UOKiK: Zniesienie opłat dla ciężarówek budzi wątpliwości

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 17-05-2005, 12:00

Proponowany przez rząd mechanizm rekompensowania koncesjonariuszom autostrad spadku dochodów z powodu zniesienia opłat dla ciężarówek jest nieprzejrzysty i może zostać zakwalifikowany jako niedozwolona pomoc publiczna - uważa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Proponowany przez rząd mechanizm rekompensowania koncesjonariuszom autostrad spadku dochodów z powodu zniesienia opłat dla ciężarówek jest nieprzejrzysty i może zostać zakwalifikowany jako niedozwolona pomoc publiczna - uważa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Rząd przygotował nowelizację dwóch ustaw (o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym), które likwidują opłaty za autostrady dla ciężarówek. Nowele przewidują także wypłatę rekompensaty dla koncesjonariuszy autostrad A2 i A4.

Według wtorkowego komunikatu UOKiK, środki na rekompensaty pochodziłyby z opłat winietowych, przeznaczonych na remonty dróg krajowych i wyniosłyby rocznie 330 mln zł. Obecnie w Polsce kierowcy ciężarówek o wadze powyżej 3,5 tony płacą i za winiety, i za wjazd na płatną autostradę.

Zdaniem UOKiK, proponowany system rekompensaty może doprowadzić do przekazania koncesjonariuszom środków przewyższających wartość utraconych przez nich dochodów, co jest niedozwoloną pomocą publiczną.

Urząd podkreślił w komunikacie, że jego opinia nie ma charakteru wiążącego i możliwe jest zniesienie opłat za autostrady dla ciężarówek bez uwzględnienia uwag UOKiK. "W takim jednak wypadku odpowiedzialność z tytułu naruszenia przepisów wspólnotowych o pomocy publicznej spoczywa na ministrze infrastruktury" - czytamy w komunikacie.

Na początku maja szef Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Edward Gajerski poinformował posłów z sejmowej komisji infrastruktury, że Dyrekcja wyjaśnia z UOKiK, czy rekompensaty dla koncesjonariuszy autostrad A2 i A4, kwalifikują się jako pomoc publiczna.

"Jest kwestia rozstrzygnięcia między prawnikami, czy wprowadzenie ciężarówek na autostrady w zamian za rozliczanie się z opłaty winietowej jest pomocą publiczną dla prywatnego przedsiębiorstwa" - mówił  Gajerski posłom. "Jeżeli przekonamy UOKiK, że nie jest to pomoc publiczna, rząd skieruje projekty nowelizacji ustaw do Sejmu; jeżeli okaże się, że pracownicy Urzędu mieli rację, potrzebna będzie notyfikacja Brukseli" - dodał.

Według sekretarza generalnego Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jana Buczka, organizacja ta kategorycznie nie zgadza się z praktyką pobierania dwóch opłat za korzystanie z dróg, tj. winiet i opłat za autostrady. Buczek zwrócił uwagę przede wszystkim na fakt, że praktyka taka jest niezgodna z prawem unijnym, choć - jego zdaniem - Polska uzyskała zgodę Unii na tymczasowe pobieranie obu opłat.

W połowie kwietnia około stu mieszkańców gminy Golina (Wielkopolskie) blokowało przez godzinę drogę krajową nr 92 w Golinie, alternatywną do płatnej autostrady A2 oraz kilka kilometrów dalej w Radolinie drogę wojewódzką nr 467, stanowiącą dojazd do węzła tej autostrady w Sługocinie. Już kolejny raz protestowali w ten sposób przeciwko nasilonemu ruchowi TIR-ów, które unikając opłat autostradowych, przejeżdżają przez ich miejscowości.

Jak informują na swoich stronach internetowych koncesjonariusze autostrad, przejazd A2 z Wrześni do Konina odcinkiem długości niecałych 50 km kosztuje od 11 do 110 zł, a za przejazd odcinkiem 61 km autostrady A4 trzeba zapłacić od 11 do 25 zł; różnice wynikają z wielkości samochodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane