jeść polski miód, który powstał na naszych polach, a przy jego zbieraniu pszczoły poprzez zapylanie poprawiały ilość i jakość plonów w produkcji rolniczej" – podkreślił delegowany przez Federację Branżowych Związków Producentów Rolnych do prac w grupie roboczej Copa-Cogeca "Miód" Zbigniew Kołtowski z Polskiego Związku Pszczelarskiego.

Unijni pszczelarze domagają się także uruchomienia skoordynowanego planu kontroli importu. Obowiązkowemu sprawdzeniu powinny podlegać wszystkie partie towaru powyżej 20 ton miodu.

Copa-Cogeca to unijne organizacje reprezentujące interesy unijnych rolników i spółdzielni rolniczych wobec Komisji Europejskiej i instytucji działających w Unii. Copa oraz Cogeca zrzeszają kilkadziesiąt narodowych związków rolniczych oraz organizacji spółdzielczych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy