UOKiK wsiadł na dilerów DAF

opublikowano: 11-04-2019, 22:00

Zdaniem urzędu pięć firm sprzedających ciężarówki mogło nielegalnie podzielić rynek. Przedsiębiorcy zaprzeczają.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował, że wykrył kartel pięciu firm — dilerów samochodów ciężarowych. Urząd twierdzi, że od 2011 r. dzielili między siebie rynek ciężarówek DAF, dzięki czemu uzyskiwali wyższe ceny. Na celowniku znalazły się DBK z Olsztyna, ESA Truck Polska z Komornik, WTC z Długołęki, TB Truck & Trailer Serwis z Wolicy oraz jego holenderska spółka matka. Proceder miał, zdaniem UOKiK, polegać na tym, że firmy sprzedawały pojazdy tylko na „swoim” terenie i nie rywalizowały o klientów na pozostałym obszarze kraju. Podział dotyczył również przetargów. UOKiK twierdzi, że firmy zniechęcały też „cudzych” klientów.

Zobacz więcej

fot REUTERS-Yves Herman

„Przykładowo, jeżeli klient z terenu kontrolowanego przez DBK chciał kupić ciężarówkę od ESA, przedstawiano mu w ESA zawyżoną cenę, tak żeby skorzystał z oferty sprzedawcy ze swojego regionu” — czytamy w komunikacie urzędu antymonopolowego.

— W czasie przeszukań zdobyliśmy mocne dowody. Podejrzewamy, że co najmniej od 2011 r. DBK i WTC wspólnie z ESA Truck Polska dzieliły rynek sprzedaży marki DAF. Najpóźniej w 2016 r. do porozumienia mógł dołączyć TB Truck & Trailer Serwis za zgodą i wiedzą kontrolującej go spółki Van Tilburg-Bastianen Groep. Mamy informacje, że holenderski przedsiębiorca był informowany przez jednego z pracowników, że w Polsce funkcjonuje porozumienie ograniczające konkurencję. Nie podjął jednak kroków, żeby zakończyć udział swojej spółki córki w kartelu. Dlatego prowadzimy postępowanie także przeciwko tej firmie i jej menedżerom — mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Za udział w kartelu firmie grozi kara finansowa do 10 proc. rocznego obrotu, a menedżerom — do 2 mln zł.

Postępowanie przeciwko dilerom DAF jest jednak we wczesnej fazie.

„Jesteśmy zaskoczeni tym, że UOKiK zdecydował się na publiczne stawianie zarzutów naszym spółkom na tak wczesnym etapie, to jest w sytuacji, w której postępowanie antymonopolowe zostało dopiero wszczęte. Działalność dilerów w żaden sposób nie naruszała interesów klientów, nie miała bowiem wpływu na ceny samochodów. Dilerzy zrezygnowali z klientów z innych regionów, bo koncentrowali swoje wysiłki na konkurencji ze sprzedawcami innych marek samochodów ciężarowych na terenie swojej działalności” — takie oświadczenie firmy DBK i WTC przesłały „PB”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu