Gazprom wygrywa z UOKiK proces o 29 mld zł

opublikowano: 21-11-2022, 17:23
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Polski Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uchylił decyzję prezesa UOKiK o gigantycznej karze dla Gazpromu za budowę NordStream2. Urząd zapowiada apelację.

W pierwszej instancji sądowej upadła rekordowa kara finansowa nałożona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W 2020 r. Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, wydał decyzję, że rosyjski Gazprom powinien zapłacić do polskiego budżetu aż 29 mld zł za budowę i eksploatację bez jego zgody rurociągu NordStream2. 234 mln zł sankcji spadło na kilka innych firm zaangażowanych w budowę rurociągu. Ukarani od samego początku nie zgadzali się z takim obrotem sprawy i odwołali się do sądu. 21 listopada 2022 r. polski sąd wydał wyrok korzystny dla ...rosyjskiego giganta gazowego i pięciu jego partnerów. Decyzja o karze dla Gazpromu, OMV, Engie Energy, Wintershall, Shell i Uniper wylądowała w koszu. Orzeczenie sądu nie jest prawomocne.

UOKiK zszokowany

- Z zaskoczeniem przyjmujemy ten wyrok. Sąd uznał, iż bez względu na zebrany materiał dowodowy oraz przedstawione skutki dla konkurencji zasadnicza jest ocena, czy doszło do formalnego utworzenia joint venture. W przedstawionej ustnie opinii sądu podmioty biorące udział w utworzeniu Nord Stream 2 nie utworzyły nowego, wspólnego przedsiębiorcy i poza kompetencją urzędu pozostaje ocena skutków wyrządzonych gospodarce, jak i to czy próbowali oni omijać prawo. Dziś zagrożenia, o których mówiliśmy przedstawiając decyzję, widoczne są gołym okiem nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Dostrzegając wówczas te zagrożenia, podjęliśmy działania, stosownie do naszych kompetencji, aby powstrzymać ten niebezpieczny dla Polski i Europy projekt. Poprosimy o pisemne uzasadnienie wyroku a następnie złożymy apelację w tej sprawie – mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

W 2020 r. oprócz Gazpromu, polski UOKiK ukarał OMV (87 mln zł), Engie Energy (55 mln zł), Wintershall (30 mln zł), Shell (30 mln zł), Uniper (29 mln zł).

Prezes UOKiK uznał, że ukarane firmy umyślnie naruszyły prawo w ten sposób, że w 2017 r. pomimo braku zgody UOKiK na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy, 6 spółek zawarło szereg umów dotyczących finansowania NordStream2.

Pominęli zgodę polskiego urzędu

Wniosek sześciu spółek o zgodę na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy odpowiedzialnego za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2 trafił do UOKiK w 2015 r. W 2016 r. urząd wydał zastrzeżenia do koncentracji. Uznał, że planowana transakcja mogłaby doprowadzić do ograniczenia konkurencji. Przedsiębiorcy wycofali wniosek. Po niedługim czasie okazało się, że 6 firm podpisało umowę o finansowanie gazociągu. Na skutek tego UOKiK wszczął postępowanie przeciwko nim.

"Przeprowadzone przez polski urząd antymonopolowy postępowanie wykazało, że w 2017 r. pomimo braku zgody na utworzenie wspólnego przedsiębiorcy, 6 spółek (uczestników konsorcjum Nord Stream 1) zawarło szereg umów dotyczących finansowania NS2, co w efekcie było potwierdzeniem ich ważnej i niezbędnej roli w całym projekcie. Umowy zawarte pomiędzy uczestnikami dotyczyły zarówno finansowania jak i wielu uprawnień, np. możliwości ingerowania w działalność NS2. Ponadto ustanawiając zastaw na akcjach Nord Stream 2 finansujący stali się „quasi” akcjonariuszami tej spółki – w przypadku niewypełnienia umowy kredytowej przez Gazprom przejęliby akcje spółki budującej gazociąg. Korzyści i zobowiązania związane z udziałem w całym przedsięwzięciu były dla wszystkich jasno ustalone" - głosił komunikat UOKiK.

- W grudniu 2015 r. w momencie pierwszego zgłoszenia utworzenia joint venture, uczestnicy skonkretyzowali „zamiar koncentracji”, który nigdy z ich planów nie zniknął. Każdy kolejny ruch to jedynie próba przekształcenia formy uczestnictwa. Wszystkie podmioty były świadome podejmowanych działań, dokładnie ci sami przedsiębiorcy w tych samych udziałach finansowali przecież wcześniej utworzenie gazociągu NS1. Niecały rok później, po tym jak prezes UOKiK przedstawił poważne zastrzeżenia do koncentracji, Gazprom podpisał z 5 zachodnioeuropejskimi koncernami energetycznymi umowy dotyczące gazociągu NS2. Zgodnie z nimi połowa kosztów budowy gazociągu, którego łączna wartość szacowana jest na 9,5 mld euro, miała zostać sfinansowana właśnie przez te 5 koncernów – po 950 mln euro każdy. Drugą połowę miał pokryć Gazprom. Te same podmioty, które na mocy obowiązujących w Polsce przepisów prawa chroniących konkurencję wnioskowały wcześniej o zgodę i jej od nas nie dostały, stały się stronami umów finansujących. Przy czym ich poziom zaangażowania finansowego pozostał analogiczny, a warunki finansowania określone zostały w sposób umożliwiający przejęcie udziałów w NS2 w późniejszym etapie projektu. Jednolity i wspólny dla wszystkich uczestników koncentracji jest również interes towarzyszący realizacji projektu – wyjaśnia Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Zarówno UOKiK jak i przedstawiciele polskiego rządu twierdzili, że gazociąg NordStream2 to projekt polityczny, mający na celu wywindowanie cen, także dla polskich odbiorców gazu ziemnego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane