UOKiK zaostrza walkę z nieuczciwymi firmami

opublikowano: 21-11-2019, 22:00

Na razie tylko jedna ze spraw o nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej przez przedsiębiorcę zakończyła się karą finansową. Dotkliwą, bo najwyższą

Organ pilnujący uczciwej konkurencji na rynku staje się coraz aktywniejszy w swojej walce z naruszeniami związanych z tym zakazów. Niektóre z działań Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) pozwalają jednocześnie wyrobić sobie zdanie co do tego, jak jego szef interpretuje niektóre z niejasnych pojęć prawnych i czego można w konsekwencji spodziewać się po decyzjach zamykających postępowania prowadzone wobec przedsiębiorców. Niemniej wiele jest jeszcze wątpliwości, których nie rozwiano, co dla biznesu nie jest bez znaczenia — m.in. dlatego, że w najbliższej przyszłości należy się spodziewać liczniejszych interwencji prezesa UOKiK. Prawnicy mówili o takich prognozach uczestnikom XI Kongresu Prawa Konkurencji zorganizowanego przez „Puls Biznesu”.

Już nie tylko poszkodowany może zgłaszać prezesowi UOKiK bezprawne
wykorzystanie przewagi kontraktowej przez dany podmiot. Zawiadomienie o
podejrzeniu stosowania takich praktyk może złożyć każdy, a jego dane nie będą
ujawniane na żadnym etapie postępowania — powiedział Paweł Kułak, radca prawny
z kancelarii Schoenherr, uczestnikom XI Kongresu Prawa Konkurencji.
Zobacz więcej

SYGNALISTA POD OCHRONĄ:

Już nie tylko poszkodowany może zgłaszać prezesowi UOKiK bezprawne wykorzystanie przewagi kontraktowej przez dany podmiot. Zawiadomienie o podejrzeniu stosowania takich praktyk może złożyć każdy, a jego dane nie będą ujawniane na żadnym etapie postępowania — powiedział Paweł Kułak, radca prawny z kancelarii Schoenherr, uczestnikom XI Kongresu Prawa Konkurencji. Fot. Marek Wiśniewski

Nowelizacja rozszerzająca

Do większej aktywności prezesa UOKiK mogła przyczynić się m.in. zeszłoroczna nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi i spożywczymi. Do zmian doszło dość szybko od wejścia w życie tego aktu. Uchwalony w grudniu 2016 r. zaczął obowiązywać w lipcu 2017 r., a jego nowela — w grudniu 2018 r.

— Ta nowelizacja znacznie zmieniła zakres stosowania ustawy. Poszerza ona pole działania organu wobec przedsiębiorców z branży rolno-spożywczej. Tym regulacjom zaczęła podlegać każda relacja między dostawcami i odbiorcami — już bez względu na wysokość ich obrotów — wyjaśnił Paweł Kułak, radca prawny z kancelarii Schoenherr, partnera kongresu.

Jego zdaniem, po dwóch latach i kilku miesiącach działania ustawy, z podejścia prezesa UOKiK do nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej wyłania się w miarę stałe główne kryterium oceny takich praktyk w łańcuchu dostaw. Nie bez znaczenia pozostaje przy tym to, że po zmianie ustawy nie ma potrzeby sprawdzać, czy dana strona umowy ma wystarczające i faktyczne możliwości zbycia lub nabycia produktów rolnych lub spożywczych.

— Obecnie, po nowelizacji, z przewagą kontraktową mamy do czynienia wtedy, gdy występuje znaczna dysproporcja w potencjale ekonomicznym nabywcy względem dostawcy — i odwrotnie. Prezes urzędu mierzy tę dysproporcję, porównując obroty stron umowy — powiedział radca.

Zwrócił uwagę, że w uzasadnieniach decyzji wydawanych przez organ przeważa właśnie argument obrotów osiąganych przez podmiot naruszający ustawę, znacząco większych niż u poszkodowanego, czasem nawet kilkaset razy. Wydaje się — jak ocenił Paweł Kułak — że kryterium obrotów wygrało w ustalaniu dysproporcji i przede wszystkim ono będzie brane pod uwagę przy ocenie, czy w danej relacji zachodziprzewaga kontraktowa. Dodatkowo jednak zakazane działanie musi cechować nieuczciwość, co też nie zostało wprost i precyzyjnie zdefiniowane, a jedynie sformułowane jako klauzula generalna.

Zagrożenia biznesowe

— Nieuczciwość to także niejasne pojęcie. W zasadzie o takiej praktyce świadczą dwie przesłanki. Musi być to działanie sprzeczne z dobrymi obyczajami i stanowić zagrożenie dla istotnego interesu drugiej strony albo go naruszać. Prezes urzędu w wydawanych decyzjach ten pierwszy przejaw nieuczciwej postawy odwołuje do etyki kupieckiej, a więc naruszeń wynikających z zachowań nierzetelnych, odbiegających od powszechnych wzorców postępowania. Gdyby zajrzeć do jednej z decyzji organu, jest oczywiste, że terminowe regulowanie zobowiązań to dobry obyczaj. Nieuzasadnione przewlekanie terminu płatności to z kolei jego złamanie — podkreślił przedstawiciel kancelarii Schoenherr.

Natomiast naruszenie lub zagrożenie dla istotnych interesów drugiej strony prezes UOKiK odnosi do interesu gospodarczego. W swojej praktyce, widocznej w wydanych decyzjach, przyjmuje m.in., że istotne dla dostawców jest otrzymanie zapłaty w terminie. W przypadku braku płatności na czas zagrożeniem jest więc utrata płynności finansowej, co może zachwiać prowadzoną przez nich działalnością. Równie nieuczciwe i groźne dla kontrahenta jest też np. nieprecyzyjne ustalanie cen, z czym organ spotkał się w prowadzonych postępowaniach. Dotychczas UOKiK wydał jedną decyzję nakładającą na przedsiębiorcę karę pieniężną za naruszenie zakazu stosowania praktyk nieuczciwego wykorzystania przewagi kontraktowej. Była ona zarazem maksymalna, jeśli chodzi o zakres przewidziany ustawą — czyli w wysokości 3 proc. obrotu, co w tym przypadku wyniosło 8,3 mln zł. Prezes UOKiK uznał m.in., że długotrwale stosowane praktyki (ponad rok) odczuło wiele podmiotów. Ich skutkiem było m.in. wstrzymanie inwestycji przez poszkodowanych.

1cae78be-dad3-11e9-8a34-2a2ae2dbcce4
Polityka gospodarcza
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE
Polityka gospodarcza
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Nie uciekniesz przed skutkami polityki gospodarczej. Zapisz się na nasz newsletter, by nie przegapić newsów, analiz i komentarzy. Zamieniamy słowa polityków na pieniądze
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Pięć pozostałych decyzji kończących postępowania (siedem innych jeszcze trwa) w sprawie nieuczciwego wykorzystywania przewagi kontraktowej miało charakter polubowny, tzw. zobowiązujący, bez poniesienia kar. Taki finał jest możliwy, gdy naruszyciele podejmują z własnej woli kroki w kierunku zaprzestania zakazanych praktyk i usunięcia ich skutków. Zdaniem Pawła Kułaka w przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej prezes UOKiK okazał się niemal tak aktywny, jak w swoich standardowych od lat działaniach, czyli np. w walce z porozumieniami ograniczającymi konkurencję.

Zarządzający pod lupą organu

Okazuje się przy tym, że w tej sferze organ zaostrza swoją politykę. Wszczyna postępowania nie tylko przeciwko firmom, ale także osobom, które nimi zarządzają. Takie sprawy toczą się obecnie w sektorach energetycznym, fitness i motoryzacyjnym.

— Postępowania dotyczą różnych praktyk, aczkolwiek najpoważniejszych. Widać, że urząd działa tak w przypadkach najcięższych naruszeń, czyli zmowy cenowej czy podziału rynku — powiedział uczestnikom kongresu Aleksander Stawicki, radca prawny, senior partner w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Zaznaczył, że postępowania są obecnie na wczesnym etapie, a ich wynik trudno przewidzieć, m.in. z uwagi na wiele niejasności w przepisach, z którymi organ ochrony konkurencji musi się zmierzyć. Problemy stwarzać może nie tylko brak precyzji niektórych pojęć, ale też zróżnicowana prawnie sytuacja przedsiębiorstw i ich menedżerów. Nawet definicja osób zarządzających wydaje się dość szeroka, co jest bardzo ważne z uwagi na poważne konsekwencje dla ludzi obarczonych odpowiedzialnością za naruszenia. Na dodatek przepisy nie wymagają przedstawienia menedżerom szczegółowego uzasadnienia stawianych im zarzutów przy wszczęciu postępowania. Nie wiedzą więc, o co ich się oskarża.

— Menedżer prawomocnie skazany na karę może nie znaleźć zatrudnienia. To niemal śmierć zawodowa. Zakładam, że ustawodawca celowo przyjął rozwiązanie elastyczne, definiując osobę zarządzającą jako kierującą czy pełniącą funkcję kierowniczą, ale spotykamy różne poglądy na wykładnię tego pojęcia. Rozstrzygną o tym sądy. Uważam jednak, że nie można nakładać odpowiedzialności na dowolną kategorię osób, które zarządzają jakąś częścią przedsiębiorstwa — podkreślił Aleksander Stawicki.

Aby móc pociągnąć osobę fizyczną do odpowiedzialności za jej działania, musi też być stwierdzona odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia. Postępowania te jednak sporo różni.

— Mamy zbieg odpowiedzialności, ale np. tylko u menedżera należy zbadać jego winę, co wymaga przeprowadzenia innych dowodów niż te, które są brane pod uwagę przy ocenie praktyk stosowanych przez firmę. Trzeba wykazać, że dana osoba wiedziała o działalności sprzecznej z prawem. To skomplikowana sprawa — ocenił radca.

Jego zdaniem błędem jest prowadzenie równolegle postępowań przeciwko firmie i osobom fizycznym.

— Byłoby lepiej, aby urząd najpierw wydał decyzję skazującą przedsiębiorcę i dopiero po jej uprawomocnieniu podjął się wykazania winy osobie, która zarządzała firmą — stwierdził Aleksander Stawicki.

Sprawdź program warsztatu "Spory korporacyjne", 21 stycznia 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu