Unimil pokaże nowy plan w cieniu Ansella

Sebastian Gawłowski
22-01-2007, 00:00

Celem spółki jest zdobycie miejsca w pierwszej piątce na świecie

Rozpoczynający się tydzień może przynieść zwiększenie zainteresowania akcjami Unimilu. Spółka planuje w czwartek opublikowanie nowej strategii rozwoju. Smaczku całej sytuacji dodaje trwające do 2 lutego wezwanie australijskiego Ansella, który zagiął parol na giełdowego producenta prezerwatyw. W trakcie piątkowej sesji kurs krakowskiej firmy xxxxx, aby na zamknięciu za akcję płacono xx zł.

Unimil ma ugruntowaną pozycję na polskim rynku (blisko 65-procentowy udział) i jego głównym celem w kraju jest zwiększanie rentowności poprzez koncentrację na segmencie produktów luksusowych. Zatem szans na dalszy istotny rozwój musi szukać poza granicami naszego kraju. Tymczasem obecna strategia rozwoju spółki kładzie właśnie mocny akcent na wzrost poprzez zwiększanie obecności firmy nie tylko na rynkach zachodnioeuropejskich (restrukturyzacja przejętego, niemieckiego Condomi). Interesy Unimilu rozciągnęły się również na bardzo perspektywiczne Chiny i Amerykę Południową. Dotychczas spółka realizowała te zamierzenia głównie poprzez rozwój organiczny. Celem nowych planów, które obejmują najbliższe trzy lata, będzie skokowy wzrost dzięki przejęciom i w efekcie osiągnięcie pozycji w pierwszej piątce na świecie. W rozmowie z „PB” Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu, powiedział że prowadzone są rozmowy w sprawie dwóch akwizycji: po jednej w Europie Zachodniej i Chinach. Producent prezerwatyw planuje w związku z tym nową emisję akcji. Środki z niej pozyskane wraz ze sporymi możliwościami kredytowymi spółki sfinansują potencjalne akwizycje.

Unimil ma więc pomysł na samodzielny rozwój. Od tego, jak obecni akcjonariusze i inwestorzy giełdowi przyjmą nowe plany emitenta, może zależeć powodzenie wezwania Ansella. Ansell Healthcare Europe jest australijskim producentem wyrobów gumowych, w tym rękawic ochronnych, chirurgicznych, a także prezerwatyw. Firma jest wiceliderem światowego rynku w segmencie prezerwatyw z 12-procentowym udziałem. To drugie podejście Australijczyków pod Unimil. Tym razem ich oferta wynosi 5,9 zł za akcję (wobec wcześniejszych 5-5,3 zł po splicie 1 do 10). Chociaż Ansell podniósł cenę, nadal analitycy rynkowi mają wątpliwości, czy odzwierciedla ona w pełni potencjał Unimilu. Duże perspektywy rozwoju Unimilu to bardzo silny atut spółki, która nie grzeszy jednak wysokimi zyskami w ostatnim czasie. Jedno wydaje się pewne — gigant z antypodów jest zdeterminowany, aby przejąć pełną kontrolę nad polską spółką. Od obecnych akcjonariuszy zależy, czy uznają, że pod ich nadzorem spółka osiągnie zamierzone cele, czy bardziej opłaca im się oddanie spółki pod skrzydła inwestora branżowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Unimil pokaże nowy plan w cieniu Ansella