Uproszczona zaliczka może zachwiać płynnością

opublikowano: 07-01-2013, 00:00

Jest szansa, że skarbówka będzie łaskawsza dla podatników, którzy spodziewają się obniżenia obrotów w tym roku. I zgodzi się, aby płacili miesięcznie niższy PIT lub CIT

Podatnicy muszą się spieszyć z wnioskami do fiskusa, jeśli nie chcą w 2013 r. płacić zaliczek podatkowych zbyt wysokich w porównaniu ze spodziewanymi dochodami. Prawo nie określa co prawda terminu na złożenie takiego pisma, ale im szybciej, tym lepiej, ponieważ decyzja może dotyczyć wyłącznie rozliczeń dla całego roku podatkowego. Wszystko powinno być jasne przed wpłatą pierwszej w tym roku zaliczki, a — jak wiadomo — organ podatkowy do takich spraw nie ustosunkowuje się od ręki. Chociaż tym razem podatnicy mają nadzieję, że będzie przychylniejszy dzięki nowym przepisom.

Mniej uznaniowości

Możliwość płacenia niższych zaliczek na podatek dochodowy przewiduje Ordynacja podatkowa, a od tego roku wymagania w tej sprawie złagodniały. To efekt zmian wprowadzonych tzw. deregulacją Ministerstwa Gospodarki, czyli ustawą o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce, uchwaloną 16 listopada 2012 r. Dotychczas organ podatkowy mógł ograniczyć pobór zaliczek na podatek, jeżeli podatnik uprawdopodobnił, że byłyby one niewspółmiernie wysokie w stosunku do podatku należnego od dochodu przewidywanego na dany rok podatkowy. Dotyczy to zarówno podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT), jak i prawnych (CIT). Począwszy od nowego roku, przepis ten nie brzmi już tak ostro. Nie stwierdza, że fiskus może się na to zgodzić (a więc nie musi), ale że po prostu ogranicza pobór zaliczek. Zachowano jednak warunek uprawdopodobnienia, że bez tego dojdzie do nadpłaty rocznego podatku. W ocenie doradców podatkowych, poprzednie regulacje dawały organom podatkowym dużo swobody przy rozpatrywaniu wniosków o ograniczenie poboru zaliczek. W uzasadnieniu do zmian zwracano uwagę,że mają one ukrócić uznaniowość przy wydawaniu takich decyzji administracyjnych. Powstała szansa na bardziej liberalne traktowanie przepisów przez skarbówkę, która nie była w tych sprawach łaskawa.

— Przepis należy traktować niejako bardziej automatycznie. Jeśli firma wykaże, że osiągnie niższe dochody, zgoda na niższe zaliczki powinna być oczywista — podkreśla Maria Kukawska, doradca podatkowy ze Stone & Feather Tax Advisory. Do tej pory wielu przedsiębiorców spotykało się z odmową, wielu w ogóle zrezygnowało z ubiegania się o tego rodzaju ulgę. W ostatnich latach szczególnie dotkliwe to było dla firm, które korzystają z uproszczonego systemu płacenia podatku.

Uproszczona forma pozwala płacić miesięczne zaliczki w jednakowej wysokości — jako 1/12 kwoty podatku obliczonej przy zastosowaniu zasad obowiązujących w danym roku podatkowym od dochodu wykazanego w zeznaniu złożonym rok wcześniej (albo dwa lata, gdy w zeznaniu nie wykazano dochodu lub taki, który nie zobowiązywał do zapłaty PIT czy CIT). Podstawą do ustalenia równych zaliczek w 2013 r. jest dochód z zeznania za 2011 r. Nie opłacają się, jeśli dochód ten znacznie przekracza zyski przewidywane w rozpoczętym właśnie roku. W takim przypadku warto wystąpić do urzędu skarbowego o ograniczenie poboru zaliczek do ich sensownej granicy. Można też zrezygnować z uproszczonych rozliczeń, co oznacza konieczność stałego monitorowania wpływów, kosztów działalności, comiesięcznego obliczania i odprowadzania podatku. — To nie jest korzystne. Podatnicy decydują się na uproszczenia z określonych względów. Znam przypadek, kiedy z powodu odmowy zastosowania obniżonych zaliczek firma przeszła na normalne metody ich rozliczania i w związku z tym musiała zatrudnić dodatkową osobę w dziale księgowości — podkreśla Maria Kukawska.

Kryzys trwa

Złagodzenie wspomnianego przepisu Ordynacji podatkowej wzbudziło spore zainteresowanie podatników, które rosło w miarę postępu prac legislacyjnych nad ustawą deregulacyjną. Mają nadzieję, że zmiana stwarza możliwość nawet pertraktowania z fiskusem wysokości obciążeń podatkowych w danym roku podatkowym. Liczą na to, bo ostatnie lata kryzysu to niższe przychody, malejące z roku na rok. — Wydaje się, że nowe brzmienie przepisu otwiera furtkę do negocjacji z organem podatkowym — przyznaje doradca ze Stone & Feather Tax Advisory. To nie jest bez znaczenia, ponieważ decyzja o stosowaniu uproszczonych zaliczek lub o rezygnacji z nich zobowiązuje przez cały rok. I podatnicy uzależniają ją od tego, czy urząd przystanie na ich obniżenie.

Wniosek o ulgę

Przepisy nie określają wzoru wniosku o ograniczenie poboru zaliczek. W piśmie należy precyzyjnie uzasadnić tę prośbę. Jak radzi Maria Kukawska, można wskazać, że trwa recesja, pokazać związek z kontrahentami z branż, w których źle się dzieje, gdzie zapowiedziano masowe zwolnienia pracowników, pokazać, jak w firmie spadają obroty. W ocenie Marii Kukawskiej urzędy skarbowe powinny przychylniej rozpatrywać takie wnioski również dlatego, że pozwalają one zmniejszyć zatory płatnicze. Na zwrot nadpłaconego podatku podatnik musi czekać do kilku miesięcy po złożeniu rocznego zeznania. Zawyżone zaliczki zmniejszają płynność i ograniczają możliwość regulowania bieżących zobowiązań wobec kontrahentów.

Wybór uproszczonych zaliczek

Zawiadomienie o wyborze uproszczonej formy wpłacania zaliczek miesięcznych na podatek dochodowy składa się w urzędzie skarbowym w terminie wpłaty pierwszej zaliczki w roku podatkowym. W przypadku przedsiębiorców podlegających PIT tą datą jest 20 lutego. Taki sam termin dotyczy osób prawnych, u których rok podatkowy pokrywa się z rokiem kalendarzowym. Po złożeniu zawiadomienia o wyborze uproszczonej formy wpłacania zaliczek na podatek dochodowy forma ta jest stosowana przez cały rok podatkowy. Rezygnacja z uproszczonych zaliczek również wymaga pisemnego zawiadomienia w terminie pierwszej wpłaty zaliczki za dany rok podatkowy. Brak zawiadomienia o rezygnacji oznacza korzystanie z tego systemu w kolejnym roku podatkowym. Maria Kukawska, doradca podatkowy ze Stone & Feather Tax Advisory, radzi dotrzymać tych terminów. Jeśli ktoś stwierdzi, że nawet mimo ewentualnej odmowy urzędu na ograniczenie poboru zaliczek chce pozostać przy metodzie uproszczonej, nie będzie mógł jej wybrać w marcu. W tym roku zaliczki opłacane w sposób uproszczony mogą być wśród podatników szczególnie popularne, gdyż pozwalają na niestosowanie w ciągu roku przepisów o monitorowaniu terminów płatności zobowiązań.

20 lutego Do tego dnia przedsiębiorcy muszą złożyć zawiadomienie o wyborze uproszczonej formy wpłacania zaliczek miesięcznych na podatek dochodowy.

Wzór przykładowego wniosku o mniejsze zaliczki

Firma BudMat Otwock 7 stycznia 2013 r.Naczelnik Urzędu Skarbowego

Wniosek o ograniczenie poboru zaliczek na podatek

Działając na podstawie art. 22 § 2a ustawy z 29 sierpnia 1997 r. — Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2005 r., nr 8, poz. 60 ze zm., dalej: Ordynacja podatkowa), wnoszę o ograniczenie poboru miesięcznych zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych w 2013 r. do wysokości nieprzekraczającej 6 tys. PLN. Zgodnie z powołanym przepisem, organ podatkowy, na wniosek podatnika, ogranicza pobór zaliczek na podatek, jeżeli podatnik uprawdopodobni, że zaliczki obliczone według zasad określonych w ustawach podatkowych byłyby niewspółmiernie wysokie w stosunku do podatku należnego od dochodu przewidywanego na dany rok podatkowy. W mojej opinii, sytuacja prowadzonego przeze mnie przedsiębiorstwa spełnia tę przesłankę.

Uzasadnienie

Prowadzę działalność gospodarczą podlegającą podatkowi dochodowemu od osób fizycznych, opłacam go według 19-procentowej stawki liniowej. Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych, tj.: Dz.U. z 2012 r., poz. 361 ze zm., dalej: ustawa o PIT) dopuszcza kilka sposobów uiszczania zaliczek na podatek. Jednym z nich jest odprowadzanie zaliczek w formie uproszczonej, przewidzianej w art. 44 ustawy o PIT. Zgodnie z tym przepisem, podatnicy wpłacają zaliczki miesięczne w wysokości 1/12 podatku należnego wykazanego w zeznaniu, złożonym w roku poprzedzającym dany rok podatkowy. Zatem podatnik, który będzie z tej formy rozliczeń korzystał w 2013 r., ma obowiązek wpłacania zaliczek w wysokości 1/12 podatku należnego wykazanego w rocznym PIT za 2011 r., złożonym w 2012 r. Z takiej możliwości opłacania zaliczek na podatek korzystałem do tej pory i chciałbym nadal z niej korzystać.

Sytuacja firmy

Moja firma zajmuje się głównie produkcją oraz sprzedażą materiałów wykorzystywanych w budownictwie. W trakcie 2011 r. osiągnęła wysoki przychód, wynikający z wielu dodatkowych zamówień (w tym wynikających z przetargów). W 2011 r. moja podstawa opodatkowania podatkiem wyniosła 700 tys. PLN. W 2012 r. była ona niższa i wyniosła 600 tys. PLN. Słabszy wynik finansowy spowodowany był upływem wcześniejszych umów-zlecenia, zmniejszeniem zamówień od kontrahentów. Na podstawie poziomu obecnych i planowanych zamówień oraz dzisiejszych danych makroekonomicznych przewiduję dalsze obniżenie — i to znaczne — wpływów z działalności w 2013 r. Prognozy finansowe sporządzone na 2013 r. przyjęte dla ustalenia budżetu firmy wskazują, że wynik finansowy w 2013 r. będzie zdecydowanie niższy niż w 2012 r. Spodziewana podstawa opodatkowania wyniesie ok. 400 tys. PLN w porównaniu z 600 tys. PLN w 2012 r. i 700 tys. PLN w 2011 r. (szczegółowe szacunki przedstawia załącznik). Lepszych wyników nie spodziewam się m.in. z uwagi na ścisłą współpracę mojej firmy z innymi przedstawicielami branży budowlanej, którzy już sygnalizują brak zaangażowania w projekty inwestycyjne. Jest to spowodowane wyczerpaniem pieniędzy publicznych na dotacje, a także mniejszą liczbą kontraktów zawartych przez moich stałych odbiorców. W tej sytuacji zaliczki obliczone na podstawie mojego zeznania rocznego za 2011 r. należy uznać za niewspółmiernie wysokie w stosunku do przewidywanego podatku za 2013 r. Przy założeniu, że moja firma odprowadzałaby zaliczki uproszczone według wyniku osiągniętego w 2011 r. (które wynosiłyby miesięcznie ok. 11 tys. PLN), w zeznaniu za 2013 r. wykazałbym istotną nadpłatę. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że nie chciałbym rezygnować z możliwości uiszczania zaliczek na podatek w formie uproszczonej, gdyż jest to forma znacznie ograniczająca nakład prac administracyjnych związanych z comiesięcznym rozliczaniem podatku. Również z tych względów wnoszę o ograniczenie poboru zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych za 2013 r. do wskazanej na wstępie wysokości 6 tys. PLN. Pozwoli mi to również na terminowe regulowanie zobowiązań wobec moich partnerów biznesowych.

Załącznik: Prognozowane wyniki finansowe’2013 Jan Nowak, właściciel BudMat

podpis

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy